1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Filmy
  4. >
  5. Film „Psy” Władysława Pasikowskiego. Jakie wrażenie robi ponad trzydzieści lat od premiery?

Film „Psy” Władysława Pasikowskiego. Jakie wrażenie robi ponad trzydzieści lat od premiery?

fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe

Odsłuchaj artykuł

Małgorzata Major - Film „Psy” Władysława Pasikowskiego. Jakie wrażenie robi ponad trzydzieści lat od premiery?

00:00 08:49
15s
0,5 x
15s
„Psy” w reżyserii Władysława Pasikowskiego to film kultowy. Twórca idealnie trafił w moment opisując przemiany ustrojowe w Polsce 1990 roku i ich najtrudniejszy element, czyli zmiany personalne w szeregach służb mundurowych. Milicja staje się policją, a nowi szefowie struktur pozbywają się pracowników najbardziej zasłużonych dla poprzedniego systemu. Co dzieje się ze zwolnionymi?

Pasikowski nie opowiada jedynie o garstce zatwardziałych „esbeków”, ale o przemianie społecznej w całym kraju. „Psy” wspaniale portretują, jak Polska rodzi się na nowo; rodacy mogą zakładać własne biznesy, podejmować nowe inicjatywy, ale wielu ludzi zostaje odstawionych na boczny tor i nie wiedzą, co ze sobą zrobić. Podobnie dzieje się z pracownikami Służb Bezpieczeństwa. Milicja Obywatelska została zlikwidowana 6 kwietnia 1990 roku, a konsekwencje tego byli pracownicy będą odczuwać latami.

Spis treści:

  1. Franz Maurer. Pewien sfrustrowany „esbek”
  2. „Esbek”, który chce zarobić
  3. „Nowy” w nowych czasach
  4. Kobieta w męskim świecie
  5. Odbiór filmu „Psy” po latach

Franz Maurer. Pewien sfrustrowany „esbek”

Główny bohater, Franz Maurer (kultowa rola Bogusława Lindy), zeznaje przed komisją weryfikacyjną, która ma ocenić jego zdolność do pracy w policji. Nie wypada najlepiej jako słynący z wybuchowego charakteru posiadacz wielu nagan. Ewidentnie sprawiał problemy, ale te zamiatał pod dywan jego były teść. Jak na bohatera - przez pokolenia widzów uznawanego za idola, jego kariera zawodowa nie wygląda zbyt olśniewająco. Podobnie, w toku filmu, nie poznajemy Maurera jako wybitnego detektywa. Owszem, wpada na trop zdrady ze strony najlepszego przyjaciela, ale zajmuje mu to sporo czasu. W „Psach” talenty detektywistyczne są domeną młodego pokolenia policjantów, z podporucznikiem Waldemarem Morawcem (w tej roli Cezary Pazura) na czele.

Czytaj także: Linda i Pazura zagrali role życia. Ten film na zawsze zmienił polskie kino. W końcu jest dostępny na Netfliksie

Maurer cudem przechodzi komisję weryfikacyjną, ale koniec końców nie potrafi odnaleźć się w nowych realiach służby. Od razu zwolniony zostaje Olo Żwirski (świetna rola Marka Kondrata) i jako odrzucony, sfrustrowany były milicjant, zaczyna działać w szarej strefie. Angażuje się w działalność gangsterską „Siwego” (Janusz Gajos). W filmie widzimy różne postawy byłych milicjantów. Żaden z nich nie dorobił się majątku i żaden nie ma pomysłu na to, co dalej. Maurer mieszka w domu byłej żony, a bez parasola ochronnego teścia jego praca cały czas jest zagrożona. Nie dorobił się szacunku nowych władz, ani dobrych relacji ze współpracownikami. Początkowo nie rozumie, że koledzy „esbecy” to tak samo jak on, pogubieni i nieszczęśliwi, nieprzydatni w policji, alkoholicy. Mimo że byli współpracownicy Maurera, podobnie jak on sam, są ledwie po trzydziestce, nie potrafią odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Cały czas mentalnie tkwią w starym systemie.

Pasikowski chce nam udowodnić, że Maurer nie jest taki jak reszta. Jest uczuciowy, ma dylematy moralne, ceni zasady i wiele znaczy dla niego przyjaźń i lojalność. Niestety trudno w to uwierzyć bohaterowi, wydaje się to jedynie deklarowane, a nie rzeczywiście udowodnione w toku akcji.

fot. materiały prasowe fot. materiały prasowe

„Esbek”, który chce zarobić

Olo Żwirski, szybciej niż Maurer, dostrzega, że poza frustracją i alkoholizmem, nie drobił się w pracy niczego materialnego. Postanawia wejść we współpracę z „Siwym” dowodząc tym samym, że nie bardzo interesuje go przestrzeganie prawa. Co prawda, chce grać do swojej bramki, z czego gangster nie zdaje sobie sprawy, ale widać, że głównym celem Żwirskiego są pieniądze. Trudno mieć o to pretensje.

Kondrat tworzy bardzo ciekawą postać. Żwirski to nielojalny, skupiony na celu samotnik. Kłamie bez mrugnięcia okiem. Jako widzowie rozumiemy jego rozżalenie gdy dostrzega, że po latach służby musi zaczynać wszystko od nowa. Równocześnie jednak bierze udział w paleniu dokumentów i zatajaniu prawdy przed nową władzy. Momentami wydaje się ciekawszym bohaterem niż Maurer.

Czytaj także: Michał Żurawski i dziesięć najlepszych ról w jego karierze. Czy zawsze gra brutala i samotnika?

„Nowy” w nowych czasach

Zarówno Olo, Franz oraz ich koledzy nie rozumieją zachowania „Nowego”, czyli Morawca. Obrzydza ich jego regulaminowość, tworzenie raportów opartych na faktach i odwaga przeciwstawiania się klice starych wyjadaczy. Nie mieści im się w głowie, że ktoś chce uczciwie wykonywać swoją pracę. Kpią z niego, utrudniają mu życie i zwyczajnie, wymierzają fizyczną „sprawiedliwość”. Po latach ten wątek jest szczególnie interesujący. Trudno zrozumieć, dlaczego ktoś z widzów miałby wspierać ekipę „esbeków”. Z przetrąconymi kręgosłupami moralnymi egzekwują „prawo” w jedyny znany im sposób, czyli pięścią.

Patrząc na bohaterów trzydzieści cztery lata później należy im jedynie współczuć. Są społecznymi kalekami bez pomysłu na życie i bez zrozumienia co właściwie poszło nie tak. Zacietrzewieni w podziale na „my” i „oni” nie widzą, że sami mogą stanąć po drugiej stronie barykady. Żwirski próbuje być częścią machiny kapitalistycznej, ale na swój pokręcony sposób, a to może skończyć się jedynie porażką.

fot. materiały prasowe fot. materiały prasowe

Kobieta w męskim świecie

Drugim wątkiem, który po latach zwraca szczególną uwagę jest relacja z kobietą. Angela (Agnieszka Jaskółka) to wychowanka domu dziecka. Maurer jedzie ją przesłuchać w jednej ze spraw wymagających zamknięcia, ale koniec końców zabiera ją z placówki i dziewczyna zamieszkuje z nim w domu jego byłej żony. Trudno rozstrzygnąć, czy rzeczywiście takie sytuacje miały miejsce na początku lat 90. (tj. zabieranie niepełnoletnich wychowanek placówki przez obcych mężczyzn), ale w filmie „Psy” jesteśmy tego świadkami. Angela jest osobą niepełnoletnią, a mimo to kolejno dwóch dojrzałych mężczyzn tworzy z nią „związek”. Relacja seksualna między bohaterką a Maurerem to – ze współczesnej perspektywy – grooming. To jak prezentowana jest bohaterka, czyli jako roszczeniowa, szukająca sponsora niebezpieczna uwodzicielka, jest co najmniej niesmaczne. Trudno to oglądać wiedząc, że dialogi między Angelą a Franzem zyskały status kultowych. Jest w tej relacji przemoc i wykorzystanie na wielu frontach. I wbrew manosferze – to nie bohaterka jest stroną wykorzystującą.

Aktorka za swoją rolę otrzymała w 1992 roku nagrodę podczas 17. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Po latach opowiadała, że na planie miała bardzo dobre warunki pracy. W trudnych scenach intymnych brała udział niezbędna liczba osób na planie, a podczas słynnej sceny w wannie miała na sobie bieliznę. Podkreśliła również, że czuła się zaopiekowana przez ekipę filmową, co dobrze świadczy o twórcach filmu i obsadzie aktorskiej, ponieważ – jak wspomniała Jaskółka – nie był to wówczas standard.

 fot. materiały prasowe fot. materiały prasowe

Odbiór filmu „Psy” po latach

„Psy” to kino sensacyjne skierowane do męskiej widowni. Kobiety w fabule są jedynie kwiatkiem do kożucha. Film Pasikowskiego wciąż jest ciekawym obrazem zmiany systemu i barwnym świadectwem. Aktorsko to rzecz godna uwagi. Nie zmienia to jednak faktu, że pewne wątki ogląda się obecnie ze zgrzytaniem zębów.

Obsada aktorska jest fenomenalna i warto przypomnieć, że „Psy” odwróciły uwagę widzów od tego, że chwilę wcześniej Marek Kondrat zyskał ogromną popularność i ryzyko zaszufladkowania serialem „W labiryncie”. Postać Ola Żwirskiego odwiodła widzów od postaci doktora Adama Racewicza. Przed aktorem była jeszcze słynna rola w serialu „Ekstradycja”, która dała mu możliwość pokazać się z jeszcze innej strony. W przypadku Bogusława Lindy, Franz Maurer stał się rodzajem pułapki. Już zawsze media myślały o Lindzie w kontekście „Psów”. I tak jest do dzisiaj.

Czytaj także: Antybohaterowie sprzed lat. Czy nadal kochamy Dona Drapera i Tony’ego Soprano?

Cezary Pazur pięć lat później wystąpił w serialu „13 posterunek”, gdzie parodiował postać dobrego policjanta. A Olaf Lubaszenko wystąpił w kultowych komediach, jak „Sztos”, „Kiler” i „E=mc2”. Dla aktorów „Psy” otworzyły wiele możliwości. W przypadku Agnieszki Jaskółki było inaczej.

Film „Psy” dostępny jest na platformie Netflix.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE