W jaki sposób komornik ściąga alimenty – wyjaśnia ekspert Rafał Wojtyna?

Alimenty to świadczenie zasądzone najczęściej na rzecz dziecka. Ich wysokość zawsze jest uzasadniona potrzebami alimentowanego oraz możliwościami płatnika, by mógł on dokonywać wpłat terminowo i w pełnej wysokości. Jeśli tego nie robi, wierzyciel może zwrócić się o pomoc w wyegzekwowaniu należności do komornika. Dowiedz się, jak wygląda ta procedura.

Jak przeprowadzić egzekucję alimentów?

Jeśli alimenty nie wpływają na zasądzone konto w odpowiedniej kwocie lub dłużnik całkowicie uchyla się od ich płacenia, trzeba wnieść do komornika sądowego wniosek o wszczęcie postępowania egzekucyjnego. Wniosek taki składa wierzyciel – w praktyce najczęściej jest to rodzić działający jako przedstawiciel ustawowy dziecka, na którego rzecz sąd zasądził alimenty od drugiego rodzica. Dokument składa się go w sądzie właściwym dla miejsca zamieszkania dłużnika lub wierzyciela. Wniosek ten powinien zawierać dane dłużnika, kwotę wierzytelności (wysokość zaległych alimentów z odsetkami lub informację na temat tego, w których miesiącach świadczenie nie zostało uregulowane) oraz tytuł egzekucyjny (wykonawczy), czyli ugodę, umowę lub orzeczenie sądu dotyczące przyznania alimentów z klauzulą wykonalności. Warto wiedzieć, że taki wniosek można wnieść bez żadnych opłat. Również wydatki w toku postępowania pokrywa sąd.

Jak wygląda egzekucja komornicza alimentów?

Komornik, podejmując się egzekucji, w pierwszej kolejności powinien przeprowadzić dochodzenie celem ustalenia majątku dłużnika. Nawet, jeśli wniosek nie zawiera danych dotyczących np. miejsca zamieszkania osoby niepłacącej alimentów, komornik może skorzystać z pomocy policji, by je ustalić, a także uzyskać informacje na temat jego miejsca pracy. Kieruje ponadto stosowne zapytania do ZUS-u, urzędu skarbowego, Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców itp. – wyjaśnia Rafał Wojtyna ekspert komorniczy.

Dopiero gdy zostanie ustalona wysokość majątku dłużnika, komornik będzie mógł przystąpić do zajęcia. Procedura może przebiegać na kilka sposobów.

  • Najprostszą metodą jest zajęcie wynagrodzenia – potrąceniom ulega wówczas 60% pensji, niezależnie od jej wysokości. W przypadku zatrudnienia na umowę o pracę nie ma zastosowania tzw. kwota wolna od potrąceń wynosząca równowartość najniższego wynagrodzenia krajowego. Wówczas stosowne pismo otrzymuje pracodawca dłużnika.
  • Zajęciu w takiej sytuacji podlega też rachunek bankowy (konto) dłużnika. W tym przypadku również nie obowiązuje kwota wolna od potrąceń, dlatego komornik może zająć konto w całości (również pozostałe 40% wynagrodzenia za pracę, jeśli trafia ono właśnie na ten rachunek bankowy).
  • Komornik może zająć także ruchomości dłużnika, a ponadto przedmioty będące we władaniu osoby z nim zamieszkującej – chyba, że udowodni ona, iż są jej własnością. Najczęściej zajęciu podlegają w takim przypadku najbardziej wartościowe przedmioty – pojazdy, elektronika, sprzęt RTV czy AGD, wyposażenie mieszkania. Według najnowszych przepisów komornik nie może jednak pozbawić dłużnika sprzętów niezbędnych do życia (np. lodówki, odkurzacza czy kuchenki).

Co więcej, dłużnik w takiej sytuacji zostaje obciążony kosztami postępowania komorniczego oraz kosztami sądowymi. Kwotę dolicza się do długu alimentacyjnego. Wnioskodawca może również być zobowiązany do poniesienia tych kosztów, ale tylko wtedy, jeśli okaże się, że egzekucja była niepotrzebna, a wysokość alimentów była regulowana prawidłowo.

Z kolei, jeśli niemożliwe jest ustalenie majątku dłużnika lub wskazanie miejsca jego pobytu, wierzyciel może wystąpić o odpowiednie zaświadczenie od komornika. Z zaświadczeniem o bezskuteczności egzekucji świadczeń alimentacyjnych można udać się do ośrodka pomocy społecznej, by rozpocząć procedurę związaną z uzyskaniem środków z Funduszu Alimentacyjnego.