Wimbledon rządzi się swoimi kodeksami elegancji, ale w tym roku damy zasiadające w Royal Box złamały jedną z niepisanych zasad – miejsce kwiecistych sukienek zajęły lniane garnitury. Sienna Miller, Kate Middleton i Claire Foy udowodniły, że garnitur wcale nie musi być sztywny i formalny, a to wystarczyło, by trend przeskoczył płot kortu centralnego i trafił na listy letnich stylizacji na zupełnie inne okazje niż tenis.
Lniany garnitur zdetronizował sukienkę na trybunach Wimbledonu
To Sienna Miller jako pierwsza przypieczętowała tę zamianę, kiedy 4 lipca pojawiła się na Centre Court w luźnym szarobeżowym garniturze od Ralpha Laurena. W teorii trzyczęściowy komplet brzmi elegancko, choć nieco sztywno – ale w lnianym wydaniu, bez wymuszonej krawieckiej precyzji, staje się nagle szykowny i swobodny za jednym zamachem. Kilka dni później podobny beżowy garnitur, noszony rozpięty na białym T-shircie, wybrała znana z „The Crown” Claire Foy, która uzupełniła go czarnymi mokasynami i dyskretną torebką.
Ale nie tylko aktorki postanowiły postawić na szykowny lniany ancug. Podobną drogą poszła też Kate Middleton, na czwarty dzień turnieju wybierając elektryzująco niebieski komplet od Gabrieli Hearst – żakiet „Stephanie” z ostrymi klapami i ozdobnymi guzikami przy talii oraz szerokie spodnie z wysokim stanem „Vesta”. Księżna założyła go na białą koszulę, dodała kolczyki „Stella” od Carousel Jewels i złote czółenka Ralpha Laurena.
Jak przenieść ten trend poza kort – do pracy, na wesele i na wieczorne wyjście?
Len bywa zbyt swobodny na bardziej formalne okazje, dlatego warto zasięgnąć inspiracji od Victorii Beckham, która już w styczniu pokazała, jak nosić lniany garnitur, by pasował zarówno do biura, jak i na oficjalne letnie wydarzenie. Projektantka postawiła na dopasowany niebieski komplet i zestawiła go z dodatkami w kolorze burgundu – ten kontrast dodaje zachowawczej stylizacji odrobiny pazura, ale jest na tyle nierażący, że świetnie sprawdzi się na biznesowym spotkaniu. Posh Spice zamieniła też klasyczną koszulę na rozpinany podkoszulek, który wyzierał spomiędzy klap marynarki – tym sposobem stylizacja staje się mniej sztywna, a do tego bardziej przewiewna, co z pewnością docenisz przy kolejnej fali upałów.
(Fot. Pierre Suu/GC Images)
Jak nosić lniany garnitur latem, żeby wyglądać swobodnie i elegancko jednocześnie
Sekret leży w proporcjach i dodatkach. Jeśli marzysz o efekcie, jaki na trybunach osiągnęły Miller czy Foy, sięgnij po fason oversize – najlepiej w chłodniejszych, jasnych kolorach – bo to nadmiar materiału daje tę pożądaną, nieco niedbałą lekkość. Do garnituru zamiast szpilek lepiej sięgnąć po płaskie buty – sandały na pasku albo mokasyny – a żakiet nosić rozpięty, na ulubionym białym T-shircie albo jedwabnym podkoszulku zamiast koszuli. Tak potraktowany garnitur przestaje być mundurkiem na spotkania biznesowe, a staje się znakiem rozpoznawczym eleganckiej, ale zrelaksowanej kobiety.