Jak dbać o zęby dziecka, żeby były zdrowe? – 10 podstawowych zasad

Co zrobić, by nowo narodzone dziecko nie zamieniło się w szczerbatego nastolatka? Miało zdrowy zgryz, białe zęby i zero próchnicy, a w dodatku chętnie chodziło do dentysty. Dr Iwona Gnach-Olejniczak wskazuje drogę do ideału i przykazuje młodym rodzicom, by przestrzegali 10 zasad.
Po pierwsze: dbaj o dziąsła noworodka

reklama

O higienę jamy ustnej dbamy od początku życia dziecka, jeśli jest ono karmione mlekiem zastępczym. Po każdym karmieniu przemywamy dziąsła, wnętrza policzków i powierzchnię języka noworodka. Najwygodniej taki zabieg wykonywać palcem owiniętym bawełnianą, czystą gazą, zwilżoną czystą wodą lub naparem z rumianku. Można do tego używać silikonowej szczoteczki, ale wtedy trzeba pamiętać o jej dezynfekowaniu. Kiedy dziecko rozwinie umiejętność chwytania, można używać szczoteczek-gryzaków, które będą oczyszczać dziąsła. Z oczyszczania jamy ustnej są zwolnione matki karmiące piersią. – Skład mleka matki jest bezpieczny i nie wywołuje stanów zapalnych czy rozwoju bakterii w jamie ustnej – wyjaśnia dr Iwona Gnach-Olejniczak.

Po drugie: nie zarażaj i nie pozwalaj na to innym

Panuj nad odruchami i nie oblizuj smoczka, łyżeczki dziecka, nie całuj malucha w usta. W taki sposób najłatwiej zarazisz dziecko próchnicą, jeśli bakterie próchnicotwórcze występują w twojej jamie ustnej. Zwracaj uwagę, by podobną ostrożność zachowywały wszystkie osoby w twoim otoczeniu. Zawczasu wyjaśnij, jakie reguły obowiązują wszystkich domowników, opiekunki, babcie i dziadków. Pamiętaj, to nie jest niegrzeczne. W kwestiach zdrowia swojego dziecka bądź asertywna.

Po trzecie: naucz dziecko pić wodę

Prostą metodą dbania o zęby mleczne jest nauczenie dziecka picia wody od najmłodszych lat. – Woda wypłukuje zalegające jedzenie spomiędzy zębów, oczyszcza szkliwo i dziąsła, normalizuje pH w jamie ustnej, dzięki czemu bakterie nie rozwijają się tak szybko – podkreśla stomatolog. To ważne, ponieważ toksyny, produkowane przez bakterie, uszkadzają szkliwo i prowadzą do rozwoju próchnicy. Nawyk picia wody zmniejsza także ilość węglowodanów, przyswajanych przez dziecko. Słodzone napoje to główny wróg zębów dziecka.

Po czwarte: odstaw butelkę najszybciej jak się da

Słodkie, owocowe soczki to także nieprzyjaciel zdrowego uśmiechu dziecka, zwłaszcza gdy są sączone godzinami z butelki. – Takie długotrwałe kąpiele mleczaków w napojach bogatych w cukier i kwasy owocowe prowadzą do destrukcji szkliwa, a osłabione ząbki malca są jeszcze bardziej podatne na próchnicę – podkreśla dr Iwona Gnach-Olejniczak i przypomina o próchnicy butelkowej. Szczególnie groźne jest usypianie dziecka butelką. Podczas snu resztki jedzenia zalegają w jamie ustnej, wzrasta zakwaszenie – to idealne warunki dla rozwoju bakterii. Próchnica butelkowa jest w stanie bardzo szybko zniszczyć mleczaki niemal doszczętnie.

Po piąte: nie karm wiecznie papkami

Przedłużania karmienia dziecka papkami sprzyja rozwojowi próchnicy, ponieważ oblepiające pokarmy dłużej zalegają na zębach. Papki mogą spowodować też, że w przyszłości twoje dziecko będzie miało zły zgryz. – Kiedy szczęka i żuchwa dziecka nie pracują podczas gryzienia i żucia, nie rozwijają się prawidłowo. Są zbyt wąskie, dochodzi do stłoczeń zębów. Taka sytuacja wymaga rozbudowania łuków zębowych za pomocą stałego aparatu ortodontycznego, który zakłada się na zęby stałe już w okresie nastoletnim. Wcześniej terapia opiera się na stosowaniu aparatów ruchomych oraz aparatów typu trainer, które mogą być stosowane już przy uzębieniu mlecznym. Nie wymagają pobrania wycisku, a regularnie stosowane pomagają w przywróceniu prawidłowej czynności i równowagi mięśniowej. Nie chcesz inwestować? Od małego ucz dziecko gryzienia i żucia surowych warzyw i owoców.