fbpx

Z wyrokiem śmierci: Salman Rushdie, Joseph Anton, „Autobiografia”

Salman Rushdie, Joseph Anton, „Autobiografia”, Rebis 2012
mat. prasowe

Walentynki 1989 roku były dla Salmana Rushdiego traumatycznym świętem. Tego właśnie dnia zadzwoniła dziennikarka BBC, żeby mu powiedzieć, że został skazany na śmierć.

Salman Rushdie, Joseph Anton, „Autobiografia”, Rebis 2012
mat. prasowe

Jego powieść „Szatańskie wersety” mocno zirytowała ajatollaha Chomejniego, który wydał na niego fatwę – wyrok bez sądu. Za obrazę uczuć religijnych. Hinduski pisarz najpierw się zdumiał, a potem przestraszył. Postanowił zmienić tożsamość. Został Josephem Antonem – od imion ulubionych pisarzy, Josepha Conrada i Antoniego Czechowa. Zaczął żyć… dyskretniej. I właściwie stale pod presją. Nie było łatwo, zwłaszcza że żona, zamiast go wspierać, urządzała sceny zazdrości. Jako pisarka, nie mogła znieść, że jej literatura nie wywołała takiego zamieszania i nie przyniosła jej sławy. Fatwa została zniesiona w 1998 roku, ale Rushdie dopiero niedawno postanowił uporządkować wspomnienia z tamtych lat. Powstało coś pomiędzy autobiografią, psychoterapią a kroniką elity kulturalnej tamtych lat.

Salman Rushdie, Joseph Anton, „Autobiografia”, Rebis 2012