Bogactwo nie zawsze wygląda tak samo. Jedni stawiają na dyskrecję i luksus dla wtajemniczonych, drudzy chcą, aby cały świat wiedział o ich sukcesie. W kulturze internetowej tych pierwszych często kojarzy się z old money, a drugich – new money. Oczywiście jest to duże uproszczenie i wiele osób zupełnie nie wpisuje się w ten podział. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że jest w nim ziarnko prawdy.
Jednym z najłatwiejszych narzędzi demonstrowania statusu są drogie ubrania i dodatki. Nowobogaccy często nie mają jednak wiedzy o modzie i nie znają naprawdę prestiżowych projektantów. Stawiają więc na tzw. aspiracyjny luksus (aspirational luxury), czyli produkty luksusowych marek, które są szeroko rozpoznawalne oraz relatywnie „osiągalne”.
Tego rodzaju dobra zwykle nie są w najlepszym guście, ale wyróżniają dużym logo czy charakterystycznymi monogramami. Przykładami są torebki Louis Vuitton Neverfull oraz Gucci Marmont.
Osoby zamożna od niedawna niemal automatycznie dodają cenę do każdej historii. Bez wahania informują przypadkowe osoby, ile kosztował ich samochód, zegarek czy buty. Zwykle nie zdają sobie sprawy, jak bardzo jest to męczące. Są bowiem bardzo dumne, że mogły sobie pozwolić na coś drogiego, więc gdy tylko nadarzy się okazja, od na myśl od razu przychodzi im cena.
Osoby wychowane w zamożnych rodzinach często unikają rozmów o kosztach. W pewnych środowiskach mówienie o cenach uchodzi nawet za nietakt.
Nowobogaccy częściej niż osoby wychowane w zamożnych rodzinach odczuwają potrzebę podkreślania swojego statusu materialnego. Portrety z prywatnego samolotu, zdjęcia markowych zakupów czy relacje z ekskluzywnych wakacji to dla nich ważne symbole sukcesu to dla nich symbole sukcesu, dzięki którym generują podziw lub zazdrość. Obie reakcje są przez nich jak najbardziej pożądane.
W przypadku niektórych ważniejsze staje się pokazanie, gdzie są i co robią, niż samo przeżywanie tych chwil. Wspólne wakacje z taką osobą mogą okazać się wyjątkowo męczące.
Osoby zamożne od niedawna miewają obsesję na punkcie posiadania rzeczy, o których wszyscy mówią. Często robią zakupy pod wpływem treści na TikToku czy Instagramie, przez co ich szafki są pełne rzeczy, których nigdy nawet nie użyły. Popularność jest dla nich ważniejsza niż funkcjonalność i jakość.
Trendy zmieniają się bardzo szybko, dlatego nieustannie zmieniają swój styl i zawartość szafy.
W kulturze old money większą wagę przywiązuje się do ponadczasowości i własnego stylu niż do trendów. Osoby wychowane w zamożnych rodzinach częściej inwestują w rzeczy z kategorii insider luxury, czyli luksus rozpoznawany tylko przez osoby dobrze znające modę. Logo nie ma znaczenia, liczy się krój, historia marki i jakość.
Osoby, które zdobyły bogactwo z dnia na dzień, często kupują wiele luksusowych rzeczy jednocześnie. Zamiast stopniowo budować swoje „kolekcje”, rzucają się w wir zakupów i w krótkim czasie zapełniają szafy, półki oraz szuflady drogimi przedmiotami. Oczywiście ich wybory są często nierozsądne i część rzeczy, nigdy nie zostaje przez nie wykorzystana. To jednak im nie przeszkadza, wychodzą bowiem z założenie, że im więcej drogich przedmiotów, tym lepiej.
Zakupy są się dla nich sposobem na celebrowanie sukcesu.
Wiele osób, które nagle stały się bardzo zamożne, chce szybko „nadrobić” wszystkie lata przeżyte w „ubóstwie”. Inwestuje w sprzęt do drogiego hobby i planuje egzotyczne podróże, chociaż nigdy o tych nowych „marzeniach” nie wspominał.
W krótkim czasie całkowicie zmienia sposób ubierania się. Jednego miesiąca nosi tylko bluzy, dżinsy i adidasy, aby następnego zamienić je na beżowe chinosy, mokasyny Gucci i szyte na miarę koszule.
Ma potrzebę szybkiego dopasowania się do stylu życia osób zamożnych. Pragnie „wejść” do ich środowiska i stać się jednym z nich. W anglojęzycznym internecie takie zachowanie bywa określane mianem social climbing, czyli usilnego zabiegania o awans społeczny i akceptację tzw. elit.