Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój Wróżby Diety

fot.123rf
fot.123rf
29 listopada 2016 in Psychologia by Dariusz Janiszewski

Obrona przed manipulacją

Wpędzanie w poczucie winy, odwołanie do poczucia wdzięczności czy publiczne stawianie w trudnej sytuacji to tylko niektóre techniki manipulowania. Coach Jacek Wiszniowski uczy, w jaki sposób się przed nimi obronić, i zastanawia się, czy wpływając na innych, można osiągnąć życiowy sukces.

Strefa zakupów - odwiedź Butik.zwierciadlo.pl

Na pańskie warsztaty przychodzą ludzie, którzy czują się manipulowani. O jakich sytuacjach opowiadają?

Czują się lub podejrzewają, że tak jest. Prosty przykład: do młodych małżonków przyjeżdżają rodzice i mówią: „Kupiliśmy wam nowe meble, bardzo drogie. Były w promocji i nie możemy ich zwrócić, za chwilę zostaną dostarczone. Cieszycie się?”. Konsternacja. Bo czy można odmówić przyjęcia takiego prezentu? To trudna sytuacja, rodzice potraktowali przecież młodą parę jak małe dzieci, którym się mebluje pokój. Nie szanują ich wartości, nie dają im prawa do decyzji. Sami prawdopodobnie chcą poczuć się dobrze, być może wywołać poczucie wdzięczności lub zaistnieć przed sąsiadami i rodziną. Na pewno chcą zachować władzę i nie szanują cudzej prywatności. Presją dodatkową jest czas, bo meble przyjeżdżają zaraz. Dzieci boją się odmówić – nie wiedzą, co się wydarzy, nie chcą sprawić przykrości. Kiedy pytam uczestników warsztatów, co w takiej sytuacji zrobić, najczęściej pierwsza reakcja jest taka, że najlepiej przyjąć prezent, podziękować, a potem schować meble w piwnicy. Ale to rozwiązanie niezbyt praktyczne, bo przed każdym spotkaniem w rodzinnym gronie trzeba by je z piwnicy wyciągać. Możemy też żyć w źle umeblowanym mieszkaniu lub zrobić awanturę i zniszczyć sobie relacje.

Nie ma dobrego wyjścia?

Najmniej obciążające jest stawienie czoła rodzicom. Ale z tym wiążą się lęki.

Przed tym, że nie będą nas już kochać, czy że już nic więcej nie dadzą?

No właśnie… Asertywna odmowa przyjęcia może załatwić sprawę: „Dziękujemy wam za troskę, ale nie przyjmujemy tych mebli, bo…” – i tu podajemy powód, np. mamy inną koncepcję meblowania mieszkania. Możemy zaproponować, że zwrócimy te meble razem i pojedziemy po takie, które nam się podobają. Uczciwa reakcja rodziców byłaby taka: „Wiecie co, przesadziliśmy i zrobimy tak, jak mówicie”. Trudno na to liczyć. Prawdopodobnie zacznie się jazda: „Myśmy się tak starali, nabiegali za tymi meblami, gdybyście nas kochali, nie zrobilibyście nam tego, nic więcej nie dostaniecie”. Cały szereg chwytów manipulacyjnych, które mają zmusić nas, żebyśmy zachowali się tak, jak od nas tego oczekują.

A co ze sferą zawodową, manipulacje zdarzają się na pewno i w pracy?

Oczywiście. Choćby, kiedy odmawiamy koledze przysługi, np. wzięcia za niego dyżuru, możemy usłyszeć: „No co ty, myślałem, że jesteś moim kolegą, a ja dla ciebie niedawno…” – i tu następuje wypominanie, wpędzanie w poczucie winy. Takie sytuacje zniechęcają do bycia asertywnym. Kończy się na tym, że robimy coś wbrew sobie.

Jakby pan zdefiniował manipulację?

Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy ktoś w sposób niejawny wpływa na emocje i system wartości drugiej osoby po to, żeby wywołać pożądany efekt. Chce osiągnąć swój cel i robi to tak, żeby ta osoba się nie zorientowała. Warto dodać, że poza zmuszeniem do konkretnego działania czasami już zmiana czyjegoś samopoczucia na gorsze może być satysfakcjonującą gratyfikacją.

Jeśli rodzic karmi dziecko, często robi miny, żeby odwrócić jego uwagę i wpłynąć na nie tak, by robiło to, co on chce, czyli jadło. Dziecko nie zdaje sobie sprawy z celu jego działań, czy to znaczy, że podlega manipulacji?

Doprecyzujmy. Dwie zmienne wydają mi się kluczowe – poza wspomnianą kwestią jawności jest jeszcze kwestia intencji. Ważne, czy moją intencją jest kogoś wykorzystać, czy mu pomóc. Manipulacja jest pojęciem zdecydowanie pejoratywnym i zakłada nieczyste intencje. Ojciec nie manipuluje dzieckiem, tylko na nie sprytnie wpływa, ponieważ jego intencje jako rodzica są absolutnie w porządku. Często wpływamy na innych, ale gdy nasze intencje są transparentne, to nie ma mowy o manipulacji. Jeżeli manipuluję, to zachowuję normy społeczne, ale ukrywam to, czego tak naprawdę chcę, i mam gdzieś dobro swojego rozmówcy. Z kolei jeśli wywieram presję, to nadal zachowuję normy społeczne i mam gdzieś rozmówcę, ale już swoje cele wyrażam otwarcie: „Zrób to, bo spotkają cię takie a takie konsekwencje”. Sytuacja uczciwej komunikacji zachodzi wtedy, gdy zachowujemy normy społeczne oraz jawność komunikatów i oczekiwań.

A czy przypadkiem podświadomie nie posuwamy się czasem do manipulowania?

To już inna historia, bo trzecia zmienna to samoświadomość tego, co robimy. Czasem granica między wpływem a manipulacją bywa trudno uchwytna, ale jak dochodzimy do czystości intencji, widać ją dość wyraźnie. Problem zaczyna się wtedy, kiedy nasze intencje nie są do końca sprecyzowane i jasne dla nas samych. Na pewno spotykamy się z manipulacją, kiedy mamy do czynienia z nieczystymi intencjami i niejawnym działaniem.

Strony: 1 2 3 4


Sprawdź promocje na Butik Zwierciadlo.pl

tytulowa_braun-1

Praktyczny prezent pod choinkę? List do Świętego Mikołaja

Drogi Święty Mikołaju! Nie wiem, czy nie uznasz tego za niegrzeczne zachowanie, ale piszę do Ciebie z zuchwałym apelem – nie lansuj się nadmiernie przy ...
km_tyt

Prezent dla kobiety. Przewodnik po świecie zmysłów.

Zastanawiasz się, co kupić w prezencie mamie, żonie, siostrze, córce, przyjaciółce? Sięgnij po uniwersalny i prosty klucz, którym będziesz kierować się przy wyborze – zmysły. ...
grafika-tytulowa

Prezent dla osoby, o której niewiele wiesz

Jaki prezent wybrać dla osoby, którą tak naprawdę słabo znasz? Nie wiesz, czym się interesuje, o czym marzy i co lubi. W takim wypadku bezpiecznym ...
zamknij [x]

POLECANE KSIĄŻKI