1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Filmy
  4. >
  5. Filmy do obejrzenia po rozstaniu. Pomogą posklejać serce i zrozumieć, co poszło nie tak

Filmy do obejrzenia po rozstaniu. Pomogą posklejać serce i zrozumieć, co poszło nie tak

Kadr z filmu „Podboje i przeboje” (Fot. materiały prasowe
Kadr z filmu „Podboje i przeboje” (Fot. materiały prasowe
Wieczory zawsze spędzałaś na kanapie wtulona w ukochaną osobę, a teraz miejsce obok nagle opustoszało? Tak jak istnieją różne etapy żałoby po zakończonym związku – wyparcie, złość, poczucie winy, smutek, aż w końcu przystosowanie się i akceptacja – tak też w historii kina znajdziesz wiele tytułów o kresie miłości, które pozwolą ci, a to się wypłakać, a to pozbierać do kupy i spojrzeć naprzód. Oto wzruszające, zabawne i refleksyjne filmy do obejrzenia po rozstaniu. Wybierz ten, którego akurat potrzebuje twoje pokiereszowane serce.

Filmy do obejrzenia po rozstaniu, które pozwolą ci zamknąć jeden rozdział i napisać kolejny

„Celeste i Jesse – Na zawsze razem” (2012)

Czy po rozstaniu da się pozostać przyjaciółmi, czy platoniczna relacja po przejściach to jedynie mrzonka? Jeśli mimo tego, co was poróżniło, nie żywisz do swojej byłej drugiej połówki pretensji i uprzedzeń, może kusić cię taki rozwój sytuacji. Podobnie jak Celeste i Jesse'ego z naprawdę niegłupiego rom-comu o parze, która pobrała się młodo i po długich latach życia razem stanęła na rozdrożu. Ona jest kobietą sukcesu, on nie ma stałego zajęcia ani wyraźnego planu na poprawę swojej sytuacji. W końcu Celeste proponuje mężowi separację z założeniem, że mimo wszystko spróbują zachować dobre stosunki. Czy uda im się wcisnąć reset i kumplować się jak gdyby nigdy nic? Z pewnością nie będzie łatwo – zwłaszcza że od liceum byli praktycznie nierozłączni i żyli w niezmiennym układzie.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Czytaj także: Komedie romantyczne dla tych, którzy... nie lubią rom-comów. Oto 7 filmów o miłości z zupełnie innej bajki

„Historia małżeńska” (2019)

Nicole i Charlie postanawiają się rozwieść. Od nienawiści dzieli ich zdecydowanie więcej niż jeden krok, ale z czasem ciepłe wspomnienia zostają zepchnięte na dalszy plan, a walka o opiekę nad dzieckiem staje się coraz bardziej zażarta. Jej kulminacją jest słynna scena kłótni, w której Scarlett Johansson i Adam Driver wylewają z siebie siódme poty. O tyle poruszająca, że scenariusz w dużej mierze zainspirowany był prawdziwymi życiowymi doświadczeniami Noaha Baumbacha i Jennifer Jason Leigh. Ale nawet jeśli wizytówką „Historii małżeńskiej” pozostaje ta rozkrzyczana i pełna emocji konfrontacja, finał pozostawia nas z poczuciem, że rozłąka nie musi oznaczać walki do upadłego i końca świata. Przeciwnie – daje nadzieję na nowy początek.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

„Walka żywiołów” (2005)

Zanim Noah Baumbach nakręcił film poświęcony rozpadowi własnej relacji, przeniósł na ekran historię rozwodu swoich rodziców. W autobiograficznej tragikomedii ukazał rozstanie z perspektywy dziecka. W „Walce żywiołów” w rozsypce jest nie tylko uczucie dwojga ludzi, ale cała rodzinna dynamika. Rodzice sami podejmują decyzje o podziale dobytku czy wychowawczych obowiązków i stawiają dwóch dorastających synów przed faktem dokonanym. W międzyczasie na jaw wychodzą coraz to nowe informacje, a wraz z nimi pojawiają się pytania o to, jak wybory dorosłych odbijają się na kolejnych pokoleniach i czy ten układ kiedykolwiek miał rację bytu przy tak wyraźnych różnicach charakterów i wartości.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

„Zakochany bez pamięci” (2004)

Raz po raz nawiedza cię myśl: „lepiej by było, gdybyśmy nigdy się nie poznali”? Mamy dobrą i złą wiadomość. Najpierw ta gorsza: niestety usuwająca niewygodne wspomnienia firma Lacuna, Inc. nie świadczy swoich usług na terenie Polski. A z pozytywów – zawsze możesz pozwolić sobie na chwilę filozoficznych rozważań o alternatywnych wersjach wydarzeń, oglądając „Zakochanego bez pamięci”. I przekonać się, że wymazywanie przeszłości nie zawsze jest najlepszym wyjściem. Historia Joela i Clementine pokazuje, że aby zacząć od nowa, niekiedy trzeba stawić czoła nawet najboleśniejszym rozczarowaniom. Inaczej będziemy kręcić się jak w kołowrotku.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Czytaj także: Mocne filmy o miłości, po których nie zaśniesz z emocji. Nie uwierzysz, jak bardzo cię poruszą

„Wojna państwa Rose” (1989)

Jesteś w bojowym nastroju i potrzebujesz pretekstu do podarcia zdjęć eks i wyniesienia pamiątek po waszych randkach na strych? „Wojna państwa Rose” może okazać się strzałem w dziesiątkę. Oczywiście nikogo nie zachęcamy do eskalacji konfliktu na miarę tej, do jakiej doprowadzili Barbara i Oliver – nawet najbardziej luksusowa posiadłość nie jest warta rzucania się sobie do gardeł. Ale jako bezpieczny wentyl dla emocji ta klasyczna czarna komedia powinna sprawdzić się idealnie.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

PS Tę samą historię we współcześniejszej odsłonie przedstawili niedawno Olivia Colman i Benedict Cumberbatch w remake’u „Państwo Rose”. Jeśli masz ochotę na nieco mniej wybuchową wersję małżeńskiej waśni, w której zamiast prawnika spór próbuje załagodzić terapeutka par, to dobry wybór na wieczorny seans.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

„Blue Valentine” (2010)

Szukasz filmu, przy którym zaszklą ci się oczy i ściśnie w gardle? „Blue Valentine” śledzi losy związku, który mimo niesprzyjających okoliczności rozkwita z pełną mocą, a potem powoli umiera na przestrzeni lat, pokazując dwa zupełnie różne etapy tej samej miłości. Sielskie początki wspólnego życia poprzetykane są więc ponurymi obrazami przepychanek, narastającej niechęci i licytacji na wyrządzone krzywdy. Pozostaje kluczowe pytanie: czy wina leży po stronie nadużywającego alkoholu i pozbawionego ambicji Deana czy coraz bardziej zdystansowanej i próbującej rozstawiać wszystkich po kątach Cindy? A może raczej należy szukać jej pośrodku?

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

„Najgorszy człowiek na świecie” (2021)

Zakończyłaś związek i czujesz się jak osobnik spod ciemnej gwiazdy? Bo przecież jesteś dorosła, powinnaś wiedzieć lepiej, starać się bardziej i mieć poukładane, przewidywalne życie. Film z Renate Reinsve sugeruje, że brak konkretnego pomysłu na przyszłość, nawet mimo niemal trzydziestu lat na karku, nie czyni cię automatycznie najgorszym człowiekiem na świecie. Gdy relacja Julie i Aksela przechodzi kryzys, bohaterka zaczyna na nowo szukać swojego miejsca w świecie. Nie jest idealna, być może ma trochę za dużo wolnego czasu, bywa egoistyczna i impulsywna, ale reżyser Joachim Trier nie stara się udawać, że jest inaczej. Unika jednak łatwych moralnych osądów – próby zrozumienia siebie bywają przecież brzydko zagmatwane.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Czytaj także: Czujesz się zagubiony w życiu? Te wciągające filmy dadzą ci nadzieję, siłę i ugruntowanie

„Chungking Express” (1994)

Trudno o bardziej czułe, a jednocześnie ekscentryczne ukazanie miłosnych zawodów i samotności na kinowej taśmie. Choć równie przejmującą tęsknotę za drugim człowiekiem znajdziemy w „Spragnionych miłości”, „Happy Together” czy – będących niemal sequelem – „Upadłych aniołach”, to właśnie zrealizowany na wariackich papierach w zaledwie dwa miesiące (!) „Chungking Express” najskuteczniej urzeka swoją lekką, a zarazem refleksyjną formą. Niektóre cytaty szukających bliskości w zatłoczonym Hongkongu policjantów zostają w pamięci naprawdę na długo. Podobnie jak melodia „California Dreamin’”.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

„Przeboje i podboje” (2000)

Co może zrobić trzydziestoletni właściciel podupadającego sklepu z winylami, kiedy zrywa z nim długoletnia partnerka? Po serii miłosnych zawodów postanawia dojść do sedna problemu i zrozumieć, dlaczego nie powodzi mu się w tej sferze życia. Dokonuje więc szczegółowej wiwisekcji swoich pięciu najbardziej pamiętnych rozstań. Tym samym staje się kimś na kształt męskiego odpowiednika Bridget Jones, prowadzącego momentami porywający, a czasem nużący monolog o romantycznych wzlotach i upadkach, strachu przed zaangażowaniem i niegasnącym gorącym uczuciu do... muzyki.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

„Tamte dni, tamte noce” (2017)

Film Luki Guadagnino to raczej skąpane we włoskim słońcu spojrzenie na wakacyjną miłość, bezsenne, upalne noce i ukradkiem kradzione pocałunki niż druzgocące rozstanie. Ale gdy lato zamienia się w zimę, a na ekran wjeżdżają napisy końcowe, przed oczami i tak zostanie nam płaczący, pozbawiony złudzeń Elio. Jest coś porażającego w tym, że ból wypisany na twarzy Timothéego Chalameta jest konsekwencją wcześniej odczuwanej przez bohatera radości. „Tamte dni, tamte noce” przypominają, że nawet jeśli pewne historie dobiegły końca, wciąż warto było je przeżyć.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Czytaj także: 8 filmów z włoskim klimatem, dzięki którym poczujesz się jak na wakacjach w Italii. Piękno ich kadrów zachwyca

„Chłopaki też płaczą” (2008)

Wolisz coś stricte komediowego? Włącz „Chłopaki też płaczą”. Jeśli niestraszne ci sprośne i nonsensowne żarty, będziesz płakać razem z nimi – rzecz jasna ze śmiechu. Co począć, kiedy ktoś łamie ci serce i rusza dalej szybciej, niż jesteś to w stanie to przetrawić? Peter jedno wie na pewno: nie pozbiera się w miejscu, gdzie wszystko przypomina mu o Sarah. Postanawia więc wyjechać na Hawaje i tam w spokoju lizać rany. Pech chce, że dawna ukochana też potrzebuje wakacji na Pacyfiku. I pojawia się na miejscu nie solo, lecz u boku nowego partnera. To, co miało być ucieczką, zamienia się w więc ostatecznie w serię niezręcznych spotkań pod palmami. Co zaskakujące, pod warstwą niewybrednego poczucia humoru kryją się całkiem trafne obserwacje na temat mozolnego procesu „dochodzenia do siebie” po zerwaniu.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

„Opętanie” (1981)

Na myśl o twoim byłym, aż krew cię zalewa? Być może nie potrzebujesz poruszających wyciskaczy łez ani podnoszących na duchu komedii romantycznych, lecz czegoś doprawdy przewrotnego. Może wieczór powinnaś spędzić w towarzystwie Anny, która najpierw ucieka z nieudanego małżeństwa w ramiona kochanka, aby w końcu definitywnie porzucić obu mężczyzn dla… nadprzyrodzonej istoty. Słynna scena w metrze pozostaje jedną z najbardziej niepokojących w historii kina. Oglądając ją, trudno się dziwić, że po współpracy z Andrzejem Żuławskim Isabelle Adjani była wyczerpana psychicznie. Zrozumiałe jest też, dlaczego do remake’u kultowego horroru zaangażowano Margaret Qualley – dyrektorzy castingu przed podjęciem decyzji na pewno odświeżyli sobie jej słynną reklamę perfum Kenzo, która jak ulał pasuje do atmosfery „Opętania”.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE