Lęk przed porzuceniem, lęk przed pochłonięciem

Jest miłość i jest lęk przed nią. Ten, kto boi się porzucenia zazwyczaj wiąże się z kimś, kto lęka się pochłonięcia. Tkwimy w tych trudnych relacjach często nieświadomi deficytów emocjonalnych, które nami rządzą. Jak te obawy rozpoznać i jak się od nich uwolnić? Metodą trzech „P” – przyznać, pozwolić, postępować.
Lęk przed porzuceniem (prześladujący). Jak się u osoby objawia:

reklama

  • Ma trudności z pozostawieniem przestrzeni partnerowi.
  • Kurczowo trzyma się partnera lub partnerki lub wciąż chce więcej kontaktu.
  • Jest nadmiernie uważny i nadmiernie tolerancyjny.
  • Chętnie dzieli się uczuciami i informacjami.
  • Bardziej troszczy się o partnera niż o siebie.
  • Czuje, że nigdy nie daje z siebie wystarczająco dużo.
  • Dostosowuje się do terminarza i tempa drugiej strony.
  • Ma słabo wyznaczone granice, toleruje krzywdę, uczucie bycia nieszczęśliwym lub niewierność.
  • Jest uzależniony od partnera i daje wciąż więcej.
  • Pragnie nieustannych oznak czułości.
  • Cieszy go wylewność drugiej strony.
  • Może traktować seks jako dowód miłości bądź używać go do wykupowania sobie poczucia bezpieczeństwa.
  • Może porzucić właściwe granice seksualne, by sprawić radość drugiej stronie, bezsilny wobec jej dominujących skłonności.
  • Potrzebuje partnera jako stałego towarzysza.
  • Poszukuje więzi i bliskości.
  • Czuje się zagubiony pod nieobecność drugiej strony.
  • Usprawiedliwia, czyli znajduje wymówki.
  • Okazuje strach, ukrywa złość.
  • Jest ustępliwy i ostrożny.
  • Cierpi z powodu odejść i powrotów.
  • Pozwala na zaspokajanie jego potrzeb.
  • Sprawia wrażenie kogoś, kto wyciąga rękę, co stwarza pozór miłości, lecz tak naprawdę może być lękiem.
  • Być może to on pierwszy zdecyduje się odejść.

Lęk przed pochłonięciem (postępujący)