Poliamoria: wszystko w rodzinie

123rf.com

Edyta mieszka z Jakubem, stanowią tzw. związek prymarny – dzielą stół,
łoże i kasę. Ale sypia także z Robertem i Karoliną (niekoniecznie w jednym czasie, choć bywa i tak). Każdy sypia z każdym? W tym związku tak właśnie jest. Czy to jest miłość?

Instytucja małżeństwa przez wieki trzymała się mocno. Ale powoli odchodzi do lamusa. Na razie zastępuje ją zjawisko seryjnej monogamii. Co będzie dalej? My! – twierdzą poliamoryści.

Puszczalscy? Niezupełnie!

Poliamoria to inaczej miłość mnoga. Tak właśnie lubią mówić o swoim związku Karolina, Justyna, Edyta, Robert i Jakub.
– Gdy przyznajemy, że jesteśmy razem, ludzie myślą, że chodzi o wspólne wynajmowanie mieszkania. Tymczasem my, poza Edytą i Jakubem, mieszkamy osobno, natomiast łączy nas wszystkich związek miłosny – mówi Justyna. Co to konkretnie znaczy? Edyta mieszka z Jakubem, stanowią tzw. związek prymarny – dzielą stół, łoże i kasę. Ale sypia także z Robertem i Karoliną (niekoniecznie w jednym czasie, choć bywa i tak), bo dziewczyny odkryły, że są zdecydowanie biseksualne. Justyna nie jest biseksualna, ale z Edytą i Karoliną łączy ją czuła więź. Za to z Robertem i Jakubem – bardzo udany seks. Każdy sypia z każdym? W tym związku tak właśnie jest.

Uważają, że to, co robią, to droga ku wyzwoleniu z narzuconych norm, które odbierają wolność wyboru i swobodę decydowania, nie dając w zamian ani szczęścia, ani gwarancji trwałości. Zdaniem poliamorystów monogamia to presja, która bezlitośnie modeluje nasze oczekiwania, marzenia, pomysły na siebie. Oni się wyłamują. Bo kto powiedział, że to, co robi większość, jest najlepsze dla każdego z osobna? Poszukują więc własnej drogi do spełnienia. Owszem, trochę ryzykują, bo próbują czegoś nowego. Niestety, inni postrzegają ich często jak osoby rozwiązłe, rozpasane i niemoralne.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »