Psychologia Styl Życia Seks Parenting Moda i uroda Zdrowie Przepisy Kultura Rozwój Księgarnia Sklep Cyfrowy

Sposób na stres: praktyka uważności

fot.123rf
10 sierpnia 2016 in Psychologia by Joanna Olekszyk
W codziennym zabieganiu, przytłoczeni ciężarem własnych emocji i oczekiwań innych, szukamy cudownego środka, który ukoi nerwy i pozwoli cieszyć się życiem. Czy coraz bardziej popularna w Polsce praktyka uważności jest w stanie nas uzdrowić? Trenerkę mindfulness Zuzannę Ziomecką pyta Joanna Olekszyk.

Czym właściwie jest praktyka uważności, czyli mindfulness? Bo kiedy o niej słyszę i czytam, to mam wrażenie, że sposobem na wszystko…

To przez naukowców. Neurolodzy, lekarze i psycholodzy zakochali się w mindfulness i od dwudziestu paru lat robią coraz więcej badań, z których wynika, że uważność pomaga zmniejszać stres, zwiększać odporność, usprawniać pracę intelektualną i wzmacniać inteligencję emocjonalną. Co więcej, badania udowadniają, że medytacja mindfulness zapobiega nawrotom depresji i poprawia jakość życia osobom żyjącym z chronicznym bólem. Właściwie wskazań jest jeszcze więcej, bo w ostatniej dekadzie programy mindfulness wyszły ze środowisk medycznych i zaczęły się roznosić w systemach szkolnych i akademickich, więzieniach i w środowisku biznesowym. Wygląda na to, że za cokolwiek byśmy się zabrali lub z czym zmagali, z mindfulness pójdzie nam lepiej. Mimo wszystko to nie jest narzędzie typu śrubokręt.

Jest rodzajem umiejętności, fachu?

Raczej pewną postawą wobec siebie i świata, która jest bardzo trudno dostępna dla ludzi w warunkach naszej obecnej cywilizacji. Jon Kabat-Zinn, twórca programu redukcji stresu opartego na mindfulness, mówi, że to jakość, która płynie z uwagi poświęconej bieżącej chwili w sposób intencjonalny i nieoceniający. „Rewolucja mindfulnessowa”, którą rozpoczął, wynika z założenia, że nasza uwaga jest jak mięsień, który można wyćwiczyć. Podobnie jak ciało, które nabiera formy dzięki treningowi, tak też uwaga dostosowuje się do sposobu, w jaki jest używana. A gdy nasza uważność jest w formie, wszystko to, na co kierujemy uwagę, działa lub wygląda lepiej.

Większość z nas ma tendencję do używania uwagi do kilku rzeczy jednocześnie.

Takie czasy, taka technologia, takie możliwości. Tyle ról społecznych mamy, tyle czapek na głowie, każda wolna chwila to okazja do tego, by spojrzeć w tyle różnych aplikacji na telefonie… Multitasking, czyli przełączanie naszej uwagi z jednej rzeczy na drugą, stał się standardem społecznym. Nabraliśmy tego nawyku w miarę rozwoju technologii i przekonania, że udane życie to takie, w którym jesteśmy cały czas zajęci. Dzieci, które dorastają w tym świecie, często nie znają innego sposobu funkcjonowania. To drugi po multitaskingu nawyk, który jest bardzo szkodliwy dla jakości naszego życia – nie dajemy sobie czasu na wytchnienie. Zawsze coś.

To powoduje także, że wielu rzeczy nie kończymy. Nie sądzisz, że obecnie raczej porzucamy pewne projekty czy relacje na rzecz innych, niż je domykamy?

Tak właśnie jest. Widać to doskonale na przykładzie rynku księgarskiego, który walczy o przetrwanie. To przetrwanie polega na tym, że co chwila trzeba wydawać coś nowego. Większość osób, które znam i które kochają czytać, zaczyna kilkanaście książek naraz i żadnej nie kończy, bo co chwila pojawia się nowa, fascynująca pozycja w katalogu wydawców, którą trzeba natychmiast kupić, ponieważ za moment zniknie z księgarni. Stos książek rośnie odwrotnie proporcjonalnie do możliwości ich przeczytania. Takich stosów jest więcej. Bo ludzie dziś mają strasznie dużo na głowie. Na kursach redukcji stresu poprzez medytację mindfulness, które prowadzę, staramy się wytropić momenty, gdy wyłączamy naszą świadomą obecność i zaczynamy działać na autopilocie. Okazuje się, że zazwyczaj zdarza nam się to na końcu jakiegoś działania. Ludzie nie są pewni, czy wyłączyli żelazko, „nie pamiętam, czy zamknęłam drzwi”, „czy wyłączyłam gaz?”. Na kursie uczestnicy odkrywają, że te czynności na końcu zadań często robimy bez poświęcania im uwagi, bo jesteśmy już myślami przy kolejnym działaniu na liście „do zrobienia”. Dlatego nie pamiętamy, co nasze ciało wtedy robiło. I bywa, że po prostu czegoś nie skończyło. Drzwi nie zamknęło, gazu nie wyłączyło, książki nie doczytało. Znak czasów.

Strony: 1 2 3 4 5


Uwaga konkurs! Przywróć młody wygląd na dłużej – wygraj zabieg preparatem Facetem w klinice Estetica Nova!

Atrakcyjna, młodo wyglądająca twarz to pragnienie większości z nas. Szeroki wybór oferty zabiegów anti-aging sprawia, że coraz więcej kobiet korzysta z możliwości niechirurgicznego poprawienia urody, ...

Konkurs z okazji Dnia Matki: Ministerstwo Dobrego Mydła

Każdego dnia, kiedy otwieramy naszą małą pracownię, myślimy nie tylko o tym, co danego dnia mamy do zrobienia, ale i o produktach, które jeszcze nie ...

KONKURS Quiosque „Podziękuj Mamie”

Maj to jeden z najpiękniejszych miesięcy w roku. Wszystko wokół budzi się do życia i rozkwita. W tym czasie jest także wyjątkowe święto - ...
zamknij [x]

POLECANE KSIĄŻKI