„Najmłodsza pani, która przyszła do mnie z menopauzą, miała 35 lat” – mówi dietetyczka Anna Kopańczyk. W rozmowie z Magdaleną Kuszewską w podcaście „Ukryte piękno” obala jeden z najbardziej szkodliwych mitów dotyczących kobiecego zdrowia: menopauza nie jest wydarzeniem zarezerwowanym dla późnej dojrzałości. Potrafi zaskoczyć znacznie wcześniej i daje objawy, których wiele kobiet w ogóle z nią nie kojarzy. Wypadające włosy, pieczenie jamy ustnej, „zamrożony bark”, nagła nietolerancja biustonosza czy nasilające się stany zapalne organizmu często pozostają zagadką, choć mają wspólne źródło – zmieniającą się gospodarkę hormonalną.
Lustro bardzo często zauważa menopauzę wcześniej niż wyniki badań. Kondycja włosów zmienia się nieraz szybciej niż samopoczucie, dlatego właśnie fryzura bywa jednym z pierwszych komunikatów wysyłanych przez organizm.
Anna Kopańczyk zwraca uwagę, że podczas menopauzy pojawiają się trzy charakterystyczne problemy. Jednym jest rozlane wypadanie włosów na całej głowie. Drugim – typowe dla zmian hormonalnych przerzedzenie w środkowej części głowy, określane jako kobiecy wzór łysienia. Trzecim stają się coraz cieńsze, delikatniejsze włosy, które tracą dawną objętość. Jak podkreśla ekspertka, właśnie tego rodzaju łysienia androgenowego doświadcza od 20 do nawet 50 procent kobiet przed sześćdziesiątym rokiem życia.
Paradoks polega na tym, że wiele pacjentek słyszy, iż poziom testosteronu pozostaje prawidłowy. Mimo tego włosy nadal wypadają. Jak wyjaśnia Anna Kopańczyk, przyczyną okazuje się spadek estrogenów, który zwiększa wrażliwość mieszków włosowych na działanie testosteronu. Problem nie wynika więc wyłącznie z poziomu hormonów, ale również z tego, jak organizm zaczyna na nie reagować.
Kosmetyki potrafią poprawić wygląd włosów, jednak nie rozwiążą problemu, jeśli organizmowi brakuje podstawowych składników odżywczych.
Anna Kopańczyk przyznaje, że pierwszym pytaniem zadawanym pacjentkom nie jest pytanie o szampon czy suplement, lecz o wyniki badań. Interesują ją przede wszystkim poziom żelaza i ferrytyny. Jak tłumaczy, organizm w sytuacji niedoboru kieruje żelazo przede wszystkim do narządów niezbędnych do życia. Włosy, skóra i paznokcie pozostają na końcu tej kolejki, dlatego właśnie one najszybciej zdradzają niedobory.
Dopiero później przychodzi czas na ocenę funkcji tarczycy oraz sprawdzenie poziomu witaminy D, witaminy B12, folianów i cynku. Wszystkie te elementy współtworzą środowisko, w którym włosy mają szansę rosnąć zdrowo.
Nie bez znaczenia pozostaje także odpowiednia ilość białka. Kiedy Magdalena Kuszewska nazywa swoją rozmówczynię ambasadorką białka, Anna Kopańczyk odpowiada, że dla większości kobiet w okresie menopauzy zaleca się spożycie około 1,2–1,3 grama białka na kilogram masy ciała. W praktyce oznacza to świadome komponowanie codziennego jadłospisu, a nie okazjonalne sięganie po wysokobiałkowe produkty.
Jednym z ulubionych przykładów dietetyczki są… sardynki. Lekko podpieczone w air fryerze, podane na chlebie z awokado tworzą prosty posiłek bogaty w białko, zdrowe tłuszcze i składniki odżywcze wspierające organizm w okresie zmian hormonalnych.
Lista objawów menopauzy jest znacznie dłuższa, niż większość z nas przypuszcza. Wiele kobiet przez lata szuka pomocy u różnych specjalistów, nie wiedząc, że wszystkie dolegliwości mogą mieć wspólne podłoże.
Jednym z najbardziej zaskakujących przykładów pozostaje zespół pieczenia jamy ustnej. Anna Kopańczyk przyznaje, że sama początkowo uważała go za rzadkość. Sytuacja zmieniła się, kiedy opublikowała materiał na ten temat. Odezwały się do niej liczne kobiety, które od dawna zmagały się z identycznym problemem, nie znajdując wyjaśnienia swoich objawów.
Podobnie wygląda historia tak zwanego zamrożonego barku. Dolegliwość objawia się stopniową utratą ruchomości stawu bez wyraźnej przyczyny urazowej. Leczenie bywa długie i wymagające cierpliwości, ponieważ objawy mogą utrzymywać się nawet przez dwa lub trzy lata.
Coraz częściej mówi się również o menopauzalnej nietolerancji biustonosza. Brzmi niecodziennie, jednak wiele kobiet doskonale rozumie, o czym mowa. Spadek estrogenów sprzyja zatrzymywaniu wody w organizmie, piersi stają się większe, a jednocześnie skóra bardziej sucha i podatna na podrażnienia. Biustonosz, który jeszcze niedawno był wygodny, nagle zaczyna uwierać.
Zmiany hormonalne wpływają nie tylko na wygląd, ale również na funkcjonowanie całego organizmu. Estrogen wykazuje działanie przeciwzapalne. Gdy jego poziom spada, łatwiej dochodzi do nasilenia przewlekłego stanu zapalnego, który może sprzyjać rozwojowi osteoporozy, insulinooporności czy bolesnego zamrożonego barku.
Styl odżywiania ma tutaj ogromne znaczenie. Anna Kopańczyk podkreśla, że dieta przeciwzapalna zaczyna się od ograniczania produktów nasilających stan zapalny, a następnie opiera się na zdrowych tłuszczach, dużej ilości warzyw, owoców i roślin strączkowych. Nie chodzi o chwilową modę, lecz o sposób żywienia, który wspiera organizm każdego dnia.
Ekspertka przypomina również o zależności między masą ciała a uderzeniami gorąca. Nadmierna ilość tkanki tłuszczowej działa jak izolator ciepła, dlatego objawy naczynioruchowe częściej nasilają się u kobiet z otyłością. Dodatkowym czynnikiem pogarszającym sytuację pozostaje bezsenność, która sama w sobie zwiększa obciążenie organizmu.
Rozmowa Magdaleny Kuszewskiej i Anny Kopańczyk pokazuje, że menopauza przestaje być tematem przemilczanym. Coraz więcej kobiet szuka wiedzy zamiast prostych recept i oczekuje odpowiedzi opartych na nauce, a nie na stereotypach.
Taką rolę pełni również książka „Menopauza. Instrukcja obsługi”, której autorką jest Anna Kopańczyk. Publikacja w przystępny sposób wyjaśnia, co dzieje się z kobiecym organizmem na kolejnych etapach menopauzy, pomaga zrozumieć mechanizmy stojące za często zaskakującymi objawami i podpowiada, jak poprzez dietę, styl życia oraz codzienne wybory wspierać zdrowie i dobre samopoczucie. Zamiast straszyć zmianami, daje poczucie sprawczości i pokazuje, że menopauza nie oznacza utraty jakości życia, lecz początek nowego etapu, do którego można dobrze się przygotować.