Ruch wsteczny Wenus to kosmiczny rentgen serca i stanu konta – czas wielkich porządków w sferach miłości oraz finansów. Planeta odpowiedzialna za harmonijne relacje, poczucie piękna i materialną stabilność podczas retrogradacji zdejmuje różowe okulary. Zmusza do zadania sobie niewygodnych pytań: czy w miłości nie zadowalamy się czasem byle czym i czy zarabiamy tyle, ile powinniśmy? Które znaki zodiaku najbardziej odczuwają ten tranzyt?
Retrogradacja Wenus to nie czas na impulsywne rewolucje – to głęboka potrzeba zatrzymania. Zamiast rzucać się w wir nowych romansów czy ryzykownych inwestycji, lepiej zajrzeć pod dywan i posprzątać to, co od lat tam zamiataliśmy. W miłości Wenus podczas ruchu wstecznego weryfikuje, na czym nasze związki zostały zbudowane i rzuca nas w ramiona dawnych partnerów. Wenus zarządza również sferą materialną i poczuciem obfitości. W trybie retrogradacji blokuje łatwe zyski, wyciąga na światło dzienne ukryte długi i uczy szacunku do namacalnej gotówki. W którym obszarze twojego życia Wenus właśnie zapala czerwone światło ostrzegawcze?
BARAN – czas na szacunek dla granic
Spontaniczny w relacjach Baran poczuje, że jego wrodzona lekkość oraz niefrasobliwość, które cechują go w kontakcie z innymi, gdzieś zniknęły. Wenus sprawi, że na jaw wyjdą ukryte pretensje oraz dawne żale, które w pędzie życia Baran najczęściej ignoruje. Tranzyt planety miłości przez 7 dom astrologiczny, czyli relacji partnerskich, skłoni go do zadania sobie pytania, czy na pewno w jego relacjach panuje równowaga. Baran nie jest z tych, co chętnie i dużo daje, raczej jest roszczeniowy i mało zwracający uwagę na drugą stronę. Niewykluczone, że zostaną mu postawione granice, a on na to najpierw zareaguje wściekłością. Atmosfera się oczyści i zostaną ustanowione nowe zasady. Możliwe są powroty eks-partnerów, ale tylko po to, żeby jeszcze raz się pokłócić i wyjaśnić animozje z przeszłości.
WAGA – prawda w oczy
Waga – damulka zodiaku – jest podopieczną Wenus, więc dla niej ruch wsteczny tej planety, zawsze jest mocno odczuwalny. Bywa nawet, że jest to prawdziwe trzęsienie ziemi. Waga nade wszystko kocha święty spokój i dyplomację, czyli lubi załatwiać sprawy relacyjne w białych rękawiczkach, ale teraz zostanie zmuszona do konfrontacji. Nie da się już dłużej udawać, że wszystko jest w porządku, byle tylko uniknąć kłótni czy po prostu jasnego wyrażenie tego, co czuje. Jeśli w relacji brakowało głębi i rzetelnych partnerskich fundamentów, mgła złudzeń opadnie. Ruch wsteczny Wenus jest idealnym czasem na chłodne, dojrzałe rozmowy na temat autentyczności, uczuć i tego, co każda ze stron wnosi. Waga zazwyczaj ma problemy z wyrażaniem złości, woli przybierać maskę posągowej królowej niż zajmować prozą relacyjnego życia. Rusza do ataku tylko wtedy, kiedy zagrożony zostaje jej komfort życia. I teraz właśnie to się stanie.
STRZELEC – pragnienie absolutnej wolności
Strzelec pod wpływem retrogradującej Wenus może poczuć głęboki, wewnętrzny nakaz ewakuacji z relacji, które stały się dla niego zbyt ciasne. Zbuntuje się, jeśli jeszcze tkwi w z kimś, kto próbuje go kontrolować lub narzucać sztywne ramy. Dotyczy to związków romantycznych czy układów przyjacielskich i biznesowych. Strzelec nade wszystko kocha wolność osobistą, dlatego w relacjach lubi sobie zostawiać uchyloną furtkę. Jeśli czuje, że ona się zatrzaskuje, zaczyna mieć coś w rodzaju klaustrofobii. Jako że ruch wsteczny Wenus pokazuje nagie fakty, zweryfikuje na ile Strzelec odczuwa swobodę. Uwaga, może mieć ochotę w ułamku sekundy spalić za sobą mosty, a lepiej byłoby, gdyby wykorzystał ten czas na introspekcję: czy ten lęk przed bliskością na pewno wynika z winy drugiej strony, czy to jego własny mechanizm obronny? Jeśli spotka na ulicy swoją dawną miłość, będzie miał ochotę nagle skręcić lub uda, że jej nie widzi.
BYK – stop dla konsumpcjonizmu
Byk, podobnie jak Waga jest podopiecznym Wenus, więc kocha luksus, piękno i poczucie bezpieczeństwa płynące z posiadania. Ale Wenus w retrogradacji sprowadzi go trochę na ziemię, skłoni, żeby zajął się bardziej prozą życia niż przyjemnościami. Byk zestresuje się, że pieniądze zaczną przeciekać mu przez palce, a dotychczasowe, stabilne źródła dochodu nie będą generować dodatkowych zysków. Ruch wsteczny jego planetarnej patronki okaże się testem stabilności. Wenus powie mu jasno: przestań szukać poczucia wartości w rzeczach materialnych, przestań nadmiernie wydawać. Dla Byka to doskonały moment na zamrożenie zbędnych wydatków, audyt konta i przygotowanie planu oszczędnościowego na przyszłość. Paradoksalnie, jeśli to zrobi, poczuje się pewniej, bo odzyska kontrolę i poczucie sprawczości. Kiedy Wenus ruszy do przodu, pieniądze zasilą jego konto, ale on inaczej do nich podejdzie.
PANNA – spokojnie, to tylko czasowa stagnacja
Dla analitycznej Panny retrogradacja Wenus to czas bilansu, ale przede wszystkim przeczekania. Może się okazać, że Panna nie będzie zadowolona ze stanu swojego konta i że musi poczekać na wypłatę zaległych premii czy pojawienie się źródła dodatkowych dochodów. Wtedy niech lepiej nie panikuje, tylko przełączy swój umysł na strategiczne działania i nastawi się na przetrwanie tej stagnacji. Bez paniki – Wenus, będąc w ruchu wstecznym chce, żeby Panna wyceniła swoją pracę na nowo, twardo zaczęła negocjować nowe stawki i warunki zatrudnienia i postawiła granice, jeśli ktoś żeruje na jej pomysłach czy pracowitości. A może w ogóle pomyślała o tym, żeby przestać być wołem roboczym i zacząć przyciągać pieniądze zupełnie innym niż dotąd sposobem?
KOZIOROŻEC – rewizja zawodowych układów
Koziorożec, przyzwyczajony do ciężkiej pracy i żmudnego wspinania się po szczeblach kariery, dostrzeże, że dotychczasowe układy finansowe w strukturach, w których przyszło mu działać, przestały być zyskowne. Wenus w retrogradacji otworzy mu na to oczy. Poza tym jego sprawy majątkowe mogą na chwilę utknąć w martwym punkcie przez jakieś bezduszne procedury urzędowe. Niewiele nowego w finansach się będzie działo, za to pojawi się głęboka refleksja na temat jego fundamentów finansowych. To idealny moment, by zamknąć niefortunne partnerstwa biznesowe i przestać inwestować energię tam, skąd nie wraca odpowiedni zysk. To dla Koziorożca jedynie chwilowy zastój i zbieranie sił przed otwarciem nowych, bezpiecznych skarbców. Trzeba będzie jednak zmienić oprogramowanie, które dla Koziorożca jest przede wszystkim przetrwaniem. Mordercza praca oraz jego wieczna gotowość do ascezy niekoniecznie się opłacają – może dojdzie do takiego wniosku.