Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój

Kulturalny grudzień


17 listopada 2010 Inne z kuchni Beata Pawłowicz
Dziś książka tylko dla dorosłych. Muzyka dla stęsknionych pięknych słów. I przepis na prezenty ukryte przez nas pod choinką. Bo grudzień to miesiąc stresujący na plus! Chcemy w nim okazać miłość tym, których kochamy.

Tego wieczoru miałam znaleźć się w szczególnej sytuacji, gdyż nasi przyjaciele przyprowadzali do nas swoich znajomych. Kiedy więc jedzenie, picie itp. przestały nas zajmować i nad stołem zapadła cisza, sięgnęłam po koło ratunkowe. „Czy widzieliście kiedyś coś takiego?” – zapytałam, otwierając marchewkowy album, tak by mogli zobaczyć, jak z jego środka wyłania się kartonowy ruchomy obrazek. Przedstawiał piękną hinduską damę i księcia w turbanie złączonych w miłosnym uścisku. Gdy pociągnęłam za pasek pod rysunkiem, para pokazała jedną z miłosnych asan. Wszyscy chcieli obejrzeć album „Kamasutra w ruchomych obrazach” sir Richarda Burtona i F.F. Arbuthnota(wyd. Arkady 2008). I choć potem rozmowy nie dotyczyły seksu, toczyły się z większą łatwością.

Znajdziemy w tej książce także fragmenty „Kamasutry, czyli traktatu o miłowaniu” napisanej przez hinduskiego mędrca Watsjajanę Mallanagę przed dwoma tysiącami lat.

Święta, prezenty. To ogromna przyjemność móc obdarować tych, których kochamy. Kupić to za mało, by wyrazić uczucie. Zrobić coś samemu to moim zdaniem prawdziwy dar. Zwłaszcza w naszym konsumpcyjnym świecie. W „Wielkiej księdze robótek ręcznych”(wyd. Świat Książki 2010) znalazłam sporo prezentowych podpowiedzi, których wykonanie nie nadweręży mojej – chudej w tym roku – kieszeni. Jest przepis na poduszkę wałek – w sam raz pod głowę dla męża, który co noc marudzi, że mu niewygodnie. Jest instrukcja wykonania torby rurki, jak znalazł dla kuzynki, która kocha ekologię. Jest także wzór haftu w kształcie królewskiej korony – dla koleżanki, która zbiera te insygnia władzy. Są i pasiaste urocze i na pewno ciepłe mitenki dla przyjaciółki – pisze bajki i wciąż narzeka, że marzną jej ręce. A mały puf z miękkiego materiału z wyhaftowanymi samochodzikami wypełniony groszkiem? Czy to nie idealny prezent dla dziecka przyjaciół? Szydełkowy staniczek bikini dla kochającej bieliznę kuzynki – idealny w lecie do szortów i dżinsów. I coś dla ambitnych: narzuta w serduszka – w sam raz dla babci, mamy czy kochanej ciotki.

Ale jeśli myślisz o takim rękodziele, musisz już wziąć się do roboty. Do tego w „Wielkiej księdze…” znajdziemy całe mnóstwo wzorów kardiganów, bluzeczek i swetrów. A teraz to, co najlepsze: przyszło mi właśnie do głowy, że samą „Wielką księgę…” dam w prezencie teściowej, która nie rozstaje się z drutami i szydełkiem.
„Ogrodnik” to będzie przebój. Dla mnie już jest. Dawno nie słyszałam tak pięknej i prostej piosenki. Przypomniała mi „Groszki i róże” Ewy Demarczyk albo wokalizy Wandy Warskiej. Delikatny kobiecy głos, nastrojowa muzyka Ygora Przebindowskiego na fortepian, flet, fagot, wiolonczelę, altówkę. No i przede wszystkim – słowa. Autorką „Ogrodnika” jest Kamila Kraus,31-letnia artystka fotografka, obdarzona niezwykłym głosem, która śpiewu uczyła się od razu w praktyce – występując w teatrach muzycznych.  Na jej pierwszej płycie „Brajlem”(firma Kraus Music Kamila Sawińska, wyd. Luna Music 2010) usłyszymy nie tylko wiersze jej autorstwa, ale także utwory Haliny Poświatowskiej i Zbigniewa Herberta. To wyjątkowa płyta również dlatego, że dołączono do niej książeczkę, w której wiersze wydrukowano brajlem.

Poezja jest medytacją. Zatrzymuje czas – stwarza okazję obcowania z pięknem. Daje wejrzenie w istotę rzeczy – w nas samych. Dzięki niej dusza odpoczywa. Przypomina sobie, co jest naprawdę ważne. A mottem płyty Kamili Kraus są słowa Briana Tracy’ego: przetrwa tylko to, co uczynimy z miłości. Mówi się, że poezja jest trudna, że nie dla każdego. Może, ale nie wtedy, kiedy towarzyszy jej muzyka. To dobry prezent pod choinkę – dla siebie.


Zobacz także

POLECANE KSIĄŻKI