Marek Napiórkowski „Wolno”

Materiały prasowe

reklama

Najlepszy polski gitarzysta w historii wziął już udział w nagraniu ponad setki płyt, lecz dopiero po raz drugi firmuje krążek własnym nazwiskiem.

 „Wolno” jest przeciwieństwem debiutanckiego „Napa” (2005) – tamta płyta była gęsta, funkowa, podsycona nowoczesną elektroniką. Teraz mamy akustyczny oddech. Owa zmiana dokonała się za sprawą… gitary. Najnowszy instrument mistrza jest dziełem wybitnej kanadyjskiej lutniczki Lindy Manzer (na jej gitarach gra m.in. Pat Metheny). Artysta odnalazł w nim duszę, która zainspirowała jego nowe brzmienie i nowe kompozycje (on sam jest autorem całego materiału, z wyjątkiem „The Long and Winding Road” Beatlesów). Technika Marka Napiórkowskiego (owoc wielkiego talentu i nie mniejszej pracowitości) słusznie imponuje nam od dawna – na „Wolno” gitarzysta daje dowody najwyższej subtelności, tu nawet temperatura barw wydaje się zmieniać! Wśród gości m.in. Anna Maria Jopek, Mino Cinelu i bardzo interesujący Gregoire Maret na harmonijce.

Universal