Jak regularnie uprawiać sport?

regularnie uprawiac sport
123rf.com

Czas na refleksję, przyzwolenie na błędy i poszukiwanie ruchu, który przyniesie ci radość. Spójrz na sport zupełnie inaczej niż dotychczas.
Do niedawna w fitness clubach panowała moda rozpropagowana przez Arnolda Schwarzeneggera, oparta na powtarzalnych seriach ćwiczeń rozwijających konkretną grupę mięśni. Obecnie to się zmienia: ideą fitnessu jest praca całego ciała, nie tylko poszczególnych części. I ja namawiam do ćwiczeń złożonych, które angażują mięśnie nóg, brzucha, ramion, całego organizmu. A także do włączenia w trening jeszcze jednego bardzo ważnego elementu. Jest nim głowa! Myślenie i pozytywne nastawienie są wielkimi sojusznikami sportu.

reklama

Cel

Jeśli zakładamy sobie, że w tym roku zaczniemy uprawiać sport, to mamy cel i mamy chęci – teraz wspólnie pomyślmy, jak to osiągnąć. Moja propozycja: Nie ustalaj, że zaczniesz od pierwszego! Często mówię swoim podopiecznym: „W życiu właściwie nic się nie zaczyna i nie kończy… Dieta, wybrany trening, od pierwszego dnia miesiąca, od poniedziałku, po raz pierwszy? Na pewno kiedyś przecież ćwiczyłaś! Więc nie zaczynasz, tylko wracasz do czegoś, co porzuciłaś, to nie był koniec, mówmy raczej o przerwie”. Można zatem podjąć wyzwanie i ćwiczyć od pierwszego stycznia, ale zaraz, dziś, też można. Proponuję wziąć pod uwagę chwilę obecną. Teraz. Odłożyć pismo, włączyć muzykę i wykonać kilka ćwiczeń. Jakich? Takich, jakie lubisz.

Nie rezygnuj z przyjemności!

Trening zakładający harmonię duszy i ciała oraz dobre samopoczucie nie może straszyć zakazami. Dlaczego rezygnować na zawsze z tiramisu albo lampki wina? Pozwól sobie na przyjemności, zapytaj tylko: „Ten pączek raz na jakiś czas czy codziennie po kilka sztuk?”. Sama decydujesz, nikt cię nie ocenia – ćwiczysz, stosujesz dietę dla siebie. Nie porównuj się z otoczeniem, bo nie o to chodzi, żeby się z kimś ścigać. Żyjemy nie po to, by być najpiękniejszym, najsilniejszym, najszybszym. Po co więc rezygnować z przyjemności?

Znajdź sport dla siebie, szukaj do skutku

Moim zdaniem zbyt szybko się oceniamy. Jeśli na przykład po raz kolejny nie wytrzymałaś diety, to wcale nie oznacza, że ty jesteś słaba, tylko że ta dieta jest nieodpowiednia dla ciebie. Kiedy dieta jest dobra, to działa, i nietrudno się jej trzymać. Podobnie jest z aktywnością fizyczną. Nie potrafisz biegać codziennie po kilka kilometrów, nie wciąga cię pływanie? Oznacza to, że nie są to twoje dyscypliny. Może taniec, aerobik, wspinaczka, łyżwy? Tyle razy mieszaj w worku fitnessowym, aż znajdziesz tę aktywność, która sprawi ci przyjemność… Aż poczujesz, że to „ten” ruch. Wówczas nie stracisz zapału do ćwiczeń po dwóch tygodniach.

Zaczynaj powoli, powtarzaj cierpliwie

Najlepiej małymi, bardzo malutkimi kroczkami. Nawet wbrew sobie, bo pewnie chciałabyś od razu sukcesów i osiągnięć. Najważniejsze to swoją dyscyplinę polubić – a nic z tego, jeśli się zrazisz. Zrazisz się natomiast na pewno, jeśli już na pierwszym treningu wyznaczysz sobie przepłynięcie 10 basenów albo pokonanie kilkunastu kilometrów biegu. Nie – jeden basen na początek, jedno okrążenie parku, nawet jeśli czujesz, że to za mało. Trochę więcej jutro i jeszcze trochę następnego dnia!

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »