Klimakterium… i już

Materiały prasowe / Na zdjęciu Krystyna Sienkiewicz oraz Elżbieta Jodłowska

Klimakterium. To brzmi… groźnie. Dzięki przedstawieniu Klimakterium i już może zabrzmieć również śmiesznie. Zwłaszcza, gdy w finale spektaklu publiczność (obolała od śmiechu) śpiewa razem z aktorkami „Jeden wspólny problem mamy. Klimakterium (…) Zamiast pić, palce gryźć, lepiej pośmiać się serdecznie”. Okazuje się, że o przekwitaniu można mówić (i śpiewać) w sposób, lekki, zabawny i… inspirujący.
Cztery przyjaciółki – Pamela, Malina, Krycha i Zosia – spotykają się w lumpeksie należącej do jednej z nich. Śmieją się, płaczą, tańczą i śpiewają (a publiczność wraz z nimi). I rozmawiają. O tym wszystkim, o czym przez lata rozmawiać w szerszym gronie nie wypadało. O uderzeniach gorąca, parciu na pęcherz, zmiennych nastrojach, wykluczeniu społecznym i zawodowym kobiet po pięćdziesiątce, obwisłych biustach i rozstępach. O tym, że seks nie jest tylko ludzi młodych. I o kolejnych pokoleniach, które prą do przodu pewne swojej młodości, przekonane, że wiek średni czai się gdzieś w oddali…

reklama

Spektakl ma kilka obsad, wszystkie znakomite. W spektaklu, który ja oglądałam wystąpiły: Ewa Śnieżanka, Krystyna Sienkiewicz, Elżbieta Jodłowska i Grażyna Zielińska. Wszystkie panie grały fantastycznie, ale szczególnie zachwycająca była Krystyna Sienkiewicz. Energii i nóg mogłyby jej pozazdrościć dwudziestolatki. Mimo, że grana przez nią postać o swoim wieku mówi niechętnie i enigmatycznie („30… i następne 30, i jeszcze mały haczyk”).

Inspiracją do powstania spektaklu był broadwayowski musical Menopauza Show. Obejrzały go miliony widzów w kilkunastu krajach. Na szczęście – dzięki Elżbiecie Jodłowskiej – pięć lat temu trafił też do Polski. Dotychczas wystawiono sztukę ponad 1300 razy!!! I miejmy nadzieję, że będzie grana wiele lat, ku pokrzepieniu serc kolejnych pokoleń kobiet. Dzięki niej problem menopauzalnych dolegliwości pań 50+, ma szansę być wstydliwym tabu.

Teatr Capitol, Reżyseria: Cezary Domagała, występują: Ewa Śnieżanka, Krystyna Sienkiewicz, Elżbieta Jodłowska i Grażyna Zielińska, premiera 2006 r.