1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Wideo
  4. >
  5. „Porażki dużo mnie nauczyły”. Pia Skrzyszowska o presji, sile i przyjaźni ze sportową rywalką | „Kobiety rządzą”

„Porażki dużo mnie nauczyły”. Pia Skrzyszowska o presji, sile i przyjaźni ze sportową rywalką | „Kobiety rządzą”

„Wiem, że dobrze pobiegłam, jeśli nic nie pamiętam. Jeśli pamiętasz, masz jakąś myśl w trakcie, znaczy, że się rozproszyłeś” – mówi Pia Skrzyszowska w podcaście „Kobiety rządzą”, prowadzonym przez Joannę Olekszyk, redaktorkę naczelną „Zwierciadła”. To zdanie brzmi jak sportowa definicja pełnego zanurzenia, ale też jak opowieść o świecie, w którym nie ma miejsca na półśrodki. Sponsorem odcinka jest Orlen.

Pia Skrzyszowska należy dziś do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich sportsmenek młodego pokolenia. Mistrzyni Europy, rekordzistka, jedna z tych zawodniczek, które biegną nie tylko po medale, ale też po własną definicję siły. W rozmowie z Joanną Olekszyk opowiada jednak nie tylko o sukcesach. Mówi o bólu, presji, relacjach, samotności sportu i o tym, jak wygląda codzienność kobiety, którą obserwują dziś tysiące młodych dziewczyn.

Sport wysokiego napięcia

Sport zawodowy często oglądamy jak widowisko. Liczą się sekundy, wyniki, miejsca na podium i zdjęcia z medalami. Tymczasem za tym obrazem stoi codzienność pełna rygoru, przeciążeń i psychicznej odporności, której nie widać na ekranie.

– „Wasze życie może się wydawać opresją” – zauważa w rozmowie Joanna Olekszyk.

I trudno nie odnieść wrażenia, że właśnie o tym jest ta rozmowa: o cenie, jaką płaci się za bycie najlepszą. Pia mówi szczerze o kontuzji, która zatrzymała ją w momencie największego rozpędu.

„W 2023 roku zerwałam mięsień dwugłowy, to był najgorszy moment mojej kariery, ale okazał się najlepszy, bo wiele mnie nauczył” – przyznaje.

W świecie sportu sukces często przedstawia się jako prostą drogę: talent, praca, zwycięstwo. Tymczasem największe kariery budują się zwykle na kryzysach. Skrzyszowska opowiada o nich bez patosu, ale też bez udawania, że porażka „motywuje” w instagramowy sposób. To raczej doświadczenie, które zmusza do przewartościowania wszystkiego: relacji z własnym ciałem, oczekiwań i wyobrażeń o sobie.

„Porażki dużo mnie nauczyły i dużo dały” – mówi. I właśnie dlatego ta rozmowa wykracza poza sport.

Dziewczynki już nie patrzą na idolki. Patrzą na nią

Jednym z najbardziej poruszających momentów podcastu jest fragment o odpowiedzialności, która przychodzi razem z rozpoznawalnością. Pia mówi o wiadomościach od młodych dziewczyn, które proszą ją o rady, wsparcie albo po prostu chcą powiedzieć, że dzięki niej zaczęły trenować.

„Podchodzą do mnie i piszą dziewczynki, pytają o radę, wtedy mi się przypomina, że sama kilka lat temu napisałam do mojej idolki, Sally Pearson, bo miałam stresujący moment” – opowiada.

To symboliczny moment zmiany pokoleniowej. Dziś to właśnie Pia stała się dla wielu nastolatek dowodem, że dziewczyna może być silna, ambitna i skupiona na sobie bez konieczności tłumaczenia się z własnych aspiracji.

W tej rozmowie szczególnie mocno wybrzmiewa też temat kobiecego ciała w sporcie. Bo choć współczesny sport opowiada o rekordach i profesjonalizacji, zawodniczki nadal są oceniane przez pryzmat wyglądu.

„Bardzo nie lubię, jak jesteśmy oceniane na temat naszego wyglądu i że to wpływa na naszą formę” – mówi Skrzyszowska.

To zdanie trafia znacznie szerzej niż tylko do świata lekkoatletyki. Kobiety – niezależnie od branży – wciąż funkcjonują w rzeczywistości, w której wygląd bywa komentowany równie często jak kompetencje. W sporcie ta presja jest jednak szczególnie brutalna, bo ciało jest jednocześnie narzędziem pracy i przedmiotem społecznej oceny.

Przyjaźń i rywalizacja mogą istnieć jednocześnie?

W rozmowie pojawia się też temat relacji między zawodniczkami. Joanna Olekszyk pyta wprost: „Jak to jest mieć przyjaciółkę z rywalką w świecie sportu?”.

To pytanie odsłania jeden z najciekawszych paradoksów współczesnego sportu kobiet. Rywalizacja nie musi oznaczać wrogości, a sukces jednej zawodniczki nie odbiera miejsca drugiej. Coraz częściej sportowczynie mówią dziś o solidarności, wsparciu i budowaniu środowiska, które nie opiera się wyłącznie na nieustannej konkurencji.

Skrzyszowska pokazuje, że można jednocześnie walczyć o setne sekundy i pozostać blisko ludzi. Być skupioną na wyniku, ale nie tracić siebie.

Ojciec, trener i najważniejsza relacja

Jednym z najbardziej osobistych wątków podcastu jest relacja Pii z ojcem, który jest jednocześnie jej trenerem.

„Moi rodzice się rozstali, gdy byłam mała, więc fakt, że tata został moim trenerem, zbliżyło to nas do siebie” – opowiada.

To niezwykle ciekawy portret relacji budowanej nie tylko na rodzinnej więzi, ale też na wspólnym celu, codzienności treningów i wzajemnym zaufaniu. W sporcie wyczynowym granica między życiem prywatnym a zawodowym praktycznie nie istnieje. Być może właśnie dlatego ta relacja stała się dla niej jednym z najważniejszych punktów oparcia.

Jak wygląda sukces poza zdjęciem z medalem?

W świecie mediów społecznościowych sukces często pokazuje się jako nieustanną celebrację. Pia opowiada jednak o tym inaczej.

„Sukcesy celebruję, a o porażkach staram się szybko zapominać” – mówi.

To podejście pozbawione egzaltacji. Jest w nim dyscyplina, ale też pewna lekkość. Może właśnie dlatego Pia Skrzyszowska tak mocno rezonuje dziś z młodym pokoleniem kobiet: nie buduje wizerunku „idealnej mistrzyni”, tylko pokazuje, że siła może oznaczać również wątpliwości, kryzysy i konieczność ciągłego zaczynania od nowa.

Podcast „Kobiety rządzą” po raz kolejny udowadnia, że najciekawsze rozmowy o sukcesie zaczynają się tam, gdzie kończy się oficjalna narracja o wygrywaniu. A Pia Skrzyszowska jest bohaterką, która nie opowiada o sporcie jak o bajce. Opowiada o nim jak o życiu.

Sponsorem odcinka jest Orlen.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email