1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Felietony
  4. >
  5. Katarzyna Miller: „Czasem przez całe życie nie możemy się odkleić od bycia matką. Ze szkodą i dla dzieci, i dla siebie”

Katarzyna Miller: „Czasem przez całe życie nie możemy się odkleić od bycia matką. Ze szkodą i dla dzieci, i dla siebie”

Katarzyna Miller (Fot. Krzysztof Opaliński)
Katarzyna Miller (Fot. Krzysztof Opaliński)
Macierzyństwo to wspaniałe doświadczenie, ale też trud i znój. Kiedy więc dzieci wyfruwają z gniazda, pora powiedzieć: „Zrobiłam, co mogłam, teraz chcę żyć swoim życiem”. Ale niektóre kobiety tkwią do końca swoich dni w trybie matkowania.

Myślą do tyłu: „Mogłam zrobić to..., dlaczego nie zrobiłam tamtego?... A gdybym inaczej się zachowała, na to nie pozwoliła, pamiętała albo wtedy nie wyjechała...”. Takie myślenie jest przecież bez sensu, bo to, co cię stało, to się nie odstanie, a poza tym to już się dzieje.

My, kobiety, lubimy siebie obwiniać, mamy skłonność do dokopywania sobie, co jest jedną z najgorszych rzeczy, jaką ludzie mogą sobie zrobić, a matki szczególnie. Tkwimy lata całe w poczuciu winy. Oczywiście zdarza się, na szczęście, satysfakcja i duma. Ale mam wrażenie, że to poczucie nie jest, niestety, u matek dominujące.

Tymczasem, nawet jak zrobiłyśmy coś nie tak, to przecież dziecko też mogło z tego wziąć jakąś lekcję, bo dzieci uczą się na wszystkich doświadczeniach: na łatwych i na trudnych, ciekawych i nudnych. Życie jest takie właśnie.

Matka też nie jest monolitem, posągiem ani pomnikiem. A jak stara się być pomnikiem albo ideałem, to dopiero wychodzą z tego kłopoty. Jeżeli więc matki sobie odpuszczą i powiedzą: „Już dawno temu zrobiłam, co mogłam”, to mają szansę uzdrowić swoje relacje z dzieckiem. To, co cudownego może zrobić stara matka, to powtarzać: „Kochanie, wierzę w ciebie, jesteś w moim sercu na zawsze, jesteś moim dzieckiem na zawsze”. Większość dorosłych dzieci lubi mieć rodziców i cieszy się, że żyją – o ile rodzice nie wtrącają się wiecznie w ich sprawy, bo takich nie jest fajnie mieć.

Chcę to wyraźnie powiedzieć: darujmy sobie i dzieciom traktowanie ich jako niedojrzałe istoty, bo one są już dawno dorosłe, robią to, co robią, i zapewne będą postępować wedle swojego rozumu.

Natomiast to, co może robić matka, to je wspierać. Ale nie w takim sensie, że teraz chce je zmieniać, tylko po prostu pokazuje im, że są w porządku, bez względu na to, czy mają wielkie sukcesy, czy nie mają, czy są bogate, czy nie, czy założyły rodzinę, czy są same. Pokazujmy im, że ich życie jest dla nas w porządku. I to jest cudowna rzecz, którą może dać stara matka, ojciec zresztą też.

Niektóre mamy mówią: „Wychowałam cię, dużo ci dałam, to teraz wymagam, żebyś się mną zajmował, dzwonił”. Moja teściowa dzwoniła do męża i powtarzała: „Dzisiaj czuję się tak źle jak nigdy dotąd”. I tak codziennie. Mąż, cokolwiek robił, to i tak miał kłopot. Jak jechał do niej, to strasznie się męczył, jak nie jechał, też się męczył. Roszczeniowość to jest coś złego, a część rodziców robi to swoim dzieciom. Myślę, że lepiej powiedzieć: „OK, jak będziecie chcieli się zobaczyć, to się zobaczymy”. Dobrze jest robić razem coś przyjemnego, co nie jest obowiązkiem, można przecież razem z dorosłymi dziećmi spotkać się niekoniecznie w niedzielę albo w święta, bo robi się z tego przymus.

Zaakceptujmy, że dzieci mają swoje życie. To dla nas duże zadanie. W związku z tym należy dzieciom pokazywać już wcześniej, że mamy własne życie, a jeśli się tego nie pokazało wtedy, to róbmy to teraz.

Chodzi o to, żeby matki wreszcie mogły czerpać z życia pełnymi garściami. Nie zawieszajmy się na dzieciach, nie przytłaczajmy ich, nie twórzmy swoich scenariuszy ani na ich życie, ani na to, kim mają być dla nas. Bo dzieci dają tyle, ile mogą, tak jak my dawaliśmy tyle, ile mogliśmy. Ale też nie pozwalajmy, aby dzieci pisały nam scenariusze, żeby nami rządziły, krytykowały nas. Mogą oczywiście powiedzieć, co im się w nas nie podoba, ale my mamy prawo robić swoje. Dokładnie tak samo jak dorosłe dzieci wobec rodziców.

Katarzyna Miller, terapeutka. Pisze książki, wiersze, śpiewa.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE