Encyklopedia kina pod redakcją Tadeusza Lubelskiego

Materiały prasowe

Pierwsze wydanie tej książki ukazało się siedem lat temu, czyli jeszcze w czasach, kiedy to nie ja zajmowałam się w „Zwierciadle” wyławianiem książkowych skarbów. „Encyklopedia kina” rozeszła się wtedy na pniu i pewnie tak samo stanie się z jej drugim, zaktualizowanym wydaniem.
Teraz zatem z przyjemnością nadrabiam tę zaległość. Doskonale zdając sobię sprawę, iż jeśli muszę do czegoś namawiać kinomanów, to tylko do tego, żeby nie odkładali wizyty w ksiegarni. Dla zachety dodam jednak, że w książce znaleźć można 5250 haseł uwzgledniajacych juz to, co w przemyśle filmowym wydarzyło się w mijającym roku. A te hasła obejmują nie tylko biogramy twórców, skondensowane dzieje kilkudzięsieciu światowych kinematografi i oraz historie filmowych nagród z rozpiską laureatów, ale także definicje gatunków czy króciutkie portrety kultowych bohaterów (jak James Bond, Batman albo Harry Potter). Oczywiście, żadna encyklopedia nie jest książką, którą się czyta jednym tchem. Ale od tej naprawde trudno się oderwać. Chyba że akurat koniecznie musimy zobaczyc jakiś nowy film.
Biały Kruk, Kraków 2010, s. 1104

reklama

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu ZWIERCIADŁO

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »