Agata Kulesza: Być kochaną

Sukces może kompletnie zmienić człowieka. Ale nie ją. Na spotkanie przychodzi przed czasem, uśmiechnięta, bezpretensjonalna. W dżinsowej koszuli i bez makijażu. Zwyczajna dziewczyna.

Jak podejmować ważne decyzje?

Wiele możliwości, szans, propozycji, nowych otwarć. I to kusi, i to nęci, a na coś trzeba się zdecydować. Chcemy mieć jedno, nie tracąc drugiego. Czy tak się da?

Joanna Szczepkowska: Nie chcę być mamą artystką

Nie jestem od przemawiania, tylko od słuchania. Gdy córki przychodzą z jakimś problemem, to o nim opowiadają, a ja potakuję. Czasem szyja mnie potem boli. Często myślę: „Co ona mówi, inaczej powinna na to spojrzeć”, ale powtarzam sobie: „Nic się nie odzywaj, sama do tego dojdzie” – tłumaczy aktorka Joanna Szczepkowska, mama Marysi (36 lat) i Hani (34 lata), babcia Zosi (6 lat).

Co przyniosła reforma edukacji?

Reforma edukacji stała się faktem. Jak rozmawiać o niej z dziećmi? Jak odpowiadać na pytania: „Mamo, tato, dlaczego muszę zostać w podstawówce, miałem przecież iść do gimnazjum?” – wyjaśnia psycholożka Aleksandra Piotrowska.

Dlaczego tak trudno podjąć decyzję?

Największym problemem współczesnych młodych ludzi jest to, że po podjęciu jakiejś decyzji mają odczucie: mogliśmy podjąć inną, lepszą. A tak naprawdę chodzi o to, żeby ta decyzja była wystarczająco dobra – mówi Marlena Kossakowska, psycholożka z sopockiego wydziału Uniwersytetu SWPS.

Jak być człowiekiem w pracy?

Dla wielu z nas praca staje się drugim domem. Często z konieczności, a czasem z wyboru. Tu zaspokajamy swoją potrzebę samorealizacji, przynależności, tu nawiązujemy przyjaźnie. Ale nierzadko tracimy też zdrowie, poczucie godności, wiarę w siebie. I to nie przez nadmiar obowiązków, tylko przez toksyczne relacje. Ale czy to znaczy, że w miejscu pracy wszyscy powinni się przyjaźnić? No cóż, to tak też nie działa.

Instrukcja obsługi syna

Syn ma być grzeczny i miły jak dziewczynka. A chłopcy to chłopcy, nigdy nie będą jak dziewczynki, choć przez lata utrzymywano, że są tacy sami. Najwyższa pora, żeby ich zrozumieć i im pomóc. Bo w ten sposób pomagamy także ich przyszłym żonom, dzieciom i – nie bójmy się patosu – światu, który będą tworzyć.