NieZwykłe błyskotki – biżuteria z duszą

Biżuteria Ewy Wiśniewskiej (Fot. materiały prasowe)

Czasy, kiedy po pierścionek czy kolczyki szło się do jubilera, minęły w zasadzie bezpowrotnie. Dziś bardziej niż na drogocennym kruszcu i kamieniach szlachetnych zależy nam na biżuterii z duszą. Tworzonej w małych pracowniach, przez osoby, które wkładają w swoją pracę nie tylko umiejętności, ale także mnóstwo serca.

Takich marek powstało ostatnio sporo. Ich wyroby można znaleźć na targach modowych, a także w Internecie. To idealne miejsce, aby zaprezentować autorskie kolekcje na pięknie zrealizowane sesjach zdjęciowych i zachęcić do bliższego poznania. To również skrócona droga do zakupu, bo większość marek ma sklepy online.

Biżuterię, którą zobaczycie poniżej, znalazłam przeglądając Instagram. I nie poprzestałam na zachwytach. Większość marek wypróbowałam na własnej skórze. Dzięki czemu wiem, że mogę je tu wam śmiało pokazać.

Ewa Wiśniewska – perły i bursztyny

Ewa jest konserwatorką zabytków – to jej pierwszy zawód, którego nie porzuciła dla tworzenia biżuterii. Co więcej w jej życiu zawodowym te dwa światy płynnie się przenikają. Widać to choćby w wielu projektach, w których stosuje techniki pozłotnictwa.

Projektowaniem biżuterii zajęła się, poszukując odmiany w życiu zawodowym. Wybrała złotnictwo, bo kocha szlachetne materiały i małe formy. Nauka nowego fachu zajęła jej trzy lata, choć, jak przyznaje, ciągle uczy się czegoś nowego. Ostatnio zgłębia tajniki bursztynnictwa. Oprócz fascynacji bursztynem, przeżywa ostatnio zauroczenie perłami. W swoich projektach podkreśla ich naturalne formy, a w pary łączy często te z pozoru nie do pary. Pięknie wykorzystuje również atuty oksydowanego srebra, dekorując je płatkami złota.
Projekty Ewy, które lubię najbardziej, to kolczyki z perłami i szerokie obrączki, które robią wrażenie ulepionych ze srebra.
(Zdjęcie główne)

Katarzyna Foit Bijouterie – moc kamieni

Kasia Foit przez lata była stylistką mody. I choć lubiła swój zawód, nie czuła w nim takiej wolności twórczej, jaką ma teraz jako projektantka biżuterii. Nowa droga zawodowa, jak mówi Kasia, wynika z jej osobistej przemiany, która zaszła w niej po urodzeniu córeczki. Pracuje teraz w domu, głównie późnym wieczorem, kiedy cały dom śpi.
Tworzy biżuterię z kamieniami. Wierzy, że mają energetyczną moc, dzięki której można dodać sobie odwagi czy znaleźć ukojenie. Nie tworzy serii, tylko unikatowe wzory. Ostatnio ma słabość do pereł. Robi z nich zarówno duże naszyjniki, jak i delikatne bransoletki i kolczyki, także na indywidualne zamówienie.

Biżuteria projektu Kasi Foit (Fot, materiały prasowe)

MOKAVE – współczesne talizmany

Biżuterię MOKAVE tworzy Pola Chrabot, projektantka i złotniczka z Łodzi. W jej pracowni powstaje biżuteria, która z jednej strony zachwyca prostotą, a z drugiej intryguje symboliką. Nic dziwnego, bo zakładając swoją markę Pola chciała tworzyć współczesne talizmany dla kobiet, które – oprócz piękna – poszukują ukrytych znaczeń.
I tak powstały kolekcje Alchemia, w której projektantka wykorzystała dwa symbole alchemiczne – miedzi oraz planety Wenus, Hydra – nawiązująca żywiołu wody i Luna – inspirowana księżycem i jego symboliką.
Oprócz własnej marki Pola Chrobot współtworzy Pracownie JUBILERKI, w której pracuje w duecie z Magdą Paszkiewicz.

Biżuteria MOKAVE projektu Poli Chrabot (Fot. materiały prasowe)

Le Fil Bijoux – powiew Paryża

Delikatne bransoletki z koralikami i kamieniami są od pewnego czasu bardzo modne. Można je kupić w wielu miejscach, ale nie wszystkie są tak subtelne i oryginalne jak te, które tworzy Karolina, projektantka le Fil Bijoux. Już sama nazwa marki nawiązuje do Francji i francuskiej mody na minimalistyczną biżuterię.

Pamiętam, że będąc w Paryżu zakochałam się w subtelnej, francuskiej biżuterii. Chciałam wtedy kupić dosłownie wszystko, ale nie było mnie stać. Uznałam po powrocie, że spróbuje zrobić coś sama. Udało się!

– mówi Karolina.

Tworzenie biżuterii traktuję jak terapię. To bardzo kojące zestresowany umysł zajęcie. Komponowanie zestawów kolorów, kamieni i innych elementów sprawia, że w danym momencie tylko to się liczy.

– dodaje.

Na początku bransoletki robiła dla siebie, potem dla koleżanek, potem dla koleżanek koleżanek… Dziś można je kupić w salonie NAP w domu handlowym na Mysiej 3, albo umawiając się z Karoliną bezpośrednio poprzez stronę na fejsbuku.

Biżuteria Fil bijoux (Fot. materiały prasowe)

GUSTA – magia wspomnień

Gusta Jewellery to młoda marka – powstała zaledwie rok temu. Tworzy ją jednak osoba od lat związana ze znaną firmą biżuterii YES. Agnieszka Jankowiak projektuje małe formy biżuteryjne inspirowane naturą i sztuką. Współpracuje również z polskimi złotnikami, starając się promować zanikającą wiedzę na temat złotnictwa – ostatnio ukazała się jej książka „Artyści Złotnicy. Rozmowy o polskiej biżuterii”.

Agnieszka ceni biżuterię z historią. Przywiązuje dużą wagę do biżuteryjnych pamiątek rodzinnych, chciałaby, aby była przekazywana z pokolenia na pokolenie.

Biżuteria to nie błyskotka. Dla mnie ma wartość rzemieślniczą,
estetyczną i rodzinną — jest jak nośnik wspomnień.
W swojej szkatułce mam złote pierścienie (…) po babci
Helenie, której nigdy nie poznałam, dwa pierścionki po babci Marii, z
którą mam wiele pięknych wspomnień – zakładam je na specjalne okazje,
oraz w Dniu naszego podwójnego święta – dwudziestego pierwszego stycznia
w dzień babci, który przypada w moje imieniny. Dzięki temu czuje ich
obecność a przy wigilijnym stole, zawsze ktoś o nich wspomni i
przywołujemy sentymentalne historie. W swoich zbiorach posiadam również
pierścionek zaręczynowy mamy, który otrzymałam po śmierci taty, który
symbolizuje ich miłość. Ogromną radość sprawiają mi zamówienia, w
których daję drugie życie przedmiotu, na przykład wykorzystując rodzinne
złoto na potrzeby obrączek ślubnych Gusta. Kiedy tworzę biżuterię,
cieszę się, że i ona może stać się podobną pamiątką rodzinną – to dla
mnie największa wartość.

mówi Agnieszka

Biżuteria Gusta spodoba się współczesnym romantyczkom. Łączy klasykę z nowoczesnością w idealnych proporcjach.

ZIELIŃSKA MATYLDA JEWELRY – kobieco

Matylda Zielińska od dziecka kochała biżuterię. Umie ją zresztą pięknie nosić.
Od dłuższego czasu projektuje ją sama i sprzedaje w autorskiej galerii na warszawskiej Saskiej Kępie.
Matylda czerpie inspiracje z podróży po Włoszech i Francji, znakomicie wychwytując aktualne trendy. Jej biżuteria jest delikatna i kobieca, pięknie wygląda noszona w zestawach. Powstaje ze złota, srebra i srebra złoconego, często w połączeniu z kamieniami.
Oprócz gotowych wzorów, które można obejrzeć w galerii na Saskiej Kępie lub na Instagramie, Matylda wykonuje projekty na zamówienie. Można wówczas wybrać zarówno kamień jak i kruszec.

Biżuteria Matyldy Zielińskiej (Fot. materiały prasowe)
Biżuteria Matyldy Zielińskiej (Fot. materiały prasowe)

Nomad Accessories – zew podróży

Zaglądając po raz pierwszy do Nomad Accessories, nie do końca wiadomo, czy trafiło się do projektantki biżuterii czy do autorki bloga o podróżach. Te dwa światy przenikają się, tworząc spójną całość. Egzotyczne krajobrazy ze zdjęć są nie tylko tłem dla biżuterii, ale podstawową inspiracją do jej tworzenia.
Beata Serwa, właścicielka i twarz marki, zrezygnowała z klasycznej kariery, aby zająć się tym, co kocha najbardziej – dalekimi podróżami i projektowaniem biżuterii.

Kiedy podczas interdyscyplinarnych studiów zaczytywałam się w Kapuścińskim, Mroziewiczu, czy Terzanim, przez myśl mi nie przeszło, że będę tworzyć biżuterię inspirowaną podróżami. Stawiałam pierwsze kroki ku karierze w dyplomacji.

Jednak wraz z kolejnymi wyprawami moja ciekawość świata rosła i zaczęłam szukać sposobu, aby w twórczo oddać to doświadczenie. Tak powstało Nomad Accessories.

– mówi Beata.

Podróżując, tworzę biżuterię i fotografuję. Pozwalam, aby praca łagodnie przenikała się z czasem przeznaczonym na podróżowanie. Po prostu filozofię prostego i autentycznego życia stosuję również w pracy.

– dodaje.

Beata robi biżuterię własnoręcznie, zaplatając całymi dniami korale w długie sznury. Powstają z nich male, czyli naszyjniki ze stu ośmiu korali, które tradycyjnie służą do medytacji. Odpowiedniki najbardziej znanej wersji – hinduskiej i buddyjskiej – znajdziemy również w innych kulturach – arabskiej, greckiej. Malę jako naszyjnik może jednak nosić każdy, gdyż nie jest to jedynie przedmiot o charakterze religijnym.
W tworzeniu mal Beata używa kamieni naturalnych, jedwabnych chwostów, talizmanów, wizerunków bóstw, ziaren, nasion rudrakszy, drewna sandałowego i innych elementów.
Oprócz mal robi bransolety, bransoletki na kostkę, wisiorki, kolczyki – wszystko w klimacie dalekich, egzotycznych podróży.

Podróże nigdy nie są dla mnie synonimem odpoczynku, ale sposobem na rozwój i doświadczenie. Nie marzę o hotelowym basenie, ani o czasie leniwie spędzonym na plaży. Przed podróżą w dany rejon przekopuję się przez książki, podcasty i filmy dokumentalne. W długich czasem kilkumiesięcznych wyprawach prę naprzód. Odwiedzam też miejsca poza trasą, poza wyborem popularnych przewodników. Poruszam się pieszo, rozklekotanym lokalnym autobusem, wynajętym skuterem, rowerem i pociągiem – oby do przodu! Odwiedzam muzea sztuki nowoczesnej, miejskie dżungle, miejsca fascynujące przyrodniczo, tradycyjne targi. I zawsze zwracam uwagę na rękodzieło. Podpatruję, jak tradycyjna biżuteria odzwierciedla świat przyrody, wierzeń i mitów. Jak łączy kolory i wzory.

Biżuterię Nomad Accessories można kupić w sklepie internetowym. Beata Serwa nie urządza promocji, nie wyprzedaje kolekcji – biżuteria jest dostępna tak długo, jak długo starczy sprowadzonych materiałów.

Agata Bieleń – estetyka czystej formy

Proste jest piękne, a mniej znaczy więcej – to idea, która przyświeca Agacie Bieleń, architektce i projektantce biżuterii. Punktem wyjścia projektów, którą tworzy i ich motywem przewodnim jest linia – prosta rozpięta między punktami, która formowana w przestrzeni zamienia się w obiekt. Od 2010 roku powstają kolejne modele biżuterii przetwarzające ten główny motyw. Kolekcja ma charakter ciągły, nie poddając się chwilowym trendom trwa ponad i obok nich.
Linia łamana, zginana i łączona w przestrzeni tworzy trójwymiarowe formy, które żyją w bliskości ciała. Formy są lekkie, delikatne i pomimo wyraźnie geometrycznych kształtów – wygodne w noszeniu.

Biżuteria Agaty Bieleń (Fot. materiały prasowe)
Biżuteria Agaty Bieleń (Fot. materiały prasowe)

Klara Kostrzewska – jak z obrazu

Klara Kostrzewska, niczym sopranistka koloraturowa, tworzy biżuterią operując niezwykle rozległą skalę. Wśród jej projektów znajdziemy zarówno ogromne przeskalowane kolczyki i naszyjniki, jak i drobniutkie pierścionki i cienkie bransoletki. Biżuteria i ta monumentalna i ta minimalistyczna jest niezwykle malarska. Nic dziwnego Klara jest nie tylko projektantką biżuterii, ale również malarką, rzeźbiarką i projektantką kostiumów teatralnych. Projektantka czerpie inspiracje ze świata przyrody oraz własnej wyobraźni,
zestawiając ze sobą różnorodne motywy. Wszystkie modele powstają z dbałością o najmniejszy detal i wysoką jakość – są osobiście projektowane i ręcznie wykonywane przez Klarę.

Biżuteria Klary Kostrzewskiej (Fot. materiały prasowe)

Umiar – czyste piękno

Prosto, nowocześnie, ale jednocześnie subtelnie i kobieco. I co najważniejsze z umiarem. W tej biżuterii nie ma nic niepotrzebnego. Marka Umiar jest znana fankom biżuterii od dłuższego czasu. Przez lata pięknie się rozwinęła. Pojawiają się coraz bardziej oryginalne rozwiązania. Ostatnia kolekcja MUUN wyraźnie nawiązuje do estetyki dalekiej Japonii. Projektantki inspirowały się w niej motywem księżyca oraz zdjęciami japońskiego fotografa Kikuji Kawada z serii „The Last Cosmology”.

Markę Umiar współtworzą projektantki Magdalena Brzozowska i Malwina Wysińska,
które poznały się na Wydziale Wzornictwa ASP. Połączenie różnych specjalizacji – architektura i projektowanie produktu –pozwala na powstanie spójnej myśli w projektowaniu biżuterii.

Biżuteria Umiar (Fot. Materiały prasowe)
Biżuteria Umiar (Fot. Materiały prasowe)