Seks: Kochanek z mankamentem

Kochanek z mankamentem
123rf.com

Nikt nie jest doskonały. Niby o tym wiemy, ale… w głębi duszy i tak liczymy na rycerza bez skazy. A tu skaza jest – i to w sferze erotyki! Seksuolożka Magdalena Zaryczna radzi, co robić.
Kiedyś cię znajdę!”. Pewnie. Takiego w sam raz, na miarę marzeń. Księcia na białym koniu, rycerza bez skazy, który będzie kochał bez zastrzeżeń. Da poczucie bezpieczeństwa, będzie przyjacielem, obrońcą i znakomitym kochankiem. W życiu – miłość i wierność. W łóżku – siódme niebo. Ale ta bajka kryje niespodziankę: rycerz ma defekt. W dodatku skaza ujawnia się w sypialni.

Rozmiar ma znaczenie?

Julita nie mogła uwierzyć własnemu szczęściu. – Przystojny, opiekuńczy, hojny. Marcin podobał mi się od początku, z każdą kolejną randką byłam bardziej zauroczona. Chciałam z nim dzielić czas, postanowiłam, że łoże też… – wspomina.

Marcin wprawdzie ociągał się, mówił: „Nie pospieszajmy, nie chcę tego zepsuć”, ale Julita postawiła na swoim: został u niej na noc. – To była noc rozczarowań. Seks był nieudany – mówi. – Okazało się, że natura nie była łaskawa dla Marcina. Obdarzyła go przyrodzeniem małym, krzywym i jakimś takim… gruzełkowatym. Podziękowałam Marcinowi za znajomość, podając jakiś pretekst, bo nie zdobyłam się na odwagę, by wyznać mu prawdziwy powód.

Okiem Seksuologa: Zdaniem Małgorzaty Zarycznej, seksuolożki i psycholożki, Julita podjęła decyzję nieco impulsywnie. Jeśli kochankowie uznają, że są niedopasowani albo że coś budzi niechęć czy opór w budowie lub zapachu drugiego człowieka, to oczywiście nie wolno się zmuszać do kontaktu intymnego. Ale najpierw trzeba się zastanowić, co rzeczywiście tak przeszkadza – czasem jest to po prostu zderzenie oczekiwań z rzeczywistością, a czasem dowód na to, że zbliżenie nastąpiło trochę za wcześnie, zanim oboje zdążyli się lepiej poznać i zwyczajnie polubić. Akceptacja, poczucie bezpieczeństwa i zaufanie są niezbędne, żeby rozluźnić się w sypialni. Warto też uważnie słuchać partnera. Jeśli mówi: „nie idźmy do łóżka, bo nie chcę tego popsuć”, usłyszmy w tej deklaracji nie tylko brak zaangażowania – ale też ostrzeżenie: on się czegoś obawia. Jeśli problem leży tylko w zbyt małym – zdaniem kochanki – przyrodzeniu, warto dać relacji szansę. Badania pokazują, że u większości kobiet strefa erogenna znajduje się u przedsionka pochwy, a nie na jej wewnętrznych ściankach – a to oznacza, że rozmiar nie musi mieć znaczenia! Pozwólmy mężczyźnie pokazać, co potrafi. Poszkodowani przez naturę panowie wiedzą o swoim braku, starają się więc go nadrobić, często zmieniając się w wirtuozów pieszczot. Nie na darmo mówi się: „Mały, ale wariat”. Taki kochanek nie będzie oczekiwał (jak wielu mężczyzn), że natychmiast zaczniemy jęczeć z rozkoszy. Będzie szukał, kombinował, starał się. Może to być błogosławieństwem dla osoby, która lubi flirty, pocałunki i czułość – wreszcie będzie dopieszczona do syta.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »