1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. REKLAMA
  4. >
  5. Złoto, srebro, platyna. Czy warto w nie inwestować?

Złoto, srebro, platyna. Czy warto w nie inwestować?

Fot. Materiały partnera
Fot. Materiały partnera
Metale szlachetne odgrywają coraz większą rolę w globalnej rywalizacji mocarstw, a w skarbcach przygotowuje się dla nich specjalne miejsce. Co to oznacza dla indywidualnych inwestorów?

Po hossie w 2025 roku metale szlachetne przestały być wyłącznie aktywami „na czarną godzinę”. Dziś w świecie deglobalizacji są strategicznym elementem „prężenia finansowych muskułów” i sygnałem, że państwo lub instytucja nie są całkowicie zależne od globalnego systemu kontrolowanego przez inne podmioty. Stały się „twardą tarczą” zwiększającą niezależność.

Dla kogo złoto? Dla kogo platyna?

Złoto wchodzi w 2026 rok jako nowy standard bezpieczeństwa. Przekroczenie 4 tys. USD za uncję w 2025 roku było punktem zwrotnym, a prognozy na koniec 2026 roku to nawet 6-7 tys. USD. To nie kaprys rynku, lecz efekt trwałej zmiany zachowania banków centralnych, które zastępują aktywa dolarowe złotem (choć paradoksalnie jego cena wciąż liczona jest w dolarach). Złoto pełni dziś funkcję neutralnej waluty niepodlegającej sankcjom ani decyzjom jednego regulatora. Dla kogo? Dla inwestorów z długim horyzontem, którzy chcą spać spokojnie, gdy polityka robi się burzliwa.

Srebro to metal, o który wciąż rywalizują rosnące branże technologiczne, przemysł fotowoltaiczny, centra danych AI czy infrastruktura energetyczna. Już od sześciu lat na rynku jest deficyt podaży srebra. Zapasy w magazynach w Londynie i USA spadają do rekordowo niskich poziomów. A ceny rosną: w prognozach to 120, a nawet 150 USD za uncję. Srebro bardziej niż złoto reaguje na cykle przemysłowe i napięcia handlowe między USA, Chinami i UE - ale dla tych, którzy wierzą w zieloną transformację, może być akceleratorem wyników. Z kolei platyna jest cichym bohaterem przejścia z paliw kopalnych do nowego systemu energetycznego, bo jest kluczowa w wielu procesach. Pallad, czyli metal szlachetny z grupy platynowców, używany często w stopach białego złota, przez lata pozostawał w cieniu, żeby wrócić do katalizatorów, napędów hybrydowych oraz projektów gospodarki wodorowej. Oba metale odpowiednie są dla inwestorów, którzy chcą dodać do portfela element transformacji i nie boją się myśleć w perspektywie długoterminowej.

dr Piotr Arak, główny ekonomista VeloBanku, adiunkt na Wydziale Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego, ekspert Atlantic Council. dr Piotr Arak, główny ekonomista VeloBanku, adiunkt na Wydziale Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego, ekspert Atlantic Council.

Jak zainwestować w metale szlachetne?

Inwestycje w metale szlachetne najlepiej realizować poprzez specjalnie stworzone do tego produkty - kupowanie biżuterii lepiej zostawić na rodzinne okazje. Złoto najlepiej nabyć w formie sztabek lub monet albo zainwestować w ETF-y (fundusze notowane na giełdzie). Srebro i platynę również można kupić fizycznie albo w formie produktów strukturyzowanych inwestujących np. w kopalnie. Wybór formy zależy od indywidualnych preferencji, wygody obsługi oraz możliwości logistycznych, w tym posiadania sejfu i kosztów przechowywania. Inwestycje w metale szlachetne warto potraktować jako dywersyfikację. Złoto może być fundamentem (stabilizatorem ryzyka), srebro - strategicznym dodatkiem z wyższą zmiennością, platyna - akcentem energetycznej zmiany. Pamiętaj: metale szlachetne nie płacą dywidendy, ale dają spokój w chwilach geopolitycznych turbulencji. I lubią cierpliwść.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email