Czasem wydaje ci się, że po godzinie 15 nie jesteś już w stanie podejmować decyzji? Bo zmęczenie obniża twoją kreatywność? A może odwrotnie – to właśnie wieczorami odżywasz, także intelektualnie? Czy istnieje więc pora dnia, w której najlepiej podejmować decyzje? Naukowcy mają na to odpowiedź. A nawet pięć.
-
Rano – bo to najbardziej… moralna pora dnia. Dlaczego?
Uczciwość popłaca, także wobec siebie. Jeśli więc chcesz powziąć plany, które okażą się dla ciebie jeśli nawet nie najlepsze, to właśnie uczciwe, zrób to rano. W psychologii istnieje bowiem pojęcie „moralnego poranka”. Już sama nazwa wskazuje, że określa ono porę dnia, w której zachowujemy się najbardziej moralnie.
Czy oznacza to, że wieczorem wychodzą z człowieka jego najgorsze cechy? Nie. Jednak każda decyzja „zużywa” nasze zasoby poznawcze.
Wieczór to już też – dla wielu osób – czas, któremu towarzyszy zmęczenie. Nawet jeśli ktoś jest „sową”, to – chcąc nie chcąc – żyje w świecie, w którym urzędy, szkoły, miejsca pracy działają zazwyczaj we wcześniejszych godzinach. I zdąży się w ciągu dnia zmęczyć, a zmęczenie powoduje większą podatność na pokusy.
Ilustruje to pewne badanie biologów z amerykańskiego Colgate Univeristy. Naukowcy postanowili przyjrzeć się, jakie korzyści zyskujemy z podejmowania decyzji w konkretnych porach dnia. Uczestnicy badania mieli do wykonania konkretne zadania – rozwiązywali je bardziej uczciwie rano, a ich skłonność do drobnych oszustw rosła wraz z upływającymi godzinami. Tymi oszustwami były m.in. małe zmiany w raportowaniu wyników zadanej pracy.
-
Twój chronotyp ma ogromne znaczenie. To on wyznacza właściwy moment
O ile zjawisko „moralnego poranka” można uznać za zaskakujące, o tyle wiadomość, że dobre decyzje podejmujemy wtedy, gdy czujemy się najlepiej, wydaje się intuicyjna. Co ważne, jest ona również potwierdzona badaniami.
Wynika z nich, że ludzki mózg ma swój prime time, czyli moment największej sprawności poznawczej, który jednak różni się w zależności od osoby. Kluczowe znaczenie ma tzw. efekt synchronii – czyli dopasowanie pory dnia do indywidualnego chronotypu.
Oznacza to, że poranna „uczciwość” i sprawność poznawcza często idą w parze u osób, które naturalnie dobrze funkcjonują rano. Z kolei u „sów” podobny efekt może pojawiać się wieczorem. Problem w tym, że niezależnie od chronotypu, zmęczenie i brak energii w ciągu dnia mogą obniżać jakość podejmowanych decyzji i zwiększać podatność na drobne błędy.
-
Lepsze decyzje podejmujesz, gdy nie jesteś zmęczona
Co ciekawe, w zmęczeniu nie tylko trudniej jest podjąć decyzję, ale i trudniej uczyć się na błędach. W 2024 roku badacze z kilku uczelni medycznych w Pekinie połączyli siły, by sprawdzić, jak brak snu wpływa na (nie)umiejętność podejmowania przez człowieka decyzji. Jednym z wniosków był właśnie ten dotyczący uczenia się na błędach – niewyspana osoba nie potrafi właściwie przyjąć negatywnego feedbacku. Nie oburza się, nie denerwuje, ale jest zbyt zmęczona, by ten feedback właściwie zinterpretować. I by nie popełnić błędu po raz kolejny.
Wpływowi zmęczenia na podejmowanie decyzji poświęcono również badanie z 2011 roku – naukowcy przyjrzeli się wtedy wyrokom wydawanym przez sędziów (zbadano 1000 przypadków). Okazało się, że te, które ogłaszano na początku sesji, w aż 65% okazywały się przemawiać na korzyść oskarżonego. Potem ten odsetek spadał niemal do 0, by znów rosnąć po przerwach. Gdy sędziowie zdążyli trochę wypocząć.
Zmęczenie powoduje także większe problemy z przewidywaniem dalekosiężnych efektów działań. Chcemy podjąć decyzję tu i teraz i mieć spokój w tej właśnie chwili. A na przemyślenie tego, co potem, brakuje już po prostu sił.
Decyzje osób zmęczonych są więc bardziej impulsywne, skupione na tym, by otrzymać „nagrodę” w danym momencie. Niewyspanie skutkuje także większą rutynowością w działaniu – gdy brakuje energii, najłatwiej działać na tym, co już znane.
-
„Głodna nie jesteś sobą”, czyli decyduj najedzona
Już reklama jednego z batonów ukazała wniosek, do którego doszli również naukowcy. I który możesz zapewne sama zaobserwować na przykładzie swoim czy swoich najbliższych. Głód wpływa na sposób podejmowania decyzji. I to, oczywiście, negatywnie. Osoba głodna jest drażliwa, impulsywna, lepiej zejść jej z drogi, dopóki się nie naje. Lepiej też dla niej sama, by z (ważną) decyzją poczekała do napełnienia brzucha.
Ale z czego ta zależność wynika? M.in. z obniżonej dostępności glukozy dla mózgu. Glukoza to „paliwo” dla tego ważnego narządu, a gdy jest jej w ciele mniej, gorzej działa kora przedczołowa. Tymczasem to właśnie ta część mózgu odpowiada za decyzje, hamowanie emocji. Przez głód spada również umiejętność samokontroli – trudniej „ugryźć się w język”, za to łatwiej zareagować impulsywnie.
-
Stres zawęża perspektywę – tak wpływa na decyzje
Gorzej podejmuje się decyzję nie tylko „na głodniaka”, ale i w stresie. Ten towarzyszy osobie pracującej czy uczącej się bardzo często, ale są też pory dnia – czy np. weekend – gdy to tempo zwalnia. I te ważniejsze decyzje warto zostawić właśnie na ten czas. Działanie pod presją, w emocjach zwiększa impulsywność, ale zawęża perspektywę. Wybierasz szybciej, bardziej ryzykownie, ale również – mniej racjonalnie.