1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura
  4. >
  5. Michał Żurawski i dziesięć najlepszych ról w jego karierze. Czy zawsze gra brutala i samotnika?

Michał Żurawski i dziesięć najlepszych ról w jego karierze. Czy zawsze gra brutala i samotnika?

fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe

Odsłuchaj artykuł

Małgorzata Major - Michał Żurawski i dziesięć najlepszych ról w jego karierze. Czy zawsze gra brutala i samotnika?

00:00
15s
0,5 x
15s
Michał Żurawski to jeden z najlepszych polskich aktorów. Ma w dorobku ważne role filmowe, jak i serialowe, a ostatnio spektakl Teatru Śląskiego zatytułowany „Miło cię było zobaczyć”, w którym występuje z Agnieszką Radzikowską, cieszy się ogromnym zainteresowaniem widzów. Dwie produkcje Canal+ stały się znakiem rozpoznawczym aktora, ale ról godnych uwagi jest znacznie więcej.

Proponujemy przegląd ról w porządku chronologicznym.

Spis treści:

  1. „Czarny” – 2008, reż. Dominik Matwiejczyk
  2. „W ciemności” – 2011, reż. Agnieszka Holland
  3. „Karbala” – 2015, reż. Krzysztof Łukaszewicz
  4. „Jestem mordercą” – 2016, reż. Maciej Pieprzyca
  5. „Kruk” – 2018, reż. Maciej Pieprzyca
  6. „Król” – 2020, reż. Jan P. Matuszyński
  7. „Strzępy” – 2022, reż. Beata Dzianowicz
  8. „Miło cię było zobaczyć” – 2024, reż. Stanisław Chludziński
  9. „Heweliusz” – 2025, reż. Jan Holoubek
  10. „Ołowiane dzieci” – 2026, reż. Maciej Pieprzyca

„Czarny” – 2008, reż. Dominik Matwiejczyk

Michał Żurawski w filmie „Czarny” gra główną rolę młodego mężczyzny, który po latach wraca do rodzinnej miejscowości. Jego dom stoi pusty, dotychczas udostępniał go najemcom, ale teraz przyjeżdża latem, żeby pisać pracę doktorską. Jak to z małymi wsiami bywa, każdy zna każdego. Dla miejscowych – Czarny trochę jest lokalsem, a trochę jednak obcym. W końcu wyjechał do dużego miasta i tam ułożył życie. Bohater planuje napisać w domu pracę i wrócić do nowego życia. Czeka go jednak rozliczenie z przeszłością.

Matwiejczyk chce opowiedzieć o wiejskiej mentalności, zacofaniu, zmowie milczenia i destrukcyjnej roli kościoła. Film ma sporo wad, ale obsada jest świetna. A rola Żurawskiego znacząca. Jego bohater wyraża lęki swojego pokolenia. Wykształcony, wolny od wiejskiej zabobonności, buduje swoje życie od podstaw. Gdy wraca, stara się zmierzyć z przeszłością, poznać prawdę o życiu rodziny, a także o śmierci ojca. W pewnym momencie sam jednak przyczynia się do dramatu przyrodniej siostry, po czym wyjeżdża i zostawia ją z problemami. Mimo deklarowanych zasad i wartości, okazuje się tchórzem i porzuca jedyną osobę, której mógłby realnie pomóc.

Rola Żurawskiego buduje cały film, a pomagają mu Maria Niklińska i Mateusz Damięcki. To jedna z pierwszych dużych ról aktora. Wciąż warto do niej wracać. Matwiejczyk dobrze zna polską prowincję i stara się pokazać jej wsobną naturę.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

„W ciemności” – 2011, reż. Agnieszka Holland

Film Agnieszki Holland nieprzypadkowo otrzymał nominację do Oscara. Inspirowany faktami obraz przedstawia losy kanalarza Leopolda Sochy (Robert Więckiewicz), który podczas II wojny światowej przez 14 miesięcy ukrywał Żydów w lwowskich kanałach. Pracował w ich udrażnianiu, więc znał to miejsce jak własną kieszeń. Żurawski gra postać drugoplanową, jego bohater to ukraiński Łemko Antoni Bortnik. Bortnik pracuje w Ukraińskiej Policji Pomocniczej i wspiera faszyzm.

