Typ niepokorny w pracy

123RF.COM

Zbuntowany, konfliktowy, destrukcyjny. Ale i ponadprzeciętnie

reklama

kreatywny, niespotykanie wrażliwy, obdarzony mocą stwórczą,

a więc efektywny. Taki jest typ niezależny w pracy. Jak sprawić,

by służył zespołowi i sobie, a nie szkodził – radzi Irena

Sowińska, ekspert z Instytutu
Tworzenie. Ciągle od nowa i nowa. Zielone światło dla niecodziennej kreatywności, czerwone rygoru i sztywnych ram. Szybko następujące zmiany, własna przestrzeń, wolność – osoby odznaczające się dużym poczuciem niezależności bez tego więdną jak kwiaty bez wody. A nie w każdej pracy warunki te zostają spełnione. Co się wtedy dzieje? Niepokorni stają się autodestrukcyjni, buntują się, sabotują firmę, w której pracują. Popadają w chaos i frustrację, pojawiają się choroby psychosomatyczne… I? Często zostają zwolnieni.

– Najpierw wszystko jest na „nie” i pojawia się duże poczucie krzywdy – mówi coach Irena Sowińska. – Kiedy pracujemy w procesie Coachingu Prosperity, odkrywamy przyczyny tego, co się stało. Wtedy osoby typu niezależnego stwierdzają, że ciągiem bardzo konsekwentnych, twórczych i przede wszystkim własnych działań doprowadziły do swojego zwolnienia. Odczuwają wówczas dużą ulgę. „To ja” – uświadamiają sobie. „Czyli” – myślą – „mam moc stwórczą! Przecież nie chciałam już od dawna pracować na etacie, rutyna mnie zabijała, ale stabilizacja i prestiż, jakie dawała mi ta praca, sprawiły, że bałam się złożyć wypowiedzenie”. Gdy przed oczami takiej osoby stanie większy obraz, pojawi się poczucie sprawczości i satysfakcji: „To ja stoję za tym piorunującym efektem”. Wzrośnie poczucie własnej wartości, będzie można iść dalej.

Kierunek niezależności

Potrzebę niezależności ma się OD czegoś lub DO czegoś. Kierunek OD powoduje walkę w miejscu pracy z zasadami, współpracownikami, ideami. Zaczyna się niewinnie, na przykład od notorycznych spóźnień, kiedy właśnie punktualność jest w firmie wymagana. Typ niepokorny staje się zaczepny, kłótliwy, marudny, miota się. Zniechęca się do ludzi oraz zadań, które ma wykonać. Niszczy, a nie buduje, chociaż jego osobowość nastawiona jest na spektakularny rozwój. Strategia OD to pewna przegrana, bo oznacza ucieczkę: od odpowiedzialności w pracy, od schematów, potem idzie to dalej: od kredytów, partnerów, rodziny, domu.

– Typ niezależny to osoba bardzo twórcza. Jeżeli znajdzie swoje miejsce, to będzie nadzwyczaj efektywna nawet w korporacyjnych układach. Może też spełniać się zawodowo jako kreatywny freelancer, autor projektów czy właściciel firmy – mówi Irena Sowińska.

Warunek? Siłę, która wykorzystywana była na bunt, skierować na niezależność DO. Dopiero ten kierunek daje głębokie poczucie istnienia. Bo moim celem jest moja wizja, która wypływa ze mnie. A nie: służbowy samochód, wizytówki, wysokie stanowisko. Przejście od destrukcji własnego życia do procesu twórczego jest momentem odbicia się od trampoliny, można zobaczyć przyszłość.

– Pierwsza rada dla typów niezależnych: rozpoznajcie siebie – mówi Irena Sowińska. – Zadajcie sobie pytania: kim jesteście, jakie są wasze wartości, co jest dla was ważne. Gdzie możecie zrealizować swoją niezależność i w jaki sposób.

Kiedy typ niezależny rozpatruje ofertę pracy, powinien zadać sobie pytanie, czy jest to miejsce, w którym będzie miał zapewnioną swobodę i możliwości rozwoju. Warto dowiedzieć się, jakie tam obowiązują standardy, jak duża jest kontrola, jaka hierarchia. I znaleźć w sobie odpowiedź, czy to praca odpowiednia dla jego niezależnej osobowości. Irena Sowińska uważa, że niektórzy niepokorni zawsze będą męczyć się w korporacjach czy na etatach. Każdą próbę narzucenia im jakichkolwiek reguł zdefiniują jako atak. Będą się bronić, bo nie respektują narzucanych im granic, i w tej walce przegrają ze względu na swoją emocjonalność. Bo typ niepokorny to wrażliwiec.

– Z wrażliwością jest jak z nożem: może zabić, a może pokroić chleb. Tym ludziom potrzebna jest duża świadomość siebie i swoich potrzeb, by mogli zarządzać swoją inteligencją emocjonalną, mieć kontakt z własnymi uczuciami. Bez tego popadają w konflikty i niszczą siebie.

Lepiej swoją wrażliwość, która zwykle idzie w parze z twórczością, realizować w inny, pozytywny sposób. W strategii niezależności DO czegoś jest szansa na kreowanie swojej wizji, która płynie z intuicji. Jej głos jest dużym wsparciem dla niezależnych. – Przejście od jednej postawy do drugiej wymaga dużej świadomości i wewnętrznej pracy. Swoją wizję można stworzyć podczas procesu coachingowego – mówi Irena Sowińska. I tłumaczy: – „Mam wizję” oznacza, że wiem, jak to ma wyglądać, czegoś pragnę, czyli mogę. Z czym się to wiąże? Ze zgodą na niedogodności po drodze.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »