Czas odnaleziony
Mieszkańcy Afryki mówią do Europejczyków: Wy macie zegarki, my mamy czas. W krajach arabskich widok mężczyzn, którzy siedzą w kucki na ulicach i spędzają w ten sposób długie godziny, nikogo nie dziwi. Latynosi mają swoją mañanę, czyli odkładanie spraw na bliżej nieokreślone później. Tokijska aglomeracja organizuje życie ponad 30 milionom osób, a wielopoziomowe dworce o każdej porze przypominają ul. Mimo to osadzeni w tradycji, planujący z wielomiesięcznym wyprzedzeniem Japończycy mają wyjątkową umiejętność koncentracji na chwili obecnej. Są tu i teraz.
Czego można nauczyć się od innych kultur?
- Z przeszłości wyciągaj wnioski, by nie powtarzać starych błędów.
- Nie analizuj nadmiernie tego, czego zmienić się nie da.
- Pomyśl: słońce wzejdzie i zajdzie bez względu na to, czy zdążysz – cokolwiek by to było.
- Traktujesz czas linearnie. Ale tradycja starożytna rozumiała go jako powtarzający się cykl wyznaczony fazami Księżyca, porami roku, coś, co nie umyka, lecz powraca. To krzepiąca świadomość.
- Nie masz czasu? Usiądź pod drzewem. Siedź godzinę i medytuj. No widzisz, znalazłeś czas.
Pęd naprzód i łączące się z tym poczucie straty czasu to atrybuty kultury europejskiej. „Nad czas stracony nic bardziej nie boli” – powiedział Michał Anioł. Wierzymy mu od stuleci i cierpimy. Złagodzić ten ból może – spokój i planowanie.
Sens planowania
Konsekwentne stosowanie technik planowania czasu pozwala zaoszczędzić go nawet do 20% dzienne. Psychologia wyjaśnia to aktywizacją podświadomości i mniejszą skłonnością do rozpraszania się na sprawy spoza listy. Te spisane na papierze stają się oswojone, mniej straszne, zgodnie z zasadą, że znanego potwora łatwiej obłaskawić.
Strony: 1 2




Wysyłam...