Według najnowszego raportu The Lancet, około 50 procent przypadków demencji da się uniknąć o ile ograniczymy sprzyjające jej czynniki. Obok niezdrowej diety, braku ruchu, niedoborów snu i samotności, do rozwoju demencji może przyczyniać się niedobór litu – pierwiastka, którego ilość w organizmie spada wraz z wiekiem.
Takie wnioski płyną z badań opublikowanych w 2025 roku na łamach pisma „Nature”. Przeprowadził je zespół naukowców z Harvard Medical School pod kierownictwem profesora genetyki i neurologii Bruce’a A. Yanknera. Choć eksperyment dotyczył myszy, istnieją bardzo duże szanse, że jego wyniki przełożą się na leczenie demencji u ludzi.
Profesor Yankner wraz ze swoim zespołem odkrył, że u zdrowych mysz, którym podawano pokarm z obniżoną zawartością litu, zaczynały zanikać synapsy, a ich pamięć pogarszała się. Naukowcy postanowili odwrócić ten proces.
– Zauważyliśmy, że gdy zaczęliśmy podawać orotan litu starzejącym się myszom, u których zaczęły się już problemy z pamięcią, lit przywracał u nich pamięć do poziomu młodych dorosłych osobników w wieku sześciu miesięcy – wyjaśnił profesor.
Wspomniany orotan litu to organiczna sól litu i kwasu orotowego, która dostępna jest w postaci suplementów diety. Jednak badania nad jego stosowaniem u ludzi są bardzo ograniczone i póki co nie ma rzetelnych, przekonujących dowodów na to, by substancja ta poprawiała funkcje poznawcze (choć tak jest reklamowana).
U ludzi stosuje się za to węglan litu. Zawierające go leki przepisuje się pacjentom ze stwierdzoną chorobą afektywną dwubiegunową, ponieważ stabilizuje wahania nastrojów. Jest to pewna poszlaka, która sugeruje, że lit może pełnić ważną rolę w funkcjonowaniu ludzkiego mózgu. Ale jest ich więcej.
W ramach tego samego badania, którego kierownikiem był prof. Yanker, zbadano również pośmiertne stężenie litu w mózgach 285 zmarłych osób. U części z nich przed śmiercią zdiagnozowano Alzheimera, część zdradzała jedynie początkowe objawy tej choroby, a pozostali badani za życia byli zdrowi. Okazało się, że u osób dotkniętych chorobą Alzheimera poziom litu w korze przedczołowej, obszarze mózgu kluczowym dla pamięci i podejmowania decyzji, był przeciętnie o 36 procent niższy niż u osób bez pogorszenia funkcji poznawczych. Wśród badanych, którzy byli w początkowej fazie choroby, poziom tego pierwiastka był niższy o 23 procent.
Wpływ litu na mózg i jego funkcje poznawcze jest dobrze zbadany. Pierwiastek ten działa jak regulator i stabilizator pracy komórek nerwowych. Jednym z jego kluczowych zadań jest hamowanie enzymu GSK-3β, który w nadmiarze utrudnia uczenie się i osłabia pamięć. Lit powoduje zwiększenie neuroplastyczności mózgu oraz chroni neurony przed degradacją. Poprzez stymulację czynnika neurotroficznego BDNF, sprzyja powstawaniu nowych połączeń synaptycznych oraz wspiera hipokamp, czyli obszar w mózgu odpowiedzialny za pamięć. Ponadto lit jest regulatorem neuroprzekaźników, dzięki czemu ogranicza nadmierne pobudzenie i stabilizuje nastrój.
Należy jednak podkreślić, że ustalenia te dotyczą litu naturalnie występującego w mózgu, a nie stosowania suplementów litu. Choć eksperyment naukowców z Harvardu dał bardzo obiecujące wyniki, które mogą zainicjować przełom w leczeniu demencji (w tym jej najpopularniejszej odmiany – choroby Alzheimera), konieczne jest przeprowadzenie dalszych badań na ludziach.
– Na tym etapie nie zalecam przyjmowania litu, ponieważ nie został on dopuszczony jako metoda leczenia [zaburzeń pamięci] u ludzi. Zawsze musimy zachować ostrożność, ponieważ wraz z przechodzeniem od badań na myszach do badań na ludziach wiele rzeczy może się zmienić – zaznacza profesor Yanker.
Naukowcy wiedzą coraz więcej o czynnikach sprzyjających rozwojowi demencji i hamujących ją. W Zwierciadlo.pl donosiliśmy między innymi o tym, że: