fbpx

Przełamać tremę

Jak przełamać tremę?
123rf.com

Imprezy rodzinne to pole do popisu dla wszelkich talentów dziecięcych. Asia pięknie recytuje wiersze, Tomek nauczył się nowych słówek hiszpańskich, a Magda gra na fortepianie.

Jak przełamać tremę?
123rf.com

– Kochanie, może zagrasz nam coś?

– Ale co, ciociu?

– No nie wiem, pewnie się uczyłaś czegoś ostatnio, jakąś ładną melodię nam zagraj.

– Może być etiuda?

– Nie wiem Madziu, czy etiuda, zagraj, chętnie posłuchamy.

– Ale muszę, ciociu? Nie ćwiczyłam ostatnio…

 

I w tym momencie rodzinne spotkanie zamienia się w koszmar. Natłok myśli: co zagrać? a jak się pomylę? – analizuje Magda. Palce sztywnieją, zaczynają drżeć, w gardle robi się sucho. Na imprezie pojawia się nieproszony gość, znany pod pseudonimem artystycznym „TREMA”.

Trema to zjawisko powszechne – poświęcono jej mnóstwo poradników i publikacji naukowych. Dopada nas podczas publicznych wystąpień, o które prosi szef, i innych oficjalnych sytuacji, w trakcie egzaminów i sesji. Tym razem będzie o tremie występowej, która dotyka młodych muzyków w sytuacjach związanych z ich artystycznymi poczynaniami.

Przyspieszone bicie serca, nadmierna potliwość, uczucie zimnych rąk, drżenie dłoni i kolan , mdłości czy sensacje żołądkowe to jedne z wielu fizjologicznych czynników ujawniających tremę. Badacze wskazują jednak na jeszcze inne symptomy związane ze sposobem myślenia wykonawcy . W kontekście występów instrumentalnych przed większą publicznością mogą być to czarne myśli dotyczące tego, że sobie nie poradzimy, zwątpienie lub luki pamięciowe – nawet w świetnie wyćwiczonych wcześniej utworach. Jak chronić nasze dzieci przed wyniszczającymi skutkami tremy? Jakie metody pomogą ujarzmić wroga i sprawić, by mobilizował pozytywnie?

Sposoby walki z tremą powinny być przekazywane przez nauczyciela instrumentu wraz z tym, jak ustawić rękę podczas grania, jak nabierać biegłości technicznej, jak interpretować utwory muzyczne i jak prezentować się na scenie. Nierzadko jednak nauczyciele w ferworze egzaminów i koncertów zapominają o tym, by poświęcić zjawisku tremy oddzielny czas na zajęciach indywidualnych.

Jak oswajać dziecko przed publicznymi wykonaniami? Po pierwsze pomóżmy mu zrozumieć, że gra na instrumencie to przyjemność i powinna dawać satysfakcję. Muzyka i jej wykonanie często łączą się w psychice z obowiązkiem, z trudami ćwiczeń i wyzwaniami. Dlatego pomóżmy malcowi odnaleźć frajdę w tym, że został obdarzony szczególnym talentem i może go rozwijać. Wtedy chętniej będzie prezentować swoje umiejętności i zrozumie, że może być z nich dumny.

Przyczyną stresu bywa także świadomość, że gry będą słuchać najbliżsi, że skomentują osobistą wizję muzyczną, jaką pragniemy roztoczyć przed słuchaczem. Obawa krytyki może być na tyle silna, że zablokuje wszelką chęć do występów. Jako rodzice powinniśmy oszczędzać małemu muzykowi krytycznych czy złośliwych (nawet w żartach!) komentarzy. Budujmy pozytywny sposób myślenia dziecka, wzmacniajmy jego wiarę w siebie i co bardzo ważne, zachęcajmy do ćwiczeń. Tylko czas spędzony świadomie przy instrumencie pomoże nabyć niezbędnej pewności siebie. Jeśli nasz młody artysta doskonale opanuje pamięciowo dany materiał, łatwiej mu będzie o mobilizację podczas występów. Starajmy się też nagrywać koncerty dziecka i oglądać je wspólnie, żeby wyciągać z nich konstruktywne wnioski. Najlepiej będzie, gdy sam adept opowie, jak odbiera swoją grę, czy podoba mu się wizerunek, który kreuje na scenie.

Dokładajmy starań, by uczyć pociechę sztuki wizualizacji – tego, by potrafiła wyobrazić sobie, że gra przed większym audytorium lub też przed gronem najbliższych znajomych czy przyjaciół. Rozmawiajmy, jak ma się zachować, gdy popełni błąd. Nauczmy go prawa do potknięć i pomyłek. Nie o to przecież w muzyce chodzi, by stanowiła perfekcyjną mieszankę dźwięków, lecz by wzruszała i działała na emocje. Słuchajmy też wspólnie nagrań wielkich muzyków, którzy popełniali błędy na estradzie, a budzili niezwykłe emocje w słuchaczach. Takie są na przykład niektóre wykonania utworów wielkiego pianisty Artura Rubinsteina. Wyraźnie słychać w nich pomyłki, ale całość jest tak urzekająca i pełna ekspresji, że nietrafione dźwięki odchodzą w niepamięć.

Prozaicznym – ale jakże istotnym! – problemem jest odpowiedni strój. Jeśli nasza pociecha występuje publicznie, powinna być odpowiednio ubrana. Ubrana, a nie przebrana, co podkreślam! Często strój jest tak wytworny, że wprost ogranicza ruch. Jeśli nasze dziecko czeka jakaś większa muzyczna audycja bądź koncert, poprośmy, by zagrało dla nas czy dla najbliższej rodziny w stroju, w którym będzie występować na scenie. Wcześniejsza próba w odświętnym ubraniu doda później – już podczas samego występu – odrobinę pewności siebie niezbędnej, gdy młody muzyk ma zagrać przed większą publicznością.

Jeśli rodzicielska pomoc nie przynosi rezultatu, warto zainteresować się sprawdzonymi metodami walki ze stresem. Polecana jest w tym przypadku szczególnie Technika Alexandra, która łagodzi napięcia i nadpobudliwość oraz pozwala dbać o narzędzie, jakim dla muzyka jest jego ciało. Warto jednak tłumaczyć dziecku, że trema dotyka także uznanych artystów i nie powinno się jej wstydzić, lecz konsekwentnie z nią walczyć.

?>