Ile w tobie kobiety, ile mężczyzny?

Kobieta mówi: „To właśnie czuję”. Mężczyzna odpowiada: „Słyszę cię. Co mogę dla ciebie zrobić?”. Na to ona: „Pragnę tego i tego”. A on: „W porządku, zdobędę to dla ciebie”. Czy taki dialog prowadzi twoja Anima z Animusem?

reklama

W każdym z nas istnieje męska i żeńska energia. Pełen rozwój tych dwóch pierwiastków, ich harmonijne działanie wskazuje, w jakim miejscu wewnętrznego rozwoju się znajdujemy. Filozofie wschodnie uwzględniają pojęcia „yin” (bierny element żeński) i „yang” (aktywny element męski), dwie siły z których stworzony jest wszechświat. W kulturze zachodniej Carl Gustaw Jung jako pierwszy stwierdził, że każdy mężczyzna ma swoją żeńską stronę, czyli Animę, a każda kobieta – męską, Animusa. Uważał, że większość z nas mocno tłumi w sobie te aspekty osobowości i że musimy dojść z nimi do porozumienia. Ukryta w nas kobieta porozumiewa się z nami za pośrednictwem intuicji, wszystkich wewnętrznych głosów, przeczuć, obrazów pochodzących z głębi naszego jestestwa. Element żeński stanowi źródło naszej wyższej mądrości i jeśli nauczymy się go uważnie słuchać, będzie naszym doskonałym przewodnikiem. Pierwiastek męski to działanie, nasza zdolność wykonywania czynności w fizycznym świecie: myślenia, mówienia, poruszania się. Bez względu na to, czy jesteś mężczyzną, czy kobietą, twoja męska energia stanowi o umiejętności działania. Kobieca strona pobudzona przez twórczy impuls, przekazuje go za pomocą uczuć, a męska strona działa, wykonując zgodne z poleceniem czynności. W naturze pierwiastek żeńskiego leży mądrość, miłość i jasna wizja wyrażona przez uczucia i pragnienia, męskiego zaś – nieustraszone działanie w służbie elementu żeńskiego, jak to bywało w przypadku rycerza i jego damy. Kiedy obie te energie współpracują harmonijnie, czujemy się: silni, otwarci, twórczy, pełni mocy, mądrości i miłości.

Niestety, nie nauczono nas, w jaki sposób męska i żeńska energia, odpowiednio złączone, mają funkcjonować w naturalny sposób. Kiedy brak nam równowago między nimi, każda z tych energii działa w szkodliwy dla nas sposób. Wówczas męskiej energii używamy się raczej do tłumienia i kontrolowania kobiecej intuicji, niż do jej rozwijania i wyrażania. To nasza część, która pragnie mieć władzę, to ego przerażone kobiecą mocą. Jego zadanie polega na utrzymaniu za wszelką cenę naszej indywidualności i odrębności. Na zewnątrz ktoś taki działa jak maszyna, opanowany, bez emocji, a w środku, odcięty od prawdziwego źródła mocy, czuje się samotny i zagubiony. Z kolei niezintegrowany z męskim żeński pierwiastek jest bezradny. Jego siła nie może bezpośrednio przenikać do świata. Stłumiona uzewnętrznia się jako manipulacja, choroba, emocjonalny kryzys, wybuchy niekontrolowanej złości, brak samodzielności i skuteczności.