Bohater zna Sochę z przeszłości i odwiedza go w domu, czasem nabiera podejrzeń, ale odpuszcza wnikliwsze śledztwo w sprawie dawnego kolegi. Aktor idealnie wpasował się wizerunkowo w swojego bohatera, pojawia się na krótko, ale to wystarczy, żeby zapamiętać tę postać. Mówi w filmie po ukraińsku, co dodało postaci Bortnika wiarygodności.

 fot. materiały prasowe fot. materiały prasowe

„Karbala” – 2015, reż. Krzysztof Łukaszewicz

Żurawski gra rolę drugą planową, ale gdy na dłuższy czas znika z filmowego uniwersum, napięcie od razu spada. Grany przez niego bohater to sierżant Waszczuk. Trwa druga wojna w Zatoce Perskiej. Akcja toczy się w 2004 roku, w irackiej Karbali, gdzie siedziba lokalnych władz zaatakowana została przez Al-Kaidę i Sadrystów. Polscy oraz bułgarscy żołnierze biorą udział w odparciu ataków.

Film inspirowany jest prawdziwymi zdarzeniami z czasów wojny w Zatoce Perskiej, rozpoczętej w 2003 roku. W filmie widzimy głośne wydarzenie, które nie zostało w mediach przedstawione zgodnie z faktami. Pominięto udział polskich i bułgarskich żołnierzy, a bez nich nie udałoby się Amerykanom odbić ratusza, ważnego punktu strategicznego, gdzie siedzibę miała policja i lokalne władze.

Amerykanie nie chcieli, aby do mediów przedostała się informacja, że stracili panowanie nad miastem, długo też ukrywali, kto tak naprawdę doprowadził do odbicia ratusza, mimo braku pomocy z ich strony.

Film pokazuje losy polskich żołnierzy. Główną rolę zagrał Bartłomiej Topa, ale to Żurawski wypada najbardziej wyraziście, mimo mniejszej ilości scen. Aktor gra ze swoim bratem, Piotrem Żurawskim. Relacja postaci jest prawdopodobnie ciekawsza ze względu na rzeczywiste pokrewieństwo aktorów. Podobnie wygląda sytuacja w serialu „Król”, gdzie Michał i Piotr Żurawski ponownie grają braci.

 fot. materiały prasowe fot. materiały prasowe

„Jestem mordercą” – 2016, reż. Maciej Pieprzyca

Film Pieprzycy inspirowany jest prawdziwą historią tzw. Wampira z Zagłębia. Za morderstwa kobiet popełniane przez niego został skazany Zdzisław Marchwicki, ale po pięćdziesięciu latach wiele wskazuje na to, że był kozłem ofiarnym, a prawdziwego sprawcy nigdy nie ujęto. Marchiwickiego skazano za karę śmierci, a ta została wykonana 26 kwietnia 1977 roku.

Obraz „Jestem mordercą” skupia się na śledztwie, podejrzanym, ale i obyczajowości tamtego czasu. Żurawski wciela się w postać milicjanta Marka biorącego udział w znalezieniu mordercy. Jego zwierzchnikiem jest Janusz Jasiński (Mirosław Haniszewski), z czasem jednak drogi kolegów rozchodzą się, ponieważ Marek dostrzega błędy w śledztwie. Sam nie jest święty, jest typem bawidamka, nie lubi się przepracowywać, ale gdy widzi, że wina Wiesława Kalickiego (imię i nazwisko zmieniono) jest mocno dyskusyjna, nie chce brać udziału w preparowaniu dowodów.

Żurawski ciekawie zbudował swoją postać: Marek posługuje się językiem śląskim, jest swojskim chłopakiem prowadzącym rozrywkowe życie. Nie znaczy to jednak, że jest pozbawiony intuicji i spostrzegawczości. Jego relacja z kolegą i przełożonym stanowi ważny element fabularny, a sam Żurawski kradnie show Haniszewskiemu. W pamięć zapada także rola Arkadiusza Jakubika.

 fot. materiały prasowe fot. materiały prasowe

„Kruk” – 2018, reż. Maciej Pieprzyca

Po występie w filmie Pieprzycy, Michał Żurawski zagrał w pamiętnym serialu Canal+ zatytułowanym „Kruk”. To jedna z najważniejszych ról w dorobku aktora, która zdecydowanie rozwinęła karierę Żurawskiego.

Aktor idealnie sprawdził się w roli policjanta Adama Kruka. W pierwszym sezonie poznajemy jego traumatyczne dzieciństwo, a retrospekcje z przeszłości mieszają się z jego teraźniejszą pracą. Kruk ma za sobą pobyt w domu dziecka w Białymstoku, do którego wraca po latach, żeby prowadzić śledztwo. Powrót oznacza nasilenie się wspomnień, trudnych wydarzeń z udziałem jego przyjaciela, a także dręczące bohatera pragnienie zemsty.

Serial ze scenariuszem Jakuba Korolczuka pokazuje, jak skrzywdzone i niezaopiekowane dziecko wyrasta na dorosłego z problemami emocjonalnymi, które domagają się rozwiązania. Drugim budulcem serialu jest klimat Podlasia, jego lokalne wierzenia i atmosfera.

Żurawski stworzył złożoną postać, niepogodzoną z przeszłością i niepotrafiącą żyć w teraźniejszości. Kruk jest zawieszony między dwoma światami, nie umie żyć w żadnym z nich, ani zaznać spokoju.

 fot. materiały prasowe fot. materiały prasowe

„Król” – 2020, reż. Jan P. Matuszyński

To drugi najgłośniejszy projekt serialowy z udziałem aktora. „Król” Canal+ jest ekranizacją słynnej powieści Szczepana Twardocha (scenariusz napisał Łukasz M. Maciejewski, Dana Łukasińska oraz Szczepan Twardoch). Opowiada losy przedwojennego warszawskiego boksera, Jakuba Szapiro. Oglądamy bohatera na tle przedwojennej Warszawy, gdzie nastroje antysemickie narastają z dnia na dzień. Szapiro poza boksowaniem, para się również gangsterką. Odbiera haracze i załatwia interesy Kuma Kamplicy (Arkadiusz Jakubik).

Szapiro to antybohater na miarę Tony’ego Soprano i Dona Drapera. Zdradza żonę, robi co chce i gdzie chce. Czuje się królem Warszawy. Jednak zmieniający się klimat w mieście rujnuje życie jego rodziny, bliskich i samego Szapiro. Oglądamy dwie osie czasu, poznajemy bohaterów z różnych perspektyw.

Żurawski daje popis swoich umiejętności. To chyba najlepsza rola w dotychczasowym dorobku aktora. Wypada doskonale jako mężczyzna przekonany o swojej wielkości, zachwycony sobą, ale i kochający Warszawę. Dla niej poświęca rodzinę. Postać Szapiro to jedna z najciekawszych ról w polskim serialu ostatnich lat.

fot. materiały prasowe fot. materiały prasowe

„Strzępy” – 2022, reż. Beata Dzianowicz

To jeden z najbardziej niedocenionych polskich filmów. Opowiada historię rodziny, w której choroba ojca i dziadka doprowadza do jej rozpadu. Żurawski gra Adama Pateroka, a w postać ojca wcielił się Grzegorz Przybył. Aktorzy ponownie spotkali się na planie „Ołowianych dzieci”.

Żurawski wciela się w postać syna bezgranicznie poświęcającego się dla ojca. Mimo ryzyka utraty rodziny (żonę Adama gra Agnieszka Radzikowska i robi to świetnie), zmienia swoje życie tak, aby móc opiekować się ojcem. Początkowo nic nie wskazuje na to, jak dalece będzie musiał zaangażować się w opiekę.

Film opowiada o samotności opiekunów osób nieuleczalnie chorych, rozkładzie rodziny i trudnych decyzjach, które muszą podejmować dzieci starzejących się rodziców. Wspaniała obsada wspiera dobry scenariusz Beaty Dzianowicz, a Żurawski gra postać „nie po warunkach”, zupełnie nietypową dla jego filmografii, ale radzi sobie z nią znakomicie. Boleśnie prawdziwy obraz, który trafia w sedno problemów rodzinnych w Polsce i nie tylko tutaj.

 fot. materiały prasowe fot. materiały prasowe

„Miło cię było zobaczyć” – 2024, reż. Stanisław Chludziński

Spektakl Teatru Śląskiego, zagrany przez dwójkę aktorów – Michała Żebrowskiego i Agnieszkę Radzikowską, opowiada losy milenialsów, którzy spotkali się po latach. Bohaterowie Hania i Wojtek w czasach licealnych byli parą i marzyli o wspólnej przeszłości. Niestety nie była im dana.

Spotykają się po upływie lat w domu rodzinnym kobiety i otoczeni artefaktami z przeszłości, wspominają lata młodzieńcze. Pomiędzy żartami ze swoich rodziców, ich zwyczajów, słuchaniem ulubionej muzyki, pytają się nawzajem o powody rozstania, ich obecne życie i plany na przyszłość.

To słodko-gorzka opowieść o życiu współczesnych trzydziesto- i czterdziestolatków, którzy mierzą się z pierwszym kryzysem, analizują co poszło nie tak i dlaczego nie dotarli do swoich młodzieńczych celów.

Żurawski wypada bardzo naturalnie, wręcz spontanicznie, świetnie odnajduje się w roli mężczyzny po przejściach, który ma jeszcze iskierkę nadziei na przyszłość. Wspaniała chemia między Żurawskim i Radzikowską sprawia, że chciałoby się oglądać tych bohaterów na dużym ekranie. Ta dwójka wystąpiła już we wspominanych wyżej „Strzępach”, ale „Miło cię było zobaczyć” to idealny materiał na film fabularny.

 fot. materiały prasowe fot. materiały prasowe

„Heweliusz” – 2025, reż. Jan Holoubek

To najgłośniejszy serial ubiegłego roku. Wygląda na to, że długo nic nie przebije efektów specjalnych, które oglądaliśmy na ekranie. Użyto ich do realizacji scen z katastrofą promu Heweliusz. Serial Netfliksa nawiązuje do prawdziwej tragedii z 1993 roku. Prom płynął ze Świnoujścia do Ystad, ale zatonął w wyniku problemów technicznych, złych warunków pogodowych i błędów popełnionych przez oficerów na mostku kapitańskim. Jedna z hipotez mówi o tym, że znajdował się na kursie kolizyjnym. Długo szukano przyczyn tego zdarzania, w wyniku którego utonęło 36 pasażerów i 20 marynarzy, 9 udało się uratować.

Żurawski wciela się w fikcyjną postać kapitana Piotra Bintera i - obok Borysa Szyca oraz Konrada Eleryka, tworzy jedną z najciekawszych postaci w serialu. Szyc zagrał postać kapitana Andrzeja Ułasiewicza, a Eleryk fikcyjnego bohatera – Witolda Skrimuntta.

Poza relacją z samego promu, obserwujemy również śledztwo Izby Morskiej i samego Bintera, a także życie oficerów po katastrofie. Śledzimy też losy żon ofiar katastrofy. Każdy ma własny punkt widzenia i własne hipotezy.

W postaci Żurawskiego, który reprezentuje zarówno interesy ofiar, jak i Izby Morskiej, skumulowały się wątpliwości jednej i drugiej strony. Bohater jest zainteresowany poznaniem prawdziwych przyczyn wypadku, a nie tylko wersji oficjalnej. A tym samym, jest naszym przewodnikiem po uniwersum „Heweliusza”.

 fot. materiały prasowe fot. materiały prasowe

„Ołowiane dzieci” – 2026, reż. Maciej Pieprzyca

Tegoroczna premiera Netfliksa, to kolejna produkcja (ze scenariuszem Jakuba Korolczuka) opowiadająca historię inspirowaną faktami. Główną bohaterką jest lekarka z katowickiej przychodni, która w 1974 roku odkryła u leczących się u niej dzieci ołowicę. Losy jej walki z władzą oraz rodzicami oglądamy w sześcioodcinkowym serialu.

Postać Jolanty Wadowskiej-Król zagrała Joanna Kulig, a Michał Żurawski wcielił się w nietuzinkową postać, esbeka Huberta Niedzieli. Zagrał ją brawurowo i wiele scen z jego udziałem zapada w pamięć na dłużej.

Jego bohater to postać niejednoznaczna. Z jednej strony wierny wykonawca poleceń swojego przełożonego, cynicznego karierowicza Zdzisława Grudnia (Zbigniew Zamachowski), z drugiej rozumiejący chwilami sytuację drugiej strony, czyli lekarki walczącej o poprawę zdrowia małoletnich pacjentów.

Hubert Niedziela gra „na siebie”, ale dostrzega też problemy chorych dzieci, zwłaszcza gdy jego syn ląduje w szpitalu. Prowadzi grę zarówno z Wadowską-Król, jak i swoimi przełożonymi. Widać, że ma ambicje awansu do Warszawy i gotów jest poświęcić wiele dla tej sprawy. Bohater jest rodowitym Ślązakiem i ze „swoimi” rozmawia po śląsku. Żurawski po raz kolejny wykorzystuje znajomość kultury Śląska. Zresztą w obsadzie dominują aktorzy pochodzący stamtąd i dlatego tak wiarygodnie wypadają w swoich rolach gdy posługują się językiem śląskim.

Oglądamy starannie odtworzone realia życia w Katowicach lat 70., a także doskonale skrojone sukienki głównej bohaterki i garnitury przedstawicieli władzy. Dzięki serialowi, cała Polska usłyszała o ołowicy, która zrujnowała zdrowie dzieci mieszkających w Szopienicach, tuż obok huty.

 fot. materiały prasowe fot. materiały prasowe

Czekamy na kolejne role Michała Żurawskiego.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE