Koc i pled do miłego domu

Dni już co prawda są coraz dłuższe, ale wiośnie jakoś się nie śpieszy. Pozostaje nam uzbroić się w cierpliwość i ewentualnie wytoczyć ciężkie działa do walki z zimowymi wieczorami. W roli niezawodnej broni doskonale sprawdzą się ciepłe pledy i miękkie narzuty.
Dobrze dobrane rozgrzeją nie tylko nas, ale również ocieplą wnętrze domu. Sam ich widok sprawi, że będzie przytulniej. Od ogromnej ilości dostępnych wzorów, kolorów i materiałów może się nieźle zakręcić w głowie. Co zatem wybrać?

reklama

Największym zmarzluchom polecam wełniane koce. Najcieplejsze są te z wielbłądziego włosa, ale wełna bardziej dla nas swojskich owieczek też daje radę. Takie koce, oprócz tego, że rozgrzeją najbardziej lodowate stopy, mają jeszcze jedną ważną zaletę – są antyalergiczne.

Pledy polarowe, z aksamitu i mikrofibry zadowolą wszystkich lubiących miłe w dotyku, mięciutkie materiały. Trzymając taki koc w ręku, aż trudno się oprzeć chęci, żeby się nim od razu nie owinąć i nie zapaść w fotelu z dobrą książką. Chociaż w sumie, czemu nie?

Warto wspomnieć jeszcze o narzutach. Zimą doskonale sprawdzą się te z cięższych tkanin, grubej bawełny i grubo tkanego lnu. Możesz wybrać ciemniejsze kolory, na przykład szarość, fiolet, ciemną zieleń. To barwy odpowiednie dla tej pory roku.

W sklepach znajdziesz narzuty wyglądające jak wielkie swetry czy szale robione na drutach. Gdy za oknem panoszy się ponura aura, wystarczy spojrzeć na plecione wzory warkoczy i gwiazdek i od razu humor się poprawia.

Jeśli jesteś osobą wyjątkowo niecierpliwą, która już w lutym zaklina wiosnę, możesz wprowadzić do mieszkania nieco więcej koloru. Co powiesz na narzuty patchworkowe? To takie materiałowe obrazy. Tworzone ze skrawków tkanin dzieła sztuki, które świetnie sprawdzą się nie tylko w pokoju dziecinnym.

ScandiDesign/więcej zdjęć w galerii

Obecnie popularnością cieszą się również narzuty szyte z kolorowych kwadratów tworzonych na szydełku. Dokładnie takie, jakimi swoje łóżka przykrywały nasze prababcie. Jeśli ktoś ma cierpliwość i odpowiednie umiejętności. może sobie taką narzutę sam wydziergać. A potem najlepiej przekazać ją prawnukom. Jeśli moda znowu zatoczy krąg, w przyszłości też będą hitem designu.

Pled lub narzutę najlepiej mieć zawsze pod ręką. Niech sobie wisi na oparciu kanapy w towarzystwie dużych puchowych poduszek, tworząc przytulną, ciepłą dekorację. A jak najdzie cię ochota, żeby się przytulić do czegoś mięciutkiego i rozgrzać, nie trzeba będzie daleko szukać.