Są kobiece i zaskakująco łatwe do noszenia na co dzień – koronkowe spodnie to, wbrew pozorom, jeden z najbardziej uniwersalnych trendów tego lata.
Przez ostatnie miesiące na ulicach Londynu, Paryża i Nowego Jorku toczyła się cicha rewolucja w kierunku estetyki vintage: naszyjniki przypominające frędzle z karnisza, wiktoriańskie botki, kapelusze à la Jackie Kennedy i ogólna tęsknota za wszystkim, co haftowane, nostalgiczne i ręcznie robione. Koronkowe spodnie to logiczny finał tej tendencji.
Koronkowe spodnie pokochały już największe gwiazdy
Najdobitniejszy dowód? Zendaya. Na premierze „The Drama" w Los Angeles aktorka pojawiła się w stroju zaprojektowanym przez Harrisa Reeda: białej koronkowej bluzce z kokardą pod szyją i pasujących rozszerzanych spodniach z koronki ze złotymi guzikami. Inspiracją był sceniczny kostium Prince'a z 1985 roku.
Reed napisał na Instagramie, że ta stylizacja pozostaje jedną z jego największych inspiracji. Zendaya dopełniła look kolczykami z brylantami i fryzurą w stylu lat dwudziestych, z grzywką na bok. Efekt? Ani kostiumowy, ani trącący myszką. I to właśnie jest klucz do koronkowych spodni: trzeba wiedzieć, z czym je zestawić, żeby nie skończyć w krainie pierwszej komunii.
Jak nosić koronkowe spodnie
Oversize'owy T-shirt plus japonki brzmią nieprawdopodobnie, ale w praktyce to jeden z najbardziej udanych kombinacji high-low: koronka wnosi elegancję, reszta ją sprowadza na ziemię. Można je łączyć z bawełnianym topem na ramiączkach, koszulą zawiązaną w węzeł, a nawet górą od bikini, jeśli jesteś wystarczająco daleko od biura.
Body w kolorze pasującym do spodni i pasek w talii to rozwiązanie dla zwolenniczek porządku i czystych linii; całość ma w sobie coś baletowego i zmysłowego jednocześnie, więc idealnie nada się na randkę albo wieczorne wyjście. Dorzuć na wierzch marynarkę sięgającą bioder - ta-dam, jesteś gotowa na wernisaż.
Koronka daje też nieoczywistą wolność w warstwowaniu: możesz założyć pod nią nieprzezroczyste rajstopy albo spodnie i uzyskać zupełnie inny efekt. To, jak wiele odsłonisz (lub zakryjesz), zależy tylko od ciebie i twojej pomysłowości.
Jeśli boisz się wzorów i kolorów, zacznij od czarnej pary – czarna koronka jest na tyle powściągliwa, że pozwala przyzwyczaić się do całej idei. A jeśli nie boisz się zwracać na siebie uwagę, sięgnij po wersję z falbankami przy nogawkach lub balonowy fason ze ściągaczem przy kostce: nadadzą stylizacji objętości i tekstury, którą na pewno zapunktujesz.