Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój Księgarnia Sklep Cyfrowy

Terapia czaszkowo-krzyżowa na stres

fot.123rf
9 sierpnia 2016 in Zdrowie by Jolanta Maria Berent
W naszym ciele krąży życiodajny płyn. I nie chodzi tu o krew lub limfę. To płyn mózgowo-rdzeniowy. Gdy jego przepływ jest zaburzony, dopada nas depresja, apatia, stres. Praktyk terapii czaszkowo-krzyżowej potrafi przywrócić mu właściwe pulsowanie.

To nie masaż, chociaż kluczowy jest dotyk. Regulujący, delikatnie wskazujący ciału drogę do zdrowia. Metoda wywodzi się z osteopatii. Jej twórca, amerykański lekarz William Sutherland, eksperymentując ze specjalnie skonstruowanym hełmem, odkrył, że kości czaszki nie są ze sobą połączone na stałe. Ułożone wobec siebie trochę jak rybie skrzela, mogą się delikatnie poruszać. Do tego czaszka połączona jest z kością krzyżową nie tylko kręgami – pomiędzy nimi przepływa płyn mózgowo-rdzeniowy, produkowany w obrębie głowy w objętości 500 ml dziennie.

Sutherland nazwał ten system czaszkowo-krzyżowym. Zaczął opracowywać chwyty terapeutyczne. Badać zależności między ruchem kości czaszki a kręgosłupa i specyfikę pulsowania płynu mózgowo-rdzeniowego. – Jakość pulsowania tego płynu w organizmie odzwierciedla stan naszego zdrowia i jest warunkiem życia – tłumaczy Anna Dąbrowska  z warszawskiego gabinetu Zielona Pomarańcza. – W miejscach, w których na skutek urazów, operacji czy silnego stresu tkanki są uszkodzone, a powięzi i kości nieprawidłowo ustawione, przepływ płynu jest zaburzony. U zdrowego człowieka przypomina falowanie morza, u chorego jest ledwo wyczuwalny – w niektórych miejscach brak ruchu. Prawidłowe pulsowanie to 8–12 cykli na minutę: poniżej to stany depresji, apatii, śpiączka; powyżej – stany silnego wzbudzenia, nadpobudliwość. Oczywiście, nie sprawdza się tego z zegarkiem, Anna Dąbrowska nauczyła się wsłuchiwać w ten rytm.

Poszukiwanie zdrowia

Praca zaczyna się od stóp. Leżysz, a terapeutka obejmuje je dłońmi. Trzyma. Wydaje się, że nic się nie dzieje, ale ciało z wdzięcznością przyjmuje ten dotyk. Oddech pogłębia się, uspokaja. Ręce wędrują do góry, dotykają bioder, klatki piersiowej, głowy. Momentami oddech przyspiesza, pojawiają się emocje. Wreszcie wyciszenie. Na koniec omówienie sesji, zalecenia: pić dużo wody, notować sny. Obserwować ciało – w jakich sytuacjach się zaciska, jakie myśli temu towarzyszą. Jakie stoją za tym przekonania…

Cała terapia jest nie tyle leczeniem, co poszukiwaniem zdrowia. – Każdy organizm posiada własną matrycę zdrowia. Chodzi o to, żeby do niej wrócić – tłumaczy Anna Dąbrowska. – Kiedy pracuję z intencją powrotu do prawidłowego wzorca, dana kość ustawia się we właściwej pozycji. Przestawiają się różne siły: na poziomie fizycznym, w układzie nerwowym, w emocjach – to idzie kaskadowo. Następuje równoważenie, proces samouzdrawiania, a ciało wchodzi w ten cykl w tempie, jakie uzna za stosowne.

Strony: 1 2 3


Jak utrzymać wakacyjny nastrój przez całe lato?

Okres urlopowy zaczął się na dobre, choć niestety, rzadko spędzamy całe wakacje na wyjeździe. Przez większą część lata chodzimy do pracy próbując poczuć wakacyjny klimat ...

Recepta na lęk? „Pokochaj swoje serce”

„Życie jest zaskakująco proste, gdy przestajemy je komplikować.” mówi Dagmara Skalska w swojej najnowszej książce „Pokochaj swoje serce” i przedstawia sposób na pokonanie lęku.
zamknij [x]

POLECANE KSIĄŻKI