Znajomość siebie + stanowienie o sobie + bycie sobą = AUTENTYCZNOŚĆ

Książka Stephena Josepha „ Autentyczność” jest lekturą dla każdego z nas. Bo nie ma chyba na świecie człowieka, który by każdą chwilę swojego życia realizował w pełnej zgodzie z sobą. Otoczenie wymaga  od nas ustępstw, dopasowania i podporządkowania się oczekiwaniom społeczności, w której żyjemy, choć przecież rodzimy się po to, aby być autonomiczni i w sposób indywidualny przeżyć swoje życie.

Oczywiście idziemy na takie kompromisy, ale drogo za nie płacimy – w skrajnych przypadkach rezygnacją z siebie – swoich marzeń, ambicji, stylu życia – stajemy się niespełnieni, sfrustrowani i  wściekli na siebie i innych i w efekcie nieznośni.

Autor – terapeuta i wierny uczeń wybitnego psychologa Carla Rogersa – odnosi się do jego definicji autentyczności  jako bycia autorem własnego życia zbalansowanego pomiędzy zaspokajaniem własnych potrzeb a uwzględnianiem potrzeb innych ludzi. Powołuje się na badania nad autentycznością, które wykazały, że ludzie realizujący w sposób autorski własne życie są szczęśliwsi i zdrowsi, dlatego warto o siebie powalczyć, poznając swoje uczucia, opory, mechanizmy obronne oraz decydując się na podjęcia zmiany w sobie w zgodzie ze swoimi predyspozycjami i wartościami. Wymaga to odwagi, czasem konfrontacji.

Podana w książce formuła autentyczności brzmi: znajomość siebie + stanowienie o sobie + bycie sobą = autentyczność. Aby osiągnąć ten stan, należy wybrać sposób na życie, który najbardziej odpowiada naszym zdolnościom. Pogląd ten nawiązuje do Arystotelesowskiego dążenia do eudajmonii – szczęścia, które wynika z poczucia sensu i spełnienia w życiu.

Ludzie żyjący według tej formuły akceptują siebie, innych i przyrodę, są spontaniczni, życzliwi, budują relacje na głębszych więziach, są stwórczy, znają swoje słabe i mocne strony, potrafią podejmować decyzje rozwojowe, które często wymagają wyjścia poza strefę komfortu. Nagrodą jest „dobre życie”, ale żeby je mieć, musimy zrezygnować z pozorów, powinności, spełniania cudzych oczekiwań i zadowalania innych, a w zamian za to uruchamiać nasze atuty, realizować pasje,  otwierać na doświadczenia i uczyć się z nich.

Na wybór autentycznego życia silnie wpływa poczucie własnej wartości, które ma źródło w bezwarunkowej akceptacji i pozytywnych więziach z ludźmi. Jeśli tego nie zaznaliśmy, naszym pierwszym zadaniem jest to zbudować. Dlatego na początku  części praktycznej poradnika autor proponuje nam skalę, na której możemy ocenić stopień naszej autentyczności, aby następnie przejść do 30 ćwiczeń, które pomogą nam wejść na drogę ku autentycznemu życiu.

Ćwiczenia te w większości mają  charakter autoanalizy – skłaniają nas do refleksji, skąd przychodzimy, czyli poznania naszej przeszłości, np. historii naszego imienia, symboliki nazwiska, charakterystyki rodziców, powrotu do zachowań z dzieciństwa…

Naszym zadaniem jest  zastanowienie się, w jakich sytuacjach i relacjach  jesteśmy najbardziej naturalni, a kiedy najmniej, kiedy otwieramy się na doświadczania, a kiedy blokujemy, jak uczymy się na doświadczeniach i jak pokonujemy trudności.

Jednym słowem – książka, będąc praktycznym poradnikiem, daje nam narzędzia, jak osiągnąć poczucie większego szczęścia i spełnienia w życiu poprzez  realizowanie siebie.

Pokazuje też, jak pozostawać w dobrych, głębokich relacjach z ludźmi nie rezygnując z siebie i pozwalając innym na to samo.

Końcowa część poradnika przenosi nas w świat zawodowy i porusza temat  toksycznej pracy i sposobów na uzdrawianie jej oraz autentycznego przywództwa.

Lektura „Autentyczności” robi duże wrażenie, nie tylko z powodu „rachunku sumienia”  – nazwania grzechów popełnionych wobec siebie samego, ale również dlatego, że wyzwala energię rozwojową i daje impuls do życia, za którym każdy z nas w sposób bardziej lub mniej śmiały tęskni. Decyzja na takie życie jest bardzo naturalna i prosta, ale jakże wiele wyzwań stawia przed nami jej realizacja…