Niedbały urok Jane Birkin do dziś oddziałuje na naszą modową wyobraźnię: każda choć trochę zainteresowana modą osoba jest w stanie nawet przez sen wyrecytować jej najbardziej ikoniczne stylizacje. Teraz do łask wraca ta nieco zapomniana.
Jane Birkin nie potrzebowała stylistki, żeby stać się ikoną – wystarczyło, że była sobą. Gdy pierwszy raz obejrzałam „La Piscine", zrozumiałam, dlaczego jej filmowa garderoba wciąż żyje własnym życiem w sieci: białe bikini, szydełkowa sukienka i wiklinowy koszyk zamiast torebki regularnie wracają jako inspiracja na Pintereście i Vinted. Ale to nie szydełkowe kreacje ani kultowa torba nazwana na jej cześć zasługują dziś na osobny akapit, tylko coś dużo mniej oczywistego – choć równie wpływowego.
Czym właściwie jest sukienka w stylu Jane Birkin?
(Fot. Daily Express/Hulton Archive/Getty Images)
W teorii to najprostszy krój na świecie: trapezowa sukienka do połowy uda z długim rękawem; najczęściej towarzyszy jej dekolt typu łódka. W praktyce wyszukiwarka najczęściej podsunie coś zupełnie innego – obcisłe, wymodelowane na ciele projekty, bliższe estetyce bodycon sprzed kilkunastu lat niż nonszalancji Riwiery. Birkin nigdy nie ubierała się, żeby podkreślić figurę – ubierała się, żeby czuć się swobodnie, a to zupełnie inna filozofia mody.
„Mój styl to koktajl – nie jestem tak wystrojona jak Francuzki, ale też nie jest mi wszystko jedno tak, jak bywa u Angielek" – mówiła o sobie urodzona w Londynie paryżanka z wyboru, która nigdy się nie starała pasować do żadnej z tych dwóch tożsamości.
Do takiej sukienki pasują zarówno płaskie baleriny, w których Birkin przemierzała Paryż, jak i czółenka na niewielkim obcasie – ta sama stylizacja sprawdzi się rano przy porannej kawie i wieczorem przy nieplanowanej kolacji ze znajomymi. Możesz też nosić ją do pantofelków mary jane, kozaków do kolan albo sandałów gladiatorek. To właśnie ta wszechstronność, a nie sam krój, sprawiła, że kolejne pokolenia stylowych kobiet – od Alexy Chung po Olivię Rodrigo – wciąż do niej wracają.
Przejrzałam ofertę sklepów internetowych i wybrałam kilka modeli à la Jane Birkin, które teleportują cię na południe Francji lat 60.:
Answear.LAB - 139,99 zł
(mat. prasowe)
Gap - 343 zł
(mat. prasowe)
Nago – 569 zł
(mat. prasowe)