Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój Księgarnia Sklep Cyfrowy

Zdrowe ego

123rf.com
19 czerwca 2016 in Psychologia by Tatiana Cichocka
Gdy uda nam się zejść w siebie głębiej, widzimy, że nasze „ja”, do którego jesteśmy tak przywiązani, to tylko powierzchnia, tylko część nas samych, a my jesteśmy czymś dużo większym, jakby rozpuszczonym w jedności ze wszystkim. Ludzie tęsknią za tym uczuciem – mówi coach Maciej Bennewicz. Rozmawia Tatiana Cichocka

To ma być rozmowa wokół ego: temat wielki jak często ono samo. Kusi mnie, żeby spróbować zobaczyć w nim również zasób. Da się?
Zdrowe i dobrze ukształtowane ego jest niezbędne człowiekowi żyjącemu w naszej cywilizacji. Dzięki niemu chodzimy po zakupy, pracujemy, działamy, stawiamy granice, poruszamy się w świecie. Jedyne, czego nam potrzeba, to sprawne zarządzanie. Chodzi o to, by to nie ono rządziło nami, tylko żebyśmy my posługiwali się nim. Na przykład w klasztorach himalajskich, gdzie bywałem, zupełnie naturalną sprawą może być „rozpuszczanie” ego. Powietrze przerzedzone, mało tlenu, proste życie. Jest za to dużo skupienia, modlitw, medytacji, a wokół boskie widoki. Dzięki rytuałom rzeczywistość zewnętrzna zostaje uporządkowana, a rzeczywistość wewnętrzna, czyli duchowa, zyskuje przestrzeń i pewną łagodność.

Łatwiej wejść w taki stan, gdy wokół jest mniej bodźców, gdy nie trzeba się martwić o codzienność. Wnętrze, które jest przecież odbiciem zewnętrzności, czyści się, zaczynam widzieć to, co się we mnie dzieje, rzeczy pozornie ważne przestają mieć tak duże znaczenie.
Europejczykowi trudno to zrozumieć, bo w naszych rytuałach, modlitwach wzywamy do siebie bóstwo czy pomoc z zewnątrz. Natomiast na Wschodzie wchodzimy w głąb siebie i tam szukamy wsparcia. A gdy uda nam się zejść w siebie głębiej, widzimy, że to nasze „ja”, do którego jesteśmy tak przywiązani, to tylko powierzchnia. I że to tylko część nas samych, a my jesteśmy czymś dużo większym, jakby rozpuszczonym w jedności ze wszystkim. Ludzie tęsknią za tym uczuciem. Stąd rosnące lawinowo zainteresowanie technikami medytacyjnymi niezależnie od buddyzmu czy jakiejkolwiek formy religii. Jednak mnie jako coacha bardziej interesuje co innego. A mianowicie to, że na Zachodzie żyjemy w świecie inżyniera. Konkretnie – inżyniera budownictwa.

Co to znaczy?
Pod koniec XVII wieku znaleźliśmy sobie nowego boga, boga nauki. W skrócie to oznacza, że wierzymy we wszystko, co ma naukowy kontekst. I tylko w to. Tworzymy świat linearny, logiczny, zafascynowany liczbami, statystyką, dowodami naukowymi i prostymi związkami przyczynowo-skutkowymi. Upraszczamy rzeczywistość: póki coś nie jest udowodnione, nie istnieje. W związku z tym każdy z nas ma wbudowanego takiego inżyniera w sobie. I zwykle to on kieruje naszym życiem, pilnując, byśmy czasem nie wyszli poza linię.

Świat inżyniera jest bezpieczny, kontrolowalny, przewidywalny.
Oczywiście. Niestety – tylko pozornie i tylko do czasu. Problem polega na tym, że ten opis świata jest niepełny, a więc niewystarczający. I w każdej chwili dzieją się rzeczy, które to pokazują. Np. inżynier wybuduje wspaniały most, który pewnego dnia się wali, mimo że wszystko było dobrze wyliczone, co sprawdza powołana komisja. Dlaczego? Bo nie przewidział czegoś, co przewidzi pies, który jest co prawda głupszy i liczyć nie umie, ale czuje drgania ziemi. Pies bądź przysłowiowy szczur uciekający z okrętu, który ma zatonąć. Są całe połacie rzeczywistości i nas samych, do których inżynier ani logiczny umysł nie mają dostępu. Dlatego w coachingu tak konstruuję sesje i tak buduję narzędzia, żeby ten fakt uwzględnić, czyli okiełznać inżyniera i pozwolić innym obszarom nas samych się objawić. Bo nie on jeden liczy się w tej układance, jaką jesteśmy.

Jak okiełznać inżyniera?
W coachingu? Na początek czymś go zajmuję. Proponuję narzędzie, które wymaga myślenia, pilnowania kolejnych kroków. Kiedy inżynier w głowie klienta jest zajęty, może się przejawić jakakolwiek inna jego „część”– szczególnie twórca, architekt. Tak go nazywam. A więc robi się przestrzeń na intuicję, emocje, kreację.

Strony: 1 2 3


Konkurs Briju na Dzień Mamy

Biżuteria to często drobny, a jednak wyjątkowy element, kropka nad „i” każdej perfekcyjnie przygotowywanej stylizacji. I nie tylko. Nadaje indywidualnego charakteru, podkreśla styl i wyróżnia. ...

KONKURS Quiosque „Podziękuj Mamie”

Maj to jeden z najpiękniejszych miesięcy w roku. Wszystko wokół budzi się do życia i rozkwita. W tym czasie jest także wyjątkowe święto - ...
zamknij [x]

POLECANE KSIĄŻKI