Jak dbać o zdrowy wzrok dzieci?

123rf.com

Okuliści alarmują, że odsetek nieskorygowanych wad wzroku wśród dzieci w wieku szkolnym wynosi aż 30%. Rodzice powinni więc wybrać się z dzieckiem na profilaktyczne badanie wzroku, aby wykluczyć ewentualne nieprawidłowości. Na co zwrócić uwagę, aby skutecznie monitorować stan wzroku u dzieci, podpowiada ekspert centrum okulistycznego.
Coraz więcej dzieci w wieku szkolnym skarży się na bóle głowy i zmęczenie oczu spowodowane zbyt długim korzystaniem z tabletu i smartfonu. Uczniowie trafiają do gabinetu z problemem nasilonej krótkowzroczności i skurczu akomodacyjnego czyli sytuacji, w której oko przystosowane do ciągłego patrzenia z bardzo bliska np. na ekran telefonu, nie potrafi szybko dostosować się do patrzenia w dal. Specjaliści radzą, aby dzieci w wieku szkolnym nie korzystały z małych urządzeń elektronicznych dłużej niż godzinę dziennie. Najbezpieczniejszy dla wzroku małego ucznia jest duży monitor i zachowanie odpowiedniej odległości od niego – 70 cm. Nie wolno też pozwolić, aby monitor, przed którym siedzi dziecko, było jedynym źródłem światła w pokoju. Lekarze okuliści podkreślają, że bardzo ważne jest, aby zachęcić dziecko, które pracuje na komputerze, do częstego robienia przerw, podczas których popatrzy w dal i pomruga oczami.

reklama

W profilaktyce narządu wzroku dziecka niezwykle istotna jest prawidłowa dieta. Do jadłospisu najmłodszych koniecznie należy włączyć produkty zawierające dużą ilość luteiny i zeaksantyny, które chronią siatkówkę oka przed poważnymi schorzeniami i szkodliwym promieniowaniem. Największą ilość luteiny znajdziemy w ciemnozielonych warzywach liściastych – kapuście włoskiej, szpinaku, jarmużu, pietruszce i szczypiorku. Najlepszym źródłem zeaksantyny są natomiast kukurydza, groszek i szpinak. Bardzo ważna dla oczu najmłodszych jest również witamina A, której niedobór grozi wystąpieniem kurzej ślepoty i zespołu „suchego oka”. Na talerzu ucznia powinny znaleźć się m.in. marchew, morele, papryka, a także produkty pochodzenia zwierzęcego – masło, mleko i jajka.

Kiedy podejrzewamy lub dostaliśmy taki sygnał od nauczyciela, że nasze dziecko ma problemy ze wzrokiem, powinniśmy jak najszybciej wybrać się z nim do okulisty. Lekarz zdiagnozuje problem i przepisze szkła korekcyjne. W przypadku starszych dzieci do wyboru mamy jeszcze szkła kontaktowe, chętnie noszone zwłaszcza przez nastolatki, które obawiają się nadania łatki „okularnika” przez rówieśników. Do nowoczesnych sposobów radzenia sobie z wadami wzroku u dzieci należy również ortokorekcja, czyli metoda korekcji niskiej i średniej krótkowzroczności oraz niewielkiego astygmatyzmu przy pomocy twardych, gazoprzepuszczalnych soczewek kontaktowych, zakładanych na czas snu.

„Ortokorekcję można stosować u dzieci od 10 roku życia. Jest to bezpieczna metoda, całkowicie odwracalna, nie wywołująca żadnych trwałych zmian w rogówce. Optymalny efekt widzenia utrzymuje się tak długo, jak długo używa się soczewek. Wyniki badań wskazują na duże prawdopodobieństwo zahamowania postępu wady wzroku u dzieci i młodzieży używającej soczewek ortokeratologicznych OrtoK”, wyjaśnia optometrysta, Magdalena Bińczak z Centrum Okulistycznego Nowy Wzrok.

Uczniowie z nieleczonymi zaburzeniami wzroku osiągają gorsze wyniki w nauce, ponieważ wada często utrudnia im pisanie i czytanie. W efekcie dziecko potrzebuje więcej czasu na rozwiązanie zadań, nie nadąża za resztą klasy, co potęguje stres i niechęć do nauki. Niezdiagnozowane problemy wzroku mogą doprowadzić do sytuacji, w której nauczyciel błędnie zaklasyfikuje ucznia jako słabego i mało zdolnego. Bardzo ważne jest więc stałe monitorowanie wzroku dziecka, aby wykryć wadę na jak najwcześniejszym etapie i dobrać optymalną metodę korekcji.