1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Świat mówi o „boy crisis”. Czy chłopcy naprawdę przeżywają dziś kryzys?

Świat mówi o „boy crisis”. Czy chłopcy naprawdę przeżywają dziś kryzys?

„Boy crisis”. Skąd wzięła się teoria o kryzysie chłopców i co pokazują badania? (Fot. Maskot/Getty Images)
„Boy crisis”. Skąd wzięła się teoria o kryzysie chłopców i co pokazują badania? (Fot. Maskot/Getty Images)

Odsłuchaj artykuł

Robert Choiński - Świat mówi o „boy crisis”. Czy chłopcy naprawdę przeżywają dziś kryzys?

00:00
15s
0,5 x
15s
Coraz częściej słyszymy, że współcześni chłopcy mają trudniej niż ich rówieśniczki. Gorzej radzą sobie w szkole, częściej czują się zagubieni i nie wiedzą, jak odnaleźć się we współczesnym świecie. W mediach funkcjonuje już nawet określenie boy crisis – „kryzys chłopców”. Czy rzeczywiście mamy do czynienia z nowym społecznym zjawiskiem? Zdaniem amerykańskiego psychologa dr. J. Timothy'ego Davisa sprawa jest znacznie bardziej złożona. Zamiast jednego kryzysu widzi trzy różne problemy, które zbyt często wrzucamy do jednego worka.

Hasło boy crisis w ostatnich latach zrobiło zawrotną karierę. Pojawia się w książkach, podcastach, mediach społecznościowych i dyskusjach o wychowaniu. Często towarzyszy mu przekonanie, że chłopcy zaczynają przegrywać z dziewczętami niemal na każdym polu – od edukacji, przez zdrowie psychiczne, po budowanie własnej tożsamości. Dr J. Timothy Davis uważa jednak, że taka diagnoza jest zbyt uproszczona.

„Teoria o „boy crisis” zaciemnia rzeczywistość bardziej, niż ją wyjaśnia” – pisze psycholog. Jego zdaniem pod jednym hasłem łączy się trzy odrębne zjawiska: trudności w nauce i na rynku pracy, problemy ze zdrowiem psychicznym oraz pytania o to, czym dziś jest męskość. Choć wszystkie są ważne, każde ma inne przyczyny i wymaga innego podejścia.

Nie każdy chłopiec startuje z tego samego miejsca

Jednym z argumentów zwolenników teorii o „kryzysie chłopców” są wyniki w nauce. Faktycznie, chłopcy częściej mają problemy z zachowaniem, częściej trafiają do grup uczniów osiągających najsłabsze wyniki i częściej przedwcześnie kończą edukację. To jednak nie znaczy, że problem dotyczy wszystkich. Davis przywołuje badania ekonomisty z MIT Davida Autora, z których wynika, że największe trudności skupiają się wśród chłopców dorastających w ubóstwie lub w mniej stabilnych rodzinach.

„Nie mamy do czynienia z powszechnym problemem wszystkich chłopców. Największe trudności dotyczą tych, którzy już na starcie znaleźli się w najtrudniejszej sytuacji” – podkreśla psycholog.

To ważna różnica. O wiele większe znaczenie niż sama płeć mają bowiem warunki, w jakich dorasta dziecko. To właśnie nierówności społeczne i ekonomiczne sprawiają, że część chłopców znacznie częściej wypada z systemu edukacji.

Kryzys zdrowia psychicznego nie dotyczy wyłącznie chłopców

Drugim elementem narracji o boy crisis jest przekonanie, że chłopcy i mężczyźni przeżywają dziś bezprecedensowy kryzys psychiczny. Rzeczywiście, mężczyźni częściej odbierają sobie życie i częściej umierają z powodu uzależnień. Davis zwraca jednak uwagę, że współczesny wzrost tzw. „zgonów z rozpaczy” w dużej mierze wiąże się z falą przedawkowań narkotyków. Z kolei wyższy odsetek samobójstw wśród mężczyzn nie jest nowym zjawiskiem.

Psycholog przypomina również, że tradycyjny model męskości od pokoleń uczy chłopców tłumienia emocji i unikania proszenia o pomoc. To może sprawiać, że sięgają po wsparcie dopiero wtedy, gdy sytuacja staje się bardzo poważna. Jednocześnie dane dotyczące nastolatków pokazują coś jeszcze. Liczba przypadków lęku i depresji rośnie zarówno wśród chłopców, jak i dziewcząt. Co więcej, w ostatnich kilkunastu latach wzrost ten był jeszcze wyraźniejszy wśród dziewcząt.

„To przede wszystkim kryzys zdrowia psychicznego młodych ludzi, a nie problem dotyczący wyłącznie chłopców” – zauważa Davis.

Algorytmy podsuwają chłopcom gotowy obraz męskości

Najbardziej niepokojące wnioski płyną jednak z badań dotyczących mediów społecznościowych. Według raportu Common Sense Media z 2025 roku niemal siedmiu na dziesięciu chłopców w wieku od 11 do 17 lat regularnie trafia na treści utrwalające szkodliwe stereotypy dotyczące płci. Pojawiają się w nich przekazy sugerujące, że chłopcy są dyskryminowani, kobiety wykorzystują swój wygląd, aby osiągać cele, a ich rolą powinno być przede wszystkim zajmowanie się domem i rodziną. Co istotne, większość nastolatków wcale takich materiałów nie wyszukuje. „Chłopcy nie szukają tych treści. To one znajdują chłopców” – pisze Davis.

Badania pokazują, że algorytmy mediów społecznościowych same zaczynają podsuwać podobne materiały, nawet jeśli użytkownik nigdy wcześniej ich nie wyszukiwał. Zdaniem psychologa problem nie polega więc na tym, że chłopcom mówi się, iż „bycie mężczyzną jest czymś złym”. Znacznie częściej otrzymują oni bardzo wąską wizję męskości.

„Zamiast tego widzą model oparty na poczuciu krzywdy, dominacji, tłumieniu emocji i pogardzie wobec kobiet” – zauważa autor.

To wizja męskości daleka od zdrowych wzorców i w wielu aspektach przypominająca to, co psychologowie określają mianem toksycznej męskości. Davis podkreśla jednak, że wpływ algorytmów nie ogranicza się wyłącznie do chłopców. Dziewczęta od lat są bombardowane treściami promującymi nierealistyczne wzorce urody, szczupłą sylwetkę i nieustanne porównywanie się z innymi. Już kilka lat temu ujawnione dokumenty Meta pokazały, że firma miała świadomość negatywnego wpływu Instagrama na samoocenę części nastolatek. To dlatego psycholog uważa, że zamiast przeciwstawiać chłopców dziewczętom, warto spojrzeć szerzej. Problemem są mechanizmy, które wykorzystują media społecznościowe – nastawione przede wszystkim na przyciąganie uwagi i wywoływanie silnych emocji.

Czytaj także: Czy twój partner należy do toksycznej manosfery? 5 sygnałów, że on idzie w stronę ruchu „red pill”

Najważniejsze pytanie brzmi: czego potrzebuje konkretne dziecko?

Zdaniem Davisa określenie „kryzys chłopców” może sprawiać, że zaczynamy patrzeć na problemy młodych ludzi wyłącznie przez pryzmat płci. Tymczasem znacznie ważniejsze jest zrozumienie sytuacji konkretnego dziecka. „Zamiast zastanawiać się, czy chłopcy jako grupa wygrywają czy przegrywają, lepiej zapytać: z czym zmaga się ten konkretny chłopiec?” – pisze psycholog. Czy ma trudności w szkole? Czuje się samotny? Spędza większość czasu przed ekranem? Ma wokół siebie dorosłych, którym ufa i z którymi może szczerze porozmawiać?

Jak przekonuje psycholog, to właśnie takie pytania prowadzą do realnej pomocy. Choć wielu chłopców rzeczywiście mierzy się dziś z poważnymi trudnościami, równie ważne jest dostrzeżenie, że współczesny kryzys zdrowia psychicznego, presji społecznej i wpływu technologii dotyczy całego młodego pokolenia, niezależnie od płci.

Źródło: J. Timothy Davis, „What the "Boy Crisis" Narrative Gets Wrong”, psychologytoday.com [dostęp: 09.07.2026]

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE