Dobra dieta dla ucznia

123rf.com

40% uczniów wychodzi do szkoły bez śniadania, co piąty częściej niż dwa razy w tygodniu je fast foody, a ponad 44% nastolatków spożywa słodycze więcej niż raz dziennie – wynika z badań przeprowadzonych przez Polskie Towarzystwo Dietetyki. Efekt? Wiele dzieci nie tylko za dużo waży, ale ma też problemy z koncentracją i pamięcią.
O tym, że od sposobu odżywiania zależy stan zdrowia, nikogo nie trzeba przekonywać. Warto jednak pamiętać, że dieta ma wpływ nie tylko na samopoczucie, ale i na rozwój intelektualny dziecka. Składniki zawarte w pokarmach stymulują bowiem produkcję neuroprzekaźników odpowiadających za przesyłanie sygnałów między komórkami nerwowymi. Bez nich myślenie, zapamiętywanie czy kojarzenie faktów nie byłoby możliwe. Prawidłowe nawyki żywieniowe powinniśmy kształtować już od najmłodszych lat.

reklama

Mózg ucznia musi praktycznie przez cały dzień działać na wysokich obrotach. Trzeba więc zadbać o to, by już od rana dostarczyć mu „paliwa”, podając dziecku pożywne i zdrowe śniadanie. Mogą to być na przykład płatki owsiane, kasza jaglana lub naturalne musli z owocami i mlekiem, jogurtem naturalnym lub „mlekiem” roślinnym. Jeśli kanapki – przygotujmy je z pełnoziarnistego pieczywa, zadbajmy o porcję białka, którą dostarczy na przykład biały ser, a także warzywa. Tak skomponowany posiłek doda energii, a w dodatku na dłuższy czas zapewni poczucie sytości.

Pierwsze śniadanie jest bardzo ważne, ale nie wolno zapominać też o tym drugim. Jeśli nie zaplanujemy posiłku, który dziecko będzie spożywało w szkole, maluchowi trudniej będzie oprzeć się pokusie kupienia sobie drożdżówki, batonika, chipsów czy słodkiego gazowanego napoju. A taka żywność nie tylko sprzyja otyłości i chorobom krążenia, ale również może powodować wahania nastroju. – Takie produkty powodują gwałtowne zmiany poziomu cukru we krwi. W efekcie dziecku trudniej się skoncentrować na lekcjach, jego wydajność intelektualna spada, a ochota na niezdrowe przekąski rośnie – to błędne koło – tłumaczy dietetyk Monika Molenda-Dąbrowska ze Szpitala Medicover.

Najlepiej więc wykupić obiady w szkole (najpierw sprawdźmy jednak proponowany przez stołówkę jadłospis) albo po prostu przygotowywać drugie śniadanie w domu. Zapakujmy dziecku do plecaka kanapki z ciemnego pieczywa z chudą wędliną albo twarożkiem i warzywami, a na deser – owoc lub jogurt i naturalny sok na przemian z mineralną wodą.

W diecie ucznia ważne są ponadto tłuszcze roślinne (na przykład oliwa), które dostarczają organizmowi kwasu linolowego – jego niedobór skutkuje osłabieniem koncentracji i apatią. Jako przekąski warto podsuwać dziecku zawierające dużo magnezu i witaminy E orzechy. – Zadbajmy o to, by w diecie znalazły się także produkty bogate w cynk i żelazo – badania wykazały, że ich niedobór osłabia zdolności umysłowe. Źródłem tych pierwiastków jest przede wszystkim pieczywo z pełnego przemiału i rośliny strączkowe. Cynk znajdziemy ponadto w pestkach dyni i słonecznika oraz rybach, które dodatkowo zawierają również cenny fosfor, a żelazo w natce pietruszki i szpinaku – podpowiada Monika Molenda-Dąbrowska.

Zwróćmy też uwagę, by w jadłospisie były obecne także źródła witamin z grupy B, a zwłaszcza witaminy B3 – naukowcy udowodnili, że jej niedobór osłabia pamięć i jest przyczyną kłopotów z koncentracją oraz snem. Znajdziemy ją między innymi w pełnoziarnistym pieczywie i tuńczyku. W orzeszkach ziemnych, soi i kiełkach pszenicy kryje się z kolei poprawiająca pamięć lecytyna.

Jeśli dziecko często sięga po niezdrowe przekąski i nie potrafi z nich zrezygnować, warto skonsultować się z psychologiem żywienia lub dietetykiem. Specjalista podpowie, jak przekonać dziecko do zdrowszego odżywiania. Dietetyka warto też poprosić o poradę, gdy wydaje się nam, że nasza pociecha waży zbyt dużo lub za mało.

na podst.mat.pras.Medicover