Jeszcze dwa lata temu samo słowo „baskinka" wywoływało dreszcze zażenowania. Teraz ten krój podbija wybiegi i czerwone dywany, a projektanci prześcigają się, żeby udowodnić, że tym razem naprawdę ma klasę.
Wiele z nas woli wymazać to z pamięci: wczesne lata 2010., masowa fascynacja falbanką przy marynarce i niezachwiana wiara, że krój ten stanowi idealne rozwiązanie od porannego spotkania w biurze po wieczór w klubie. (Wspomnienie da się pogrzebać, ale dowody zdjęciowe z walla na Facebooku koleżanki – niestety nie).
Długo wzdrygałyśmy się na myśl o jej potencjalnym powrocie, a ten nadszedł szybciej, niż można się było spodziewać. Baskinka znowu jest wszędzie, ale (całe szczęście!) tym razem nie ma w niej nic z tamtej aury business casual.
Liczby nie kłamią – zainteresowanie tym krojem wzrosło o 366%
Kurtka z baskinką na gościni Nowojorskiego Tygodnia Mody (Fot. Claudio Lavenia/Getty Images)
Platforma zakupowa LTK odnotowała wzrost zainteresowania kurtkami z baskinką o 366% miesiąc do miesiąca. Na nowojorskim tygodniu mody kurtki z baskinką były jednym z najchętniej fotografowanych elementów stylizacji ulicznych w najróżniejszych wydaniach: skórzane, z technicznej tkaniny, z miękkimi falbanami lub ostrymi, architektonicznymi cięciami. Charli XCX pojawiła się w modelu tego kroju na londyńskiej premierze filmu „The Moment” – zestawiona z kozakami do uda tworzyła sylwetkę, która nie miała nic wspólnego z topshopową estetyką sprzed dekady. A jakby dowodów na rehabilitację baskinkowej reputacji było mało, w Oscarowy weekend kreacjami z baskinką olśniewały Nicole Kidman, Kate Hudson i Dua Lipa.
Kurtka z baskinką opanowała wybiegi sezonu wiosna–lato 2026 i jesień-zima 2026/27
Nadal masz wątpliwości? Wybiegi zabrały głos jednoznacznie. Kurtki i żakiety z baskinką pojawiły się w kolekcjach wiosna–lato 2026 u Diora, Givenchy, Celine, Balenciagi, Stelli McCartney i Muglera. Interpretacje były skrajnie różne: od dopracowanych krojów, przez skórę i eko-futro, po trencze i sportowe tkaniny techniczne – ale wszystkie łączyło jedno: baskinka przestała być zbędnym ozdobnikiem; stała się wyraźnym punktem stylistycznym.
Kurtki z baskinką: Dior, Stella McCartney, Celine (fot. Spotlight/Launchmetrics)
Co ważne, trend nie zamierza znikać wraz z końcem sezonu. Kolekcje na jesień–zimę 2026/27 potwierdzają jego żywotność: baskinka wróciła u Givenchy, Simone Rocha, Patricka McDowella, ponownie u Diora, a także u Palomy Wool i Magdy Butrym. Dla tych, które zastanawiają się, czy warto inwestować – odpowiedź brzmi: jak najbardziej.