Szekspir się chowa: „Korona śniegu i krwi” Elżbiety Cherezińskiej

materiały prasowe

Król Przemysł II panował krótko (1295–1296), ale za to w szczególnym czasie.
Jego koronacja zakończyła trwający ponad 150 lat okres rozbicia dzielnicowego. Był jednym z trzech ambitnych książąt, którym się to marzyło. I właśnie na nich – Przemyśle, Henryku IV Prawym oraz Władysławie Łokietku – koncentruje się akcja powieści obrazującej drogę do ponownego zjednoczenia Polski.

reklama

Elżbieta Cherezińska, oczywiście, trzyma się historycznych faktów, lecz i wypełnia całe mnóstwo białych plam. Robi to tak wprawnie, że tę historię śledziłam jak szekspirowską tragedię albo przedni
film sensacyjny. A w postaciach kobiecych – zwłaszcza w świętej Kindze – zakochałam się po uszy.

„Korona śniegu i krwi”, Elżbieta Cherezińska, Zysk i S-ka, Poznań 2012, s. 768

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »