1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Pokazy Mody
  4. >
  5. Ascetyczna Balenciaga pomalowana na nowo. Pierpaolo Piccioli debiutuje barwną kolekcją couture jesień-zima 2026

Ascetyczna Balenciaga pomalowana na nowo. Pierpaolo Piccioli debiutuje barwną kolekcją couture jesień-zima 2026

(fot. Spotlight/Launchmetrics)
(fot. Spotlight/Launchmetrics)
„To jest teraz Balenciaga couture” – ogłosił projektant, a paryska publiczność, znana z chłodnego dystansu, nie kryła wzruszenia. Piccioli od lat bywa nazywany reżyserem emocji – w Valentino doprowadzał widownię do łez samą siłą koloru i kroju, więc gdy w notatce do pokazu deklarował, że przygląda się idei couture na nowo, nikt nie wątpił, że mówi poważnie.

„Idea couture, natura couture, na nowo przemyślana dla naszej współczesności” – tak w notce prasowej Piccioli opisał zamysł stojący za debiutancką kolekcją dla domu mody. Nawet w czasach Valentino, gdy budował operowe sylwetki i grał kolorem, twórczość Cristóbala Balenciagi nie schodziła z jego tablic inspiracji. Teraz kokonowe suknie wracają do domu, z którego się wywodzą. Kolekcja splotła własne archiwum projektanta z dorobkiem człowieka, którego Christian Dior nazwał „mistrzem nas wszystkich” – domu, który do couture podchodzi z powagą graniczącą z nabożeństwem, odkąd jego założyciel w 1968 roku zamknął markę i ogłosił, że „wysoka moda jest śmiertelnie ranna”.

– Chodzi o wyrzeźbienie kroju, nie mnożenie warstw materiału – o dojście do zgody między tkaniną, kształtem, kolorem i powierzchnią, jakby cały przedmiot powstał z jednego gestu – tłumaczył Piccioli w rozmowie z „WWD”.

Pierwsza kolekcja couture Pierpaolo Picciolego dla Balenciagi

Pokaz odbył się na dziedzińcu Cité Internationale Universitaire de Paris, a Piccioli zaprosił do współpracy Anohni, wokalistkę, która towarzyszyła mu od czasów Valentino. Na wybiegu maksymalistyczne powierzchnie spotykały minimalistyczne kształty: puchate spodnie o pełnych nogawkach, rurkowate hafty, jedwabiste „włosie” spływające spod smukłych kaszmirowych płaszczy. Za kulisami projektant pokazał dziennikarzom pracownię, gdzie hafciarki ręcznie formowały skórę i kaszmir na manekinie krawieckim – technikę, dzięki której powstały gładkie płaszcze i jedwabne bomberki z gazaru, bufiaste w rękawach. Pokaz zamknęła parada puchatych sukien przypominających strzyżone żywopłoty, a jego kulminacją była Gigi Hadid w kapturze ze sterczących koguich piór, otulającym całą twarz. Ubrań dziennych właściwie nie było, poza chinosami i pojedynczymi t-shirtami, ale Piccioli się nie tłumaczył.

– Trzeba marzyć o modzie haute couture. Chcę stworzyć marzenie o tym domu – powiedział.

Projektant ukłonił się razem ze swoim atelier. W notce prasowej wymienił z imienia i nazwiska rzemieślniczki i rzemieślników pracujących przy każdej kreacji, nazywając ich „istotami ludzkimi, którymi jest couture”. – Ta kolekcja to wynik pewnego uczucia. Zbudowaliśmy własny język, pełen nowych i ponadczasowych słów – podsumował.

Zobacz sylwetki z pokazu Balenciaga haute couture jesień-zima 2026:

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE