Butik Walentynkowy

Walentynki w pojedynkę. Jak okazać miłość sobie?

123rf.com

Wiele singielek odczuwa przygnębienie w okresie walentynkowym i nie wie, co ze sobą począć w najbardziej romantyczny wieczór w roku. Ale można przecież odnaleźć miłość, nie będąc w związku. A żeby pokochać kogoś, najpierw musisz pokochać siebie.

Walentynki. To święto tak naprawdę zaczyna się na długo przed 14. lutego. Zanim nadejdzie ta magiczna data, przez kilka tygodni zewsząd atakują cię oferty SPA dla dwojga, wycieczki dla par i ogromne, serduszkowe szaleństwo – czekoladki, poduszki, kartki, kubki, świece, książki, misie. Wszystko byłoby w porządku, gdybyś zamiast frustracji lub przygnębienia, odczuwała latające motyle w brzuchu. Gdy jesteś zakochana, twój mózg karmi się hormonami, których działanie porównać można do lekkich narkotyków. Czujesz się doskonale, masz wspaniały nastrój i mnóstwo energii do działania. W takiej sytuacji Walentynki dodatkowo nakręcają twoje pozytywne postrzeganie otoczenia. Jeśli jesteś w wieloletnim, stabilnym związku, Walentynki również kojarzą ci się pozytywnie – niezależnie od tego czy je świętujesz, czy nie.

Dziś jednak jesteś sama. Różowe gadżety, miłosne piosenki i zakochane pary trzymające się za ręce przyprawiają cię – w najlepszym wypadku! – o ból głowy. Kiedy odczuwasz samotność, najchętniej schowałabyś się pod kołdrę i przespała ten dzień. Następnego poranka wyrwana zostanie kolejna kartka z kalendarza, a serca w sklepach z dnia na dzień zostaną zastąpione wielkanocnymi zajączkami i barankami. Czyż nie wydaje ci się na dziś dzień ten scenariusz lepszą perspektywą?

Dla wielu samotnych kobiet okres walentynkowy jest szczególnie trudny. Mimo że wiel osób uważa to święto za kicz, wywołuje bardzo wiele emocji. Często z tego powodu singielki dopada przeszywający smutek i poczucie, że są w jakiś sposób gorsze. Same, a więc w ich mniemaniu niewystarczająco dobre, niepotrafiące przyciągnąć odpowiedniego mężczyzny i zatrzymać go na dłużej. Społeczeństwo poniekąd wywołuje w kobietach błędne poczucie, że szczęśliwe mogą być jedynie po odnalezieniu partnera. Nie czujesz się zatem komfortowo sama ze sobą, nie pozwalasz sobie na odczuwanie własnego szczęścia, bo cały czas masz uczucie, że czegoś ci brak.

Sposób myślenia uzależniający osobiste szczęście od posiadania partnera sprawia, że Walentynki to czas cierpienia. Data ta nierzadko stanowi dla samotnych kobiet swojego rodzaju symboliczne „pożegnanie się” z wizją harmonijnego życia we dwoje. Niewiele z nich potrafi uwolnić się od natręctwa negatywnych myśli i potraktować Walentynki jako doskonały okres, w którym mogą skupić się na sobie i swoich własnych potrzebach.

Najważniejsze, byś była szczęśliwa sama ze sobą!

To, że dziś jesteś sama, nie oznacza, że za miesiąc czy za rok nadal będziesz singielką. Nie utwierdzaj siebie w płytkich przekonaniach, że „wszyscy faceci są beznadziejni”, „nie masz szans na poznanie kogoś wartościowego” lub co gorsza, że „Twój czas już minął”. Miłość zazwyczaj pojawia się w najbardziej niespodziewanym momencie naszego życia.

Nie zazdrość każdej koleżance, która posiada partnera. Uwierz, że wiele jest pozornie idealnych związków, które okazują się niesatysfakcjonujące, puste, a nieraz wręcz toksyczne. Będąc w relacji również można czuć się bardzo samotnym – z powodu braku zrozumienia, braku przyjaźni czy pożądania. Sam status „w związku” w żadnym stopniu nie warunkuje bycia szczęśliwą. Dlatego nie wpędzaj się do pierwszej lepszej relacji na siłę, tylko po to by z kimś być.

Odetchnij, bądź sobą, ciesz się sobą i poznawaj siebie.

Nie warto byś skupiała swoje myśli na atmosferze zakochanego święta, która lada moment uleci. W zamian za to, skup się na tym co jest – lub co powinno być – dla ciebie najważniejsze. Czyli NA SOBIE. Dzisiejszy dzień jest taki sam jak inne, lecz dlaczego nie uczynić go wyjątkowym dla siebie samej?

Miłość pojawi się, kiedy uczuciem obdarzysz najważniejszą osobę na świecie – siebie. I właśnie pielęgnacji tej pozytywnej, budującej relacji powinnaś poświęcić dziś swój cenny czas. Pozostaniesz w niej bowiem do końca życia, bez rozstań czy rozwodów. Wiedz o tym, że osoby, które kochają i doceniają siebie, z większą łatwością unikają toksycznych relacji z innymi. Jeżeli jesteś aktualnie sama, postaraj się z tego stanu wyciągnąć jak najwięcej dla siebie – spełniaj się, planuj, realizuj wyznaczone cele i nie skupiaj swoich myśli na samotności.

Nie czekaj na nikogo. To twoje życie, które toczy się dziś, tu i teraz.

Na koniec mamy dla Ciebie kilka walentynkowych drogowskazów:

  • Jeśli nie chcesz nabawić się mdłości z powodu setek zakochanych par – nie wybieraj się tego dnia sama do kina, restauracji, teatru. Masz na to pozostałe 364 dni! Zamiast tego, postaw na wieczór z przyjaciółmi w szerszym gronie. Przecież nie wszyscy obchodzą Walentynki, a nawet jeśli większość twoich znajomych lubi to święto – to co stoi im na przeszkodzie, by po randce w kinie spędzić wieczór z przyjaciółmi na pizzy? To może być naprawdę świetnie wspólnie spędzony czas!
  • Zrób dla siebie coś, co sprawia ci ogromną radość. Może to być coś, co doda ci poczucia kobiecości i pewności siebie – jak masaż, wizyta u kosmetyczki lub fryzjera. Być może wolałabyś zjeść pyszną kolację i obejrzeć ulubiony serial, albo zwyczajnie poczytać książkę i porządnie się wyspać? A może to idealny dzień na porządek w szafie i wiosenne zakupy? Wybierz to, co sprawi ci największą przyjemność.
  • Pomyśl o czym marzyłaś od dawna, a nigdy nie miałaś okazji tego spróbować. Salsa solo? Kurs hiszpańskiego? Joga lub medytacja? Dlaczego nie dziś?! To idealny dzień na spróbowanie czegoś nowego.
  • Bądź dla siebie dobra i nie karć sama siebie złym słowem. Nie narzekaj na swój wygląd, powiedz samej sobie komplement i przyznaj, że jesteś piękna. Jednocześnie okaż wdzięczność. Podziękuj za to, co masz, gdyż z pewnością jest tego wiele.

Tekst: dr Justyna Bukowska-Kania i mgr Aneta Kaluba

Dr Justyna Bukowska-Kania – certyfikowany coach osobisty i rodzinny, właścicielka firmy coachingowo-szkoleniowej Life & Family Coach, trener rozwoju osobistego. Od ponad 10 lat realizuje swoją życiową misję, jaką jest wspomaganie kobiet w ich rozwoju oraz łączeniu roli mamy i żony, ze swoimi pasjami, pracą czy własnym biznesem. Odkąd sama została mamą, aktywnie pomaga również rodzicom w ich zmaganiach wychowawczych do czego zainspirowały ją jej dwie córki oraz zamiłowanie do rozwoju intelektualnego dzieci i młodzieży. Mama rocznej Antosi i trzyletniej Celinki, pasjonatka fotografii i kuchni tajskiej.

Mgr Aneta Kaluba – psycholog, terapeuta Racjonalnej Terapii Zachowań. Pracuje z osobami mającymi niskie poczucie własnej wartości, przeżywającymi trudności w relacjach z bliskimi, z cierpiącymi na różnego rodzaju zaburzenia lękowe, depresyjne czy psychosomatyczne. Prowadzi warsztaty związane z samooceną, pewnością siebie oraz obniżające negatywne emocje i stres. Prywatnie mama 9-letniej Nairy, zafascynowana możliwościami ludzkiego umysłu. Uwielbia wieczory z dobrą książką.