Saga „Siedem sióstr” przyniosła Lucindzie Riley międzynarodową popularność i sprawiła, że miliony czytelników zakochały się w jej sposobie opowiadania historii. Irlandzka pisarka ma jednak na swoim koncie znacznie więcej książek, w których nie brakuje wielkich emocji. Oto pięć powieści, po które warto sięgnąć po zakończeniu bestsellerowej serii.
Stary dom nad morzem, ogród pielęgnowany przez dziesięciolecia i wspomnienia, z którymi trudno się rozstać. Posy Montague zbliża się do siedemdziesiątych urodzin i wie, że wkrótce będzie musiała pożegnać się z rodzinną posiadłością, z którą związane są jej najpiękniejsze, ale i najtrudniejsze wspomnienia. Sytuację komplikuje niespodziewany powrót mężczyzny, który przed laty złamał jej serce. Wraz z nim wracają pytania, na które Posy nigdy nie otrzymała odpowiedzi. Lucinda Riley stworzyła pełną ciepła historię o miłości, która nie zawsze przychodzi we właściwym momencie, oraz o tajemnicach, które przez lata potrafią zmieniać ludzkie życie.
(Fot. materiały prasowe)
W twórczości Lucindy Riley nie brakuje rodzinnych sekretów, ale w „Drzewie Anioła” autorka szczególnie umiejętnie buduje atmosferę niepewności. Greta wraca do rodzinnej posiadłości w Walii po tragicznym wypadku, który odebrał jej wspomnienia z ostatnich dwóch dekad życia. Kiedy przypadkiem odkrywa grób małego chłopca, zaczyna zadawać pytania o własną przeszłość. Kolejne odkrycia prowadzą ją do historii córki, dawnej dziecięcej gwiazdy filmowej, i wydarzeń, które odcisnęły piętno na całej rodzinie. Riley umiejętnie splata tu historię kilku pokoleń, stopniowo odkrywając sekrety, które miały pozostać ukryte. Im dalej brnie się w tę opowieść, tym trudniej odłożyć ją na bok.
(Fot. materiały prasowe)
Po śmierci męża i syna Julia Forrester próbuje na nowo odnaleźć sens życia. Los prowadzi ją jednak do Wharton Park – starego angielskiego dworu, którego historia okazuje się nierozerwalnie związana z historią jej własnej rodziny. Gdy w jej ręce trafia pamiętnik z czasów II wojny światowej, rozpoczyna się opowieść o zakazanej miłości, trudnych wyborach i konsekwencjach decyzji podejmowanych przed laty. Lucinda Riley z charakterystyczną dla siebie swobodą przeplata przeszłość z teraźniejszością, prowadząc czytelnika od angielskiej prowincji aż do egzotycznej Tajlandii. To jedna z tych książek, które zachwycają nie tylko fabułą, ale również wyjątkową atmosferą.
(Fot. materiały prasowe)
„Róża północy” to jedna z najbardziej rozbudowanych i ambitnych powieści w dorobku Lucindy Riley. Wszystko zaczyna się od wspomnień stuletniej Anahity Chaval, która postanawia przekazać rodzinie historię swojego życia. Po latach jej prawnuk wraca do tych zapisków i wyrusza śladem tajemnicy prowadzącej z Indii do angielskiej rezydencji Astbury Hall. Autorka z rozmachem kreśli losy bohaterów żyjących w różnych epokach i kulturach, pokazując, jak silnie przeszłość wpływa na kolejne pokolenia. Egzotyczne tło, rodzinne sekrety i wielkie emocje tworzą historię, która wciąga od pierwszych stron i na długo pozostaje w pamięci. Szczególnie przypadnie do gustu osobom, które w książkach szukają zarówno wzruszeń, jak i tajemnicy.
(Fot. materiały prasowe)
I na koniec pozycja, która pokazuje mniej znane oblicze Lucindy Riley. Autorka bowiem sięga tutaj po konwencję klasycznego kryminału i zabiera nas do elitarnej szkoły z internatem, gdzie dochodzi do tajemniczej śmierci jednego z uczniów. Początkowo wszystko wygląda na nieszczęśliwy zbieg okoliczności, jednak kolejne wydarzenia szybko podważają tę wersję. Śledztwo prowadzi detektywka Jazz Hunter, która musi zmierzyć się zarówno z zagadką kryminalną, jak i własnymi demonami. Mroczna atmosfera, dobrze skonstruowana intryga i stopniowo odkrywane sekrety sprawiają, że od tej historii trudno się oderwać, co tylko potwierdzają entuzjastyczne opinie czytelników.
(Fot. materiały prasowe)