To jeden z najważniejszych polskich filmów lat 90., który „tchnął nowe życie” w nasze kino sensacyjne. Władysław Pasikowski opowiedział historię osadzoną w czasie wielkich przemian ustrojowych, gdy dawni funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa musieli odnaleźć się w nowej rzeczywistości. W centrum wydarzeń znajduje się Franz Maurer, były oficer SB, który trafia do policji, podczas gdy jego dawni koledzy wybierają zupełnie inną drogę.
(Fot. materiały prasowe)
Stworzony przez Bogusława Lindę Franz Maurer to jeden z najbardziej rozpoznawalnych bohaterów w historii polskiego kina. Cyniczny, zmęczony życiem, brutalny, ale jednocześnie pełen wewnętrznych sprzeczności – do dziś pozostaje postacią fascynującą. Rola ta ukształtowała także ekranowy wizerunek samego Lindy i uczyniła go symbolem polskiego kina lat 90.
Obok niego pojawili się Marek Kondrat (Olo Żwirski), Cezary Pazura (Waldemar „Nowy” Morawiec), Janusz Gajos (Gross „Siwy”), Agnieszka Jaskółka (Angela Wenz), Olaf Lubaszenko (Krzyś „Młody”) oraz Artur Żmijewski (Radosław Wolf). Dziś trudno uwierzyć, jak imponująco prezentowała się obsada tej produkcji.
(Fot. materiały prasowe)
Siłą „Psów” jest nie tylko sensacyjna fabuła. Pasikowski pokazał kraj znajdujący się w momencie gwałtownych zmian. Dawny porządek właśnie się kończył, nowy dopiero powstawał, a granice między dobrem i złem stawały się coraz bardziej rozmyte.
W filmie nie ma krystalicznie czystych bohaterów. Są za to ludzie próbujący odnaleźć się w rzeczywistości, która zmienia się szybciej niż oni sami.
(Fot. materiały prasowe)
Popularność filmu po premierze była ogromna. W ciągu pierwszych sześciu tygodni od premiery produkcję obejrzało około 300 tysięcy widzów, co w tamtym czasie było znakomitym wynikiem. Film szybko stał się wydarzeniem społecznym, a cytaty z dialogów zaczęły funkcjonować w codziennym języku.
Sukces potwierdziły także nagrody. Na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni „Psy” zdobyły wyróżnienia m.in. za reżyserię, montaż, muzykę oraz role Bogusława Lindy i Agnieszki Jaskółki.
Film doczekał się kontynuacji – „Psy 2. Ostatnia krew” zadebiutowały w 1994 roku, a po wielu latach powstały także „Psy 3. W imię zasad”. Jednak dla wielu widzów to właśnie pierwsza część pozostaje tą najważniejszą.
(Fot. materiały prasowe)
Świetna obsada, charakterystyczne dialogi, muzyka Michała Lorenca i niepowtarzalny klimat sprawiają, że produkcja Pasikowskiego wciąż pozostaje pozycją obowiązkową dla każdego miłośnika polskiego kina.
Film można obejrzeć na: Netflix, Prime Video