1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Seriale
  4. >
  5. Ten niepozorny serial to nowa obsesja fanów powieści Jane Austen. „Pogodny i czuły. »Bridgertonowie« mogą się schować”

Ten niepozorny serial to nowa obsesja fanów powieści Jane Austen. „Pogodny i czuły. »Bridgertonowie« mogą się schować”

(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)
Mary Bennet przez lata była tylko przypisem do historii „Dumy i uprzedzenia” – tą cichą, niezręczną siostrą, której nikt nie widział w pierwszoplanowej roli. W nowym brytyjskim dramacie kostiumowym BBC wreszcie jednak wychodzi z cienia i dostaje własną opowieść, w której zamiast idealizacji i salonowych intryg liczy się coś znacznie prostszego: prawo do bycia sobą. „Ta inna siostra Bennet” to spokojna, ciepła reinterpretacja świata Jane Austen, która zamiast kolejnego Pana Darcy’ego pokazuje bohaterkę, jakiej w tym uniwersum jeszcze nie było.

Nowy brytyjski dramat kostiumowy przenosi widzów do świat regencji, jednak patrzy na niego z zupełnie innej perspektywy niż bijący rekordy popularności „Bridgertonowie”. Tym razem nie chodzi bowiem o Lizzy Bennet ani Pana Darcy’ego, ale o Mary Bennet, czyli siostrę przez lata konsekwentnie trzymaną na drugim planie. Produkcja BBC robi jednak dokładnie to, co kostiumowym adaptacjom wychodzi najlepiej: bierze klasykę i delikatnie ją przekształca, dopisując „brakujący rozdział” – w tym przypadku dotyczący postaci do tej pory pomijanej i pozbawionej głosu, która po raz pierwszy staje w światle reflektorów.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Czytaj także: 5. sezon „Bridgertonów” ukaże się szybciej, niż myśleliśmy. Netflix zaskoczył datą premiery

Mary wychodzi z cienia i odzyskuje głos

Mary Bennet nie jest typową bohaterką dramatu kostiumowego, którą łatwo pokochać od pierwszej sceny. Jest niezdarna, nerwowa i przesadnie poważna, a w domu pozostaje niewidzialna: pomijana i niedoceniana przez matkę, skazana na życie w cieniu bardziej „udanych” sióstr. W pewnym momencie Mary postanawia jednak, że nie chce już być tylko tłem cudzych historii. W tym celu opuszcza rodzinne Meryton i rusza w podróż przez Anglię epoki regencji – od Londynu aż po Krainę Jezior. Nie jest to jednak ucieczka, a próba odzyskania siebie i zbudowania własnej tożsamości w świecie, w którym wszystko opiera się na pozorach, małżeńskich układach i społecznych oczekiwaniach. Co więcej, jej dążenie do niezależności staje się również początkiem nieoczekiwanej historii miłosnej.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Czytaj także: Czekasz na nowych „Bridgertonów”? Te seriale warto zobaczyć przed premierą kolejnego sezonu

Nowe spojrzenie na twórczość Jane Austen

Twórcy serialu nie ukrywają, że świadomie bawią się klasycznym mitem Darcy’ego” i całego świata „Dumy i uprzedzenia” Jane Austen. Nie jest to jednak kolejna historia o idealnym romansie. Raczej opowieść o kimś, kto zawsze był inny i mało interesujący, a teraz nagle dostaje prawo głosu. Nic więc dziwnego, że najczęściej powtarzające się opinie o serialu mają wspólny mianownik: „ciepły i przyjemny”, „wspaniały, wzruszający, radosny”, „błyskotliwy i uroczy”, „cudowny”, „bardzo cozy”, „wywołuje uśmiech”.

Czytaj także: Marzysz o panu Darcym? Ten test pokaże, który mężczyzna z powieści Jane Austen jest najbliższy twojemu ideałowi

I rzeczywiście – „Ta inna siostra Bennet” to kojąca produkcja, którą można włączyć po ciężkim dniu i pozwolić jej „zrobić swoje”. Widzowie zwracają też uwagę na piękne kostiumy i scenografię, świetną grę aktorską oraz klimat starych dobrych seriali BBC z lat 90. To po prostu coś pomiędzy »Downton Abbey« a klasycznymi adaptacjami książek Austen. Jedna z opinii jednak szczególnie trafia w sedno:

Idealny serial na gorszy dzień. Do tego koc, kubek herbaty i od razu wraca wiara w świat i ludzi”.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Czytaj także: Jane Austen – ekranizacje powieści. Najlepsze filmy na podstawie książek autorki

Najciekawszym elementem serialu jest natomiast urocza główna bohaterka, która zaczyna powoli otwierać na świat po latach bycia tą nieatrakcyjną, nieciekawą i inną siostrą. Mary nie jest tu jednak w żaden sposób wygładzona – bywa dziwna, niezręczna i niepasująca, ale właśnie to sprawia, że staje się wiarygodna. To zatem historia o brzydkim kaczątku, które niekoniecznie staje się pięknym łabędziem, ale dzięki pokorze i dobremu sercu zjednuje sobie ludzi – w tym również mężczyzn, bo wariacja wokół twórczości Austen nie może się obyć bez wątku miłosnego. To także ważne przesunięcie w austenowskiej tradycji: zamiast przemiany w „idealną bohaterkę”, dostajemy wątek o akceptacji siebie.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Czytaj także: Ten serial w klimacie „Bridgertonów” podbija serca widzów. Porusza tematykę ślubnych łowów, miłosnych dylematów i walki o status

Nie jest to serial jednak bez skazy. Pojawiają się głosy o niespójnościach fabularnych, zbyt krótkich odcinkach i fabule, w której dzieje się niewiele, ale nawet te krytyczne opinie mają łagodny ton – jakby wynikały bardziej z niedosytu niż rozczarowania. „Ta inna siostra Bennet” to w końcu serial, który nie stawia na widowisko, nie idzie w stronę przepychu ani skandalu. Zamiast tego oferuje spokój, czułość i bohaterkę, której możemy kibicować. To po prostu serial, który jest jak plasterek na złamane serce. I chyba właśnie w tym tkwi jego siła. Nie jest to produkcja rewolucyjna, a raczej delikatne przypomnienie, że czasem zamiast siebie, warto zmienić otoczenie.

Serial „Ta inna siostra Bennet” obejrzeć można na platformie HBO Max.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE