Astroholizm – uzależnienie od wróżb

Przepowiadanie przyszłości za pomocą różnych technik i przedmiotów znane było ludziom od czasów, gdy pojawiła się wiara w bóstwa.
W kulturach starożytnych wszystkich kontynentów istnieli kapłani i kapłanki, którzy jednocześnie byli astrologami, czarownikami czy wróżkami. Współczesne religie Wschodu: hinduizm, taoizm i buddyzm także posługują się technikami wróżbiarskimi. Natomiast religie monoteistyczne podchodzą do wróżbiarstwa inaczej. Według prawa mojżeszowego w starożytnym judaizmie wróżbiarstwo karano śmiercią, a za uprawianie okultyzmu groziło wygnanie z Izraela. W religii chrześcijańskiej w IV wieku n. e. wprowadzono karę śmierci za wszelkie praktyki astrologiczne, a w XVI w chrześcijańską Europę ogarnęły liczne procesy o czary i wróżby i słynne palenie na stosie. Islam również zakazuje swoim wyznawcom wykonywania czarów i wszelkich praktyk wróżbiarskich.

reklama

Mimo tych zakazów także osoby religijne od czasu do czasu korzystają z porad wróżek, albo przepowiadają swoją przyszłość dla zabawy, choćby przy okazji np. Andrzejek.

Są jednak osoby, które wróżenie traktują jak drogowskaz życiowy, korzystając z usług wróżbitów i tarocistów nawet częściej niż raz w miesiącu, szukając porady w sprawach niezwykle ważnych, ale i drobiazgowych. Uzależnionych od wróżb od niedawna określa się mianem „astroholicy”.

Śledząc fora internetowa można zauważyć, że historie astroholików zaczynają się podobnie: do wróżek kieruje ich sytuacja, z której nie widzą wyjścia, a doświadczając chwilowego ukojenia, jakie w trudnej chwili daje pocieszająca wróżba, zaczynają korzystać z tej formy wsparcia coraz częściej, jak w przypadku „sylwii8181”: Miałam już jednej okres „wróżbowy” po rozstaniu z facetem, kilka lat temu, byłam pewna, że nigdy już tak „nie upadnę”..a jednak, kiedy jest źle, to się szuka pomocy.”

Niektórzy uzależnieni od wróżb szukają nieustannie odpowiedzi na jedno i to samo pytanie, np. czy zostanę starą panną? Przykład „anki”: „często korzystam z wróżek głównie e-mailowych i smsowych i często zadaję to samo pytanie, mianowicie, czy spotkam miłość i wyjdę za mąż(…)”

Uzależnienie „Karoli” od wróżek rozpoczęło się w momencie rozstania z chłopakiem: „(…) ..czekając na zmiany w moim życiu osobistym po rozstaniu z partnerem posiłkowałam się wróżeniem bardzo często.. Kiedy było dobrze, to oczywiście nie dzwoniłam.. ale kiedy nastąpił kryzys-chciałam się poradzić.. Pierwsza wróżba była piękna – przepowiadająca same wspaniałe rzeczy, które miały się zdarzyć w maju/czerwcu.. ale to oczekiwanie bywało straszne, bo do cierpliwych osób niestety nie należę – nadchodziło zwątpienie.. więc znowu dzwoniłam.. kiedy ta następna wychodziła nie najlepiej – to zaczynał się koszmar.. Musiałam dzwonić dalej, aby usłyszeć znowu coś pozytywnego..”

W ten sposób wpadają w wir uzależnienia, które sporo może kosztować: „1300 zł? Policzyłam wczoraj, w ciągu pół roku wydałam 3 x tyle, a przecież mogłam pojechać na fajne wakacje i wrócić zadowolona, opalona, w seksownej bieliźnie z pozytywnym nastawieniem do życia – 4 tys. wystarczyłoby (…)” – pisze magusal.

Dlaczego w czasach rozwiniętej nauki i technologii, zinstytucjonalizowanych religii – wróżby, horoskopy i przepowiednie są tak popularne, że niektórzy ludzie nie potrafią bez nich żyć? Potwierdzają to statystyki, z badań CBOS przeprowadzonych w 2006 r. wynika, że co dziewiąty Polak (11% społeczeństwa) korzysta z porad wróżek, a co trzeci bezwzględnie wierzy w horoskopy i regularnie je czyta.

Obecnie w Polsce działa zarejestrowanych ok. 15 tysięcy firm zajmujących się przepowiadaniem przyszłości i działa ponad 100 tysięcy wróżek i jasnowidzów. Przypomnijmy też, że w r. 2010 Ministerstwo Pracy zakwalifikowało do zawodów profesję wróżbitów, astrologów, bioenergoterapeutów, refleksologów, radiestetów.

Mogą więc oni działać legalnie i całkiem nieźle zarabiać. Oferta jest tak szeroka, jak pozwala na to rozwój techniki. Oprócz osobistej wizyty u wróżki, z jej usług można korzystać przez Internet, audiotele, smsy, czaty. Cena wizyty u wróżki waha się od 100 – 200 zł, sms kosztuje od 2,46 zł z Vat w górę, nie licząc już kosztów połączeń z audiotele. Można więc mówić o całym biznesie astrologicznym.

Zjawisko wróżenia ma zasięg ogólnospołeczny i znalazło się w kręgu zainteresowań naukowców. Próbowali dociec, czy rzeczywiście, jeśli chodzi np. o astrologię, układ planet może mieć wpływ na cechy osobowości człowieka. W 1994 r. holenderska psycholog Iris van Rooij badała relacje między ekstrawersją a znakami zodiaku. Okazało się, że taka zależność występuje tylko w grupie osób, które posiadają wiedzę astrologiczną. Natomiast u osób, które nie interesowały się astrologią takiej zależności nie było. Uczeni wyciągnęli więc wnioski, że jeśli ktoś wierzy w horoskop i w cechy, jakie sugeruje mu wiedza astrologiczna, będzie tak modyfikował swoje zachowania i wiedzę o sobie, żeby te sugestie potwierdzić.

Taka wiara w cechy, związane z poszczególnymi znakami zodiaku, pozwala na schematyczne interpretowanie zdarzeń i zwalnia z wysiłku dociekania złożonych przyczyn postępowania własnego czy innych. Jeśli osoby spod znaku Barana cechuje impulsywność, to ich gwałtowne reakcje tłumaczymy: no tak, przecież to Baran. Wiara, że przez pryzmat znaków zodiaku przewidzimy cudze zachowania, daje też poczucie złudnego bezpieczeństwa.

Na czym polega fenomen popularności wróżb i przepowiedni, które nierzadko zaskakują swoją trafnością? Naukowcy sformułowali termin zwany efektem horoskopowym, inaczej efektem Barnuma. Efekt ten polega na tym, że poszczególne osoby uznają za trafne opisy ich własnej osobowości, które w rzeczywistości są ogólnymi zestawieniami cech znacznej grupy ludzi. Im więc horoskop, czy przepowiednia sformułowana bardziej ogólnikowo, tym więcej osób będzie uznawało ją za skierowaną do siebie – ogólnikowe stwierdzenia pasują przecież do każdego.

Podobnie sformułowany jest język wróżb. Jest na tyle niejasny i ogólny, że pozostawia wiele możliwości interpretacji, więc jego prawdziwość trudno jest zweryfikować. Klienci wróżbiarzy nie mają często świadomości, że są umiejętnie wypytywani o szczegóły, które pozwalają wytrawnemu obserwatorowi, jakim jest wróżbiarz sformułować przepowiednię taką, jakiej klient się obawia, albo taką, jaką pragnie usłyszeć.

Czasem wróżby jednak się sprawdzają, ale na to również psychologowie znaleźli odpowiedź: sprawdzają się na podstawie samospełniającej się przepowiedni. Osoba wierząca w przepowiednię zaczyna nieświadomie swoim zachowaniem prowokować sytuację, która została przepowiedziana.

Nie ma jeszcze specjalistów zajmujących się stricte astroholikami. Z reguły trafiają oni do poradni uzależnień, na terapie indywidualne lub grupowe. Jednak leczenie astroholizmu metodami stosowanymi w grupach AA jest jak najbardziej uzasadnione, bo mechanizm uzależnienia jest podobny. Osoby popadające w różne uzależnienia są emocjonalnie niedojrzałe, odczuwają lęk przed wzięciem odpowiedzialności za swoje życie i decyzje. Mają niskie poczucie własnej wartości. Dodatkowo astroholicy są przekonani, że nie mają żadnego wpływu na swoją przyszłość, gdyż jest ona zapisana w gwiazdach.

Niestety na takich osobach żerują nierzadko nieuczciwi wróżbiarze, zarabiający w ten sposób na życie. Nie liczą się z tym, ze negatywne wróżby dla osób z natury lękliwych mają na nie destrukcyjny wpływ, pogłębiają ich poczucie bezradności i zagubienia. Wróżbiarze stosując techniki psychomanipulacyjne uzależniają swoich klientów nie tylko od wróżb, ale i od siebie, zyskując dzięki temu stały dochód.

Dla własnego bezpieczeństwa w trudnych sytuacjach życiowych, z którymi nie potrafimy sobie poradzić, wróżki lepiej omijać szerokim łukiem, a zamiast tego lepiej poszukać dobrego psychologa.