Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój Księgarnia Sklep Cyfrowy

Moi rodzice się starzeją. Problem opieki nad seniorami

fot.123rf
12 grudnia 2016 in Styl Życia by Alina Gutek
Stosunek do ludzi starych jest podobno miarą naszego człowieczeństwa. Jak wypadamy w tej próbie? Każdy z nas, ale także jako społeczeństwo? Nie najlepiej. Ale od tego problemu uciec się nie da. Wszyscy bowiem kiedyś musimy zmierzyć się z jesienią życia rodziców, a nasze dzieci – z naszą.

Joanna (48 lat, adwokat, samotna, mama dwóch dorosłych córek), od kiedy zamieszkała ze swoim tatą (82 lata), śpi czujnie jak zając. Słyszy każdy szelest dobiegający z pokoju obok. Rozróżnia doskonale, kiedy tata przewraca się z boku na bok, a kiedy zsuwa nogi z łóżka. Wtedy w mgnieniu oka jest przy nim. W zaawansowanym stadium choroby Alzheimera drzwi do łazienki mylą się z drzwiami do szafy albo na balkon. Joanna nie chce słyszeć o oddaniu taty do domu opieki ani o przywiązywaniu go na noc do łóżka. Dlatego zamieszkała z nim i żyje z zegarkiem w ręku. O siódmej szykuje mu śniadanie, potem karmi, podaje poranną dawkę leków. O dziewiątej, kiedy zjawia się opiekunka, wychodzi do pracy. Wraca o osiemnastej, po drodze robi zakupy. Chyba, że z tatą coś jest nie tak, wtedy wszystko rzuca i jedzie do domu. Telefonu nie wyłącza nawet w czasie ważnych spotkań. Wieczorem kolacja, kolejna dawka leków, mycie, czuwanie.

Wcześniej, kiedy tata był w lepszej formie, Joanna wpadała do niego codziennie po pracy (w dzień wynajmowała opiekunkę). Mieszkała niedaleko ze swoim przyjacielem, o którym mówiła: „mężczyzna życia”. Planowali ślub, kupno domu pod miastem. Ale od początku znajomości kością niezgody był ojciec. A ściślej – to, że Joanna poświęca mu za dużo czasu, że całe ich wspólne życie („ile nam go jeszcze zostało, no ile?”) podporządkowane jest staruszkowi („on już swoje przeżył”).

Joanna przyznaje: – Od kiedy tata zachorował, zawsze był na pierwszym planie. Wizyty u lekarzy, rehabilitacja, spacery, a dopiero potem wszystko inne. „Jemu i tak nie pomożesz, a zobaczysz, że zepsujesz to, co zbudowaliśmy” – krakał przyjaciel. I wykrakał. Dziś już nie są razem.

– Przez kilka lat żyłam w rozdarciu między ojcem a narzeczonym. Starałam się być dobrą córką i dobrą partnerką, robiłam wszystko, żeby pogodzić te role. Nie udało się. Więc wybrałam to, co w pewnym sensie wybrać musiałam, ale zrobiłam to z przymusu wewnętrznego. Po prostu nie potrafiłabym oddać ojca do domu opieki. Uważam, że opieka nad nim to mój święty obowiązek.

Strony: 1 2 3 4 5 6


Jak utrzymać wakacyjny nastrój przez całe lato?

Okres urlopowy zaczął się na dobre, choć niestety, rzadko spędzamy całe wakacje na wyjeździe. Przez większą część lata chodzimy do pracy próbując poczuć wakacyjny klimat ...

Recepta na lęk? „Pokochaj swoje serce”

„Życie jest zaskakująco proste, gdy przestajemy je komplikować.” mówi Dagmara Skalska w swojej najnowszej książce „Pokochaj swoje serce” i przedstawia sposób na pokonanie lęku.
zamknij [x]

POLECANE KSIĄŻKI