1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Listy do Psychologa

Mąż nie chce, żebym poszła do pracy

„Chciałabym robić coś więcej, ale wszystkie argumenty, które podaję mężowi, są na marne. Nie potrafi zrozumieć, że chcę pracować” – pisze nasza czytelniczka. (Ilustracja: iStock)

Droga Redakcjo, piszę list z prośbą o pomoc, bo żyjemy w takich czasach, kiedy inflacja rośnie, a większość kobiet pracuje. Ja też chcę pracować, niestety, mąż mi zakazuje. Uważa, że kiedy wyjeżdża jako kierowca w trasę na trzy tygodnie, powinnam się cieszyć z tego, że jestem w domu z dwójką dzieci. Starsza ma już 10 lat, młodsza 2 i wiem, że nie mogę sobie na razie pozwolić na pracę w pełnym wymiarze – nie pomaga nam nikt z rodziny. Ale chciałabym chociaż na parę godzin wyjść z domu, zarobić coś i mieć swój grosz. Często przy kłótniach mąż niestety zabiera nam pieniądze. Czuję, że wtedy ma mnie w garści. Uważa się za pana i władcę, a mnie za kurę domową, która jest stworzona tylko do wychowywania, prania, sprzątania. Chciałabym robić coś więcej, ale wszystkie argumenty, które podaję mężowi, są na marne. Nie potrafi zrozumieć, że chcę pracować. Więcej gotówki też by się przydało, a nie życie od pierwszego do pierwszego. Nie wiem już, jak go przekonać. Czy jestem zbyt ambitna? Czy może mąż ma problem ze sobą, z tym, że jego żona chce czegoś więcej?
Patrycja

Ewa Klepacka-Gryz: Droga Patrycjo, problem, o którym piszesz, niestety dotyka bardzo wielu kobiet w naszej kulturze. Kulturze, w której nadal panuje niepisane prawo, że dom i dzieci są przede wszystkim na głowie kobiety. Prawo, zgodnie z którym młoda matka może sobie znaleźć pracę, ale sama musi zorganizować opiekę nad dzieckiem, a w domu ma być posprzątane i obiad ugotowany. Piszesz, że mąż „ma Cię w garści”, zwłaszcza kiedy się kłócicie. To prawda – ten rządzi, kto ma pieniądze. Dlatego bardzo rozumiem Twoją potrzebę zarabiania. Zamiast tracić energię na narzekanie, że mąż Cię nie rozumie, przeznacz ją na znalezienie pracy. Zaakceptuj fakt, że prawdopodobnie będziesz z tym wszystkim sama, co oznacza konieczność znalezienia opieki dla córek. Tak wygląda rzeczywistość większości polskich kobiet. Można się przeciwko temu buntować albo zrobić wszystko, co się da. Sprawdź, czy nie możesz jednak włączyć do pomocy kogoś z rodziny, np. babci czy cioci. Czasami również zaprzyjaźnione kobiety organizują się w ten sposób, że jedna zajmuje się dwójką dzieci, a w tym czasie druga pracuje. Potem się wymieniają.

Nie szukaj argumentów, żeby przekonać męża, że powinnaś pracować, tylko zaktualizuj swoje CV. Myślę, że możliwości jest wiele. Rozpuść wieści, że szukasz pracy. Trzymam kciuki, żeby Ci się udało.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